Jajka po benedyktyńsku z piekarnika – zapiekanka dla ośmiu osób, którą składam wieczorem, a rano tylko wsuwam do pieca

Klasyczne jajka po benedyktyńsku robi się pojedynczo i człowiek stoi nad garnkiem, aż wszyscy zdążą zjeść po kolei. U mnie w domu tak się nie da, bo przy stole siedzi osiem osób i każdy chce jeść w tej samej chwili. Dlatego przełożyłam to wszystko do jednej blaszki i wstawiam do piekarnika. Muffinki nasiąkają masą jajeczną, boczek robi się słony i wyrazisty, a sos holenderski leje się na wierzch na końcu.

Jajka po benedyktyńsku z piekarnika - zapiekanka dla ośmiu osób, którą składam wieczorem, a rano tylko wsuwam do pieca

4,3/5 · 45 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje8
Kalorie500 kcal

Składniki:

Podstawa

  • 6 muffinek angielskich pokrojonych w kostkę

Białko

  • 340 g boczku kanadyjskiego pokrojonego w kostkę
  • 10 dużych jajek

Mleczne i płyny

  • 480 ml mleka
  • 2 łyżki roztopionego masła

Przyprawy

  • 1 łyżeczka musztardy w proszku
  • 1 łyżeczka suszonej cebuli
  • 1 łyżeczka czosnku w proszku
  • ½ łyżeczki drobnej soli
  • ¼ łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu

Sos

  • Gotowy sos holenderski – torebka albo słoik

Do dekoracji

  • Świeży szczypiorek
  • Szczypta papryki w proszku

Inne

  • Spray do smażenia

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 190 stopni i daję mu się porządnie rozgrzać. W tym czasie spryskuję formę 23×33 cm sprayem do smażenia. Nie żałuję – w rogach zapiekanka najchętniej się przykleja.

2. Muffinki kroję w kostkę mniej więcej na dwa centymetry. Nie muszą być równe, ważne żeby nie były za duże, bo wtedy w środku zostaną suche.

3. Boczek kanadyjski tnę w kostkę podobnej wielkości. Jeśli plastry są cienkie, składam je po kilka na raz i kroję w paski, a potem w poprzek. Idzie szybciej.

4. Na dnie formy rozkładam połowę muffinek, na to sypię połowę boczku. Potem druga taka sama warstwa – reszta pieczywa, reszta boczku. Wyrównuję ręką, żeby nigdzie nie było górki.

5. W dużej misce roztrzepuję jajka z mlekiem i roztopionym masłem. Dorzucam musztardę w proszku, suszoną cebulę, czosnek i sól. Mieszam trzepaczką tak długo, aż masa będzie równa i jednolicie żółta, bez smug białka.

6. Wylewam masę równo po całej formie. Chwilę czekam i lekko dociskam pieczywo łyżką, żeby wszystko zeszło pod płyn i zdążyło nasiąknąć. Potem szczelnie zakrywam formę folią aluminiową.

7. Wstawiam do pieca i piekę pod przykryciem 30 minut. Przez ten czas nie zaglądam – para pod folią robi całą robotę.

8. Zdejmuję folię, uważając na gorący obłok, i dopiekam jeszcze około 15 minut. Zapiekanka jest gotowa, gdy środek się zetnie i przestanie się trząść przy poruszeniu formą, a wierzch złapie rumieniec.

9. Wyjmuję i daję jej 5 minut spokoju na blacie. Dopiero potem kroję na 8 porcji – ciepła i odpoczęta trzyma się w kawałku, gorąca się rozpada.

10. Sos holenderski podgrzewam osobno, na małym ogniu, mieszając cały czas. Ma być ciepły, nie gorący – jak zacznie bulgotać, jest po nim. W mikrofali robię to po 15 sekund i za każdym razem mieszam. Polewam porcje, sypię szczypiorek i szczyptę papryki.

Jajka po benedyktyńsku z piekarnika - zapiekanka dla ośmiu osób, którą składam wieczorem, a rano tylko wsuwam do pieca

Rady babci:

Jeśli masa jajeczna wygląda, jakby jej było za mało, to znaczy że pieczywo już ją wypiło – tak ma być. Nie dolewaj mleka, bo środek wyjdzie wodnisty.

Sos holenderski zwarzy się od wysokiej temperatury i nic go już nie uratuje. Grzej powoli i zdejmij z ognia, zanim uznasz, że jest wystarczająco ciepły.

Gdy wierzch brązowieje za szybko, a środek jeszcze płynny, przykryj z powrotem folią i dopiekaj. Piekarniki różnie grzeją i to normalne.

Zapiekanka złożona dzień wcześniej wychodzi ze zimnej lodówki i potrzebuje 10-15 minut dłużej. Sprawdź środek nożem, zanim ją wyjmiesz.

Nie krój od razu po wyjęciu. Te pięć minut przerwy decyduje o tym, czy na talerzu wyląduje kawałek, czy kupka.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do 4 dni. Odgrzewam powoli w mikrofali albo w piekarniku pod folią, żeby nie wyschły. Sos holenderski zawsze podgrzewam osobno – razem z zapiekanką się rozwarstwia.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast boczku kanadyjskiego można dać boczek z indyka albo zwykłą szynkę. Mleko krowie zastąpi migdałowe lub owsiane, ale masła nie odpuszczaj – od niego jest smak i konsystencja. Muffinki spokojnie zamienisz na chleb żytni albo pszenny na zakwasie.

Z czym podać:

Podaję z sałatką owocową albo zieloną skropioną cytryną, żeby przełamać tłustość. Do pełnego brunchu dokładam pieczone ziemniaki lub podsmażone szparagi.

Najczęściej zadawane pytania:

Mogę użyć zwykłego wędzonego boczku zamiast kanadyjskiego?

Możesz, tylko danie wyjdzie bardziej dymne i tłustsze. Podsmaż go wcześniej na patelni i odsącz z tłuszczu, bo inaczej zbierze się on na dnie formy. Czas pieczenia wtedy warto skrócić o kilka minut.

Da się to złożyć dzień wcześniej?

Tak i to jest największa zaleta tej zapiekanki. Ułóż warstwy, zalej masą jajeczną, przykryj i wstaw do lodówki na noc. Rano wsuwasz do pieca, pamiętając że zimna potrzebuje 10-15 minut dłużej.

Dlaczego sos holenderski mi się rozwarstwia przy podgrzewaniu?

Bo jest za gorąco – emulsja z jajek i masła pęka i tłuszcz się wytrąca. Grzej na najmniejszym ogniu, mieszając bez przerwy, albo w mikrofali po 15 sekund z mieszaniem za każdym razem. Nigdy nie doprowadzaj do wrzenia.

Czym zastąpić angielskie muffinki?

Weź inne mocne pieczywo, na przykład brioche albo chleb na zakwasie, pokrojone w kostkę. Musi chłonąć masę jajeczną, ale nie rozpadać się na papkę. Lekko czerstwe sprawdza się lepiej niż całkiem świeże.

Można dorzucić do środka warzywa?

Można, tylko najpierw podsmaż je i odparuj wodę – surowy szpinak czy grzyby puszczą sok i rozwodnią masę. Dobrze pasują też pieczone papryki. Wrzuć je między warstwy pieczywa i boczku.

Postaw formę na środku stołu, sos w dzbanuszku obok i niech każdy leje sobie tyle, ile lubi. Smacznego.