Kremowa zupa warzywna z tymiankiem i rozmarynem – jeden garnek, pół godziny i smakuje jak nadzienie z zapiekanki
To zupa na te wieczory, kiedy nie chce się już nic wymyślać. Warzywa mam prawie zawsze pod ręką, garnek jeden, a smak wychodzi taki, jakby ktoś się przy tym namęczył pół dnia. Tymianek z rozmarynem robią tu całą robotę – pachną domem i niedzielnym obiadem. Na drugi dzień jest jeszcze lepsza, więc chętnie robię większy garnek.

Składniki:
Tłuszcze i oleje
- 30 ml oliwy z oliwek albo niesolonego masła
Warzywa
- 200 g różyczek brokuła
- 150 g mrożonego groszku
- 2 średnie ziemniaki, pokrojone w kostkę
- 2 średnie marchewki, pokrojone w kostkę
- 150 g kukurydzy, świeżej albo mrożonej
- 1 średnia cebula, pokrojona w kostkę
- 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
Płyny
- 950 ml bulionu warzywnego
- 240 ml mleka pełnotłustego albo śmietanki 12%
- 120 ml śmietany kremówki (opcjonalnie)
Środek zagęszczający
- 15 g mąki pszennej
Zioła i przyprawy
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- 1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
- sól do smaku
- świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
- posiekana natka pietruszki do posypania
Przygotowanie:
1. W dużym garnku rozgrzewam oliwę albo masło na średnim ogniu. Wrzucam cebulę i czosnek i mieszam, aż zaczną skwierczeć i ładnie pachnieć. Czosnek ma zmięknąć, nie przypalić się – jak zrobi się brązowy, będzie gorzki.
2. Dorzucam ziemniaki i marchewkę. Smażę jakieś 5 minut, mieszając od czasu do czasu, żeby kostki obtoczyły się w tłuszczu i złapały trochę koloru.
3. Posypuję wszystko mąką. Mieszam energicznie, aż mąka zniknie i oblepi warzywa. Tego kroku nie skracam – to on decyduje, czy zupa będzie gładka, czy grudkowata.
4. Teraz bulion, ale powoli. Wlewam po trochu, cały czas mieszając trzepaczką, aż wszystko się połączy. Dopiero jak pierwsza porcja się rozprowadzi, dolewam następną.
5. Wsypuję tymianek, rozmaryn, solę i pieprzę. Nie żałuję soli – warzywa dużo jej biorą. Przykrywam i gotuję na małym ogniu 15 minut, aż ziemniak da się bez oporu przebić widelcem.
6. Wrzucam brokuły, groszek i kukurydzę. Gotuję jeszcze 5-7 minut, nie dłużej. Brokuł ma zostać zielony i lekko jędrny, a nie rozpaść się w mgłę.
7. Ściszam ogień i wlewam mleko, a jeśli mam ochotę na bogatszą zupę – także śmietanę kremówkę. Mieszam, aż zupa zgęstnieje i zrobi się aksamitna. Od tego momentu nie doprowadzam jej już do wrzenia.
8. Próbuję i doprawiam na koniec, bo po mleku smak zawsze siada. Rozlewam do misek i sypię na wierzch garść posiekanej natki. Podaję gorące.

Rady babci:
Jeśli zupa wyszła za rzadka, nie dosypuj mąki prosto do garnka – rozmieszaj łyżkę mąki w odrobinie zimnej wody i wlewaj tę zawiesinę powoli, mieszając.
Za gęsta? Dolej trochę bulionu albo mleka i zagotuj na chwilę. Ta zupa gęstnieje jeszcze po zdjęciu z ognia, więc lepiej zostawić ją odrobinę rzadszą, niż lubisz.
Zrobiły się grudki, bo bulion poszedł za szybko – przetrzyj zupę trzepaczką albo zblenduj chochlę zupy i wlej z powrotem. Zwykle to wystarczy.
Zielone warzywa zawsze na sam koniec. Brokuł wrzucony razem z ziemniakami zszarzeje i będzie się rozpadał.
Po dodaniu mleka trzymaj mały ogień. Jak zupa zawrze, nabiał może się zwarzyć i zrobią się kłaczki.
Jak przechowywać:
Studzę zupę do końca i przekładam do szczelnego pojemnika – w lodówce stoi spokojnie 4 dni. Odgrzewam powoli w garnku, a jeśli przez noc zbyt zgęstniała, dolewam trochę mleka albo bulionu. Można ją też zamrozić, tylko rozmrażaj przez noc w lodówce, nie na blacie.
Czym zastąpić składniki:
Na wersję wegańską biorę oliwę zamiast masła, mleko roślinne albo kokosowe zamiast krowiego i pomijam śmietanę – dalej wychodzi kremowa. Ziemniaki można zamienić na bataty lub korzeń pietruszki, który jest słodszy i bardziej wyrazisty. Zamiast brokuła wrzuć jarmuż albo szpinak, tylko dodaj go dosłownie na ostatnią minutę.
Z czym podać:
Podaję z grubą kromką chrupiącego chleba do maczania albo z lekką sałatą obok. Na wierzch dobrze robi podsmażona szalotka, prażone pestki dyni, a jak ktoś lubi – garść startego ostrego cheddara.
Najczęściej zadawane pytania:
Da się zrobić tę zupę bez nabiału?
Tak. Zamiast masła użyj oliwy, mleko zastąp roślinnym, a śmietanę po prostu pomiń. Zupa zostanie kremowa, bo gęstość daje jej mąka podsmażona z warzywami, a nie tłusty nabiał.
Dlaczego zrobiły mi się grudki i jak tego uniknąć?
Grudki biorą się z bulionu wlanego za szybko na mąkę. Dolewaj go małymi porcjami, cały czas mieszając trzepaczką, i czekaj, aż każda porcja się rozprowadzi. Jeśli już się zrobiły, zblenduj chochlę zupy i wlej z powrotem do garnka.
Jakie warzywa mogę dołożyć albo czym zastąpić te z listy?
Trzon to marchew, ziemniak, brokuł, groszek i kukurydza. Spokojnie wejdzie tu też seler, por, pieczarki czy fasolka szparagowa – twarde dokładaj razem z ziemniakami, delikatne dopiero na końcu.
Jak długo to wszystko się gotuje?
Ziemniaki z marchewką potrzebują około 15 minut pod przykryciem, aż zmiękną. Potem reszta warzyw jeszcze 5-7 minut i koniec. Całość razem z krojeniem zajmuje niecałą godzinę.
Mogę ugotować ją dzień wcześniej?
Nawet warto – na drugi dzień zioła się przegryzają i smak jest głębszy. Trzymaj ją w lodówce i odgrzewaj na małym ogniu, dolewając trochę mleka, bo przez noc porządnie gęstnieje.