Bananowe batoniki z lukrem ze zrumienionego masła – pieczone w kwadratowej formie, u mnie w domu nie dożywają wieczora

Kiedy na blacie leżą banany w brązowe plamy, u mnie zawsze kończy się to pieczeniem. Te batoniki są mięciutkie, wilgotne i gotowe w niecałą godzinę. Cały sekret siedzi w maśle, które rumienię na patelni, zanim trafi do lukru – pachnie wtedy orzechami i karmelem. Robię je w formie 20×20 i kroję na dziewięć kawałków, bo tyle akurat starcza na jedno popołudnie.

Bananowe batoniki z lukrem ze zrumienionego masła - pieczone w kwadratowej formie, u mnie w domu nie dożywają wieczora

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem45 min
Porcje9 / Dziewięć batoników
Kalorie350 kcal

Składniki:

Sucha mieszanka

  • 240 g cukru pudru
  • 2,5 g soli (mniej więcej pół płaskiej łyżeczki)
  • 125 g mąki pszennej
  • 100 g cukru kryształu
  • 2,5 g sody oczyszczonej

Mokre składniki

  • 22 ml mleka
  • 115 g masła bez soli
  • 120 g gęstej śmietany 18%
  • 1 duże jajko
  • około 2 średnie, bardzo dojrzałe banany, rozgniecione (240 g)
  • 5 ml ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 190 stopni. Formę 20×20 cm wykładam papierem do pieczenia tak, żeby wystawał po bokach – potem wyjmę ciasto za te uszy i nie będę się szarpać.

2. Masło wrzucam do średniego rondla i topię na średnim ogniu. Nie odchodzę od kuchenki. Najpierw zaszumi, potem ucichnie, a na dnie zaczną się zbierać brązowe drobinki i po kuchni pójdzie orzechowy zapach. Wtedy natychmiast przelewam je do żaroodpornej miski, razem z tym, co zostało na dnie, i mieszam chwilę, żeby przestało pracować.

3. W dużej misce łączę cukier kryształ, śmietanę, masło i jajko. Ubijam, aż masa zrobi się gładka i kremowa, bez oczek tłuszczu.

4. Banany rozgniatam widelcem na talerzu – im bardziej papkowate, tym lepiej. Dodaję je do masy razem z ekstraktem waniliowym i mieszam.

5. Wsypuję mąkę, sodę i sól. Teraz już bez trzepaczki, tylko łyżką i tylko do połączenia. Zniknęły suche smugi mąki – koniec mieszania. Kto miesza dłużej, ten dostaje gumę zamiast ciasta.

6. Przelewam ciasto do formy i rozprowadzam równo po rogach. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20-25 minut, aż wierzch będzie złocisty, a patyczek wbity w środek wyjdzie suchy.

7. Wyjmuję i zostawiam na chwilę w formie, żeby odpuściło. Potem podważam ciasto razem z papierem i przenoszę na kratkę albo deskę.

8. Do przestudzonego zrumienionego masła wsypuję cukier puder, wlewam wanilię i mleko. Ubijam na gładki, lejący się lukier. Jeśli będzie za gęsty, dodaję mleka po pół łyżeczki.

9. Po jakichś 10-15 minutach od wyjęcia, gdy ciasto jest jeszcze ledwo ciepłe, rozsmarowuję lukier po całości. Czekam, aż stężeje, i kroję na dziewięć kawałków.

Bananowe batoniki z lukrem ze zrumienionego masła - pieczone w kwadratowej formie, u mnie w domu nie dożywają wieczora

Rady babci:

Nie zdejmuj masła z ognia za wcześnie ani za późno – jak tylko poczujesz orzechowy zapach i zobaczysz brązowe drobinki na dnie, przelewaj do zimnej miski, bo w gorącym rondlu przypali się w kilkanaście sekund.

Banany muszą być naprawdę dojrzałe, w ciemne plamy. Jeśli twoje są jeszcze żółte i twarde, potrzymaj je dzień na blacie w papierowej torbie.

Gdy lukier spływa i nie chce się trzymać, to znak, że ciasto było za gorące. Wstaw je na dziesięć minut do chłodnego miejsca i rozsmaruj jeszcze raz.

Za twardy lukier rozluźnij odrobiną mleka, za rzadki dosyp cukru pudru po łyżce. Dodawaj po trochu, bo z powrotem się nie cofnie.

Jeżeli wierzch łapie kolor, a środek jest jeszcze mokry, przykryj formę luźno folią aluminiową i dopiekaj jeszcze pięć minut.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej trzymają się miękkie przez dwa dni. Na dłużej wstaw je do lodówki, ale wyjmij pół godziny przed podaniem, żeby lukier wrócił do siebie. Można też zamrozić pojedynczo owinięte kawałki i rozmrażać przez noc w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast śmietany możesz wziąć gęsty jogurt grecki – wyjdzie lżej, choć ciasto będzie odrobinę mniej wilgotne. Na wersję bezmleczną użyj masła roślinnego i napoju roślinnego w tych samych proporcjach. Jeśli banany nie są dostatecznie dojrzałe, dołóż łyżkę miodu albo syropu klonowego.

Z czym podać:

Podawaj lekko ciepłe, gdy lukier się rozpuszcza, albo schłodzone, gdy ma być twardszy – do kawy albo mocnej herbaty. Kto lubi chrupanie, może wmieszać w ciasto posiekane orzechy lub kawałki czekolady.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje bananowe batoniki wyszły suche?

Najczęściej winne są za mało dojrzałe banany albo za długie pieczenie. Sprawdzaj patyczkiem już po dwudziestu minutach – ma wyjść suchy, ale bez zaschniętej skorupy. Śmietana i dobrze rozgniecione banany robią całą wilgotność.

Czy mogę użyć bananów z zamrażarki?

Tak, ale rozmroź je do końca i odciśnij nadmiar płynu, najlepiej na sitku. Zamrożone banany puszczają dużo soku, a to rozrzedza ciasto i wydłuża pieczenie.

Jak długo studzić ciasto przed nałożeniem lukru?

Wystarczy 10-15 minut od wyjęcia z piekarnika. Ciasto ma być letnie, nie gorące – wtedy lukier ładnie się rozprowadza i zastyga błyszczący zamiast spływać po bokach.

Jak poznać, że masło jest już dobrze zrumienione?

Kiedy przestanie bulgotać, na dnie pojawią się brązowe drobinki, a zapach zrobi się orzechowy, prawie jak od pieczonych laskowych. To moment, żeby od razu przelać je do miski, bo w rondlu dojdzie do przypalenia.

Jak powinno wyglądać ciasto przed włożeniem do formy?

Ma być gładkie, bez suchych smug mąki, ale niekoniecznie idealnie jednolite – drobne kawałki banana mogą zostać. Im krócej mieszasz po dodaniu mąki, tym miększe wyjdą batoniki.

Upiecz raz, a przekonasz się, że dwa dojrzałe banany na blacie to zawsze dobra wiadomość. Smacznego!