Tarta z masłem orzechowym i chrupiącymi batonami – bez pieczenia, dwadzieścia minut pracy i noc w lodówce robi resztę
Robię ją zawsze wtedy, gdy nie chce mi się nagrzewać piekarnika, a coś słodkiego być musi. Cała robota to dwadzieścia minut przy misce, potem tarta sama sobie tężeje w lodówce. Masa jest gładka i orzechowa, a pokruszone batony dają ten chrupot, za którym wszyscy potem sięgają po drugi kawałek. U mnie w domu znika w jeden wieczór, choć wychodzi z niej osiem porcji.

Składniki:
Spód
- 115 g masła bez soli, roztopionego
- 200 g ciastek digestive, drobno pokruszonych
Masa
- 225 g serka kremowego, dobrze zmiękczonego
- 226 g bitej śmietany, rozmrożonej
- 120 g cukru pudru
- 240 g kremowego masła orzechowego
- 5 ml ekstraktu waniliowego
- 4 chrupiące batony wafelkowe po 60 g, pokruszone
Przygotowanie:
1. Do dużej miski wkładam masło orzechowe i serek kremowy. Miksuję jakieś dwie minuty, aż zniknie ostatnia grudka i masa zrobi się gładka jak krem. Serek musi być naprawdę miękki, inaczej nic z tego nie będzie.
2. Wsypuję cukier puder i wlewam wanilię. Miksuję jeszcze minutę, dwie, aż masa zbieleje i zrobi się puszysta. Warto po drodze zgarnąć szpatułką boki miski, bo tam zawsze zostaje najgęstsze.
3. Teraz bitą śmietanę. Wmieszaję ją szpatułką, ruchem z dołu do góry, spokojnie i bez pośpiechu. Mikserem bym całe napowietrzenie zabiła, a to właśnie ono robi tę tartę lekką.
4. Ciastka mieszam w drugiej misce z roztopionym masłem, aż wszystkie okruchy zwilgotnieją. Wykładam do formy o średnicy 23 cm i mocno dociskam dnem szklanki – dno i boki, nie żałuj siły. Wstawiam do lodówki, żeby się zestaliło.
5. Jednego batona odkładam na bok, na wierzch. Trzy pozostałe kruszę na nierówne kawałki i delikatnie mieszam z masą – tak, żeby były w niej rozrzucone, a nie utopione.
6. Wyjmuję schłodzony spód i wykładam na niego całą masę. Wyrównuję wierzch szpatułką, ale bez przesadnego gładzenia.
7. Kruszę tego odłożonego batona i rozsypuję po wierzchu. Rozsypuję równo, bo to jest to, co widać na stole.
8. Wstawiam do lodówki na minimum cztery godziny, a najlepiej na całą noc. Wtedy masa tężeje tak, jak trzeba, i smak się porządnie układa.
9. Przed krojeniem zanurzam nóż w gorącej wodzie i wycieram do sucha. Kroję, znowu maczam, znowu wycieram – i tak przy każdym kawałku. Wychodzą równe brzegi, bez ciągnącej się masy.

Rady babci:
Jeśli masa wyszła grudkowata, to znak, że serek był za zimny. Następnym razem wyjmij go pół godziny wcześniej albo podgrzej dosłownie kilkanaście sekund w mikrofalówce.
Nie skracaj chłodzenia. Po dwóch godzinach masa jeszcze się rozjeżdża pod nożem i zamiast kawałków masz kupki na talerzu.
Kruszę batony dopiero tuż przed dodaniem. Rozdrobnione wcześniej miękną od wilgoci i tracą cały chrupot.
Spód rozsypuje się przy nakładaniu? Za mało dociśnięty albo za mało masła w okruchach. Docisnij mocno szklanką i daj mu chwilę dłużej w lodówce.
Bitą śmietanę rozmrażaj w lodówce, nie na blacie. Rozmrożona za szybko robi się wodnista i masa nie chce stężeć.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w lodówce, szczelnie przykryte, i zjadamy je w ciągu trzech dni. Tarta dobrze trzyma formę, tylko wierzch potrafi trochę zmięknąć. Jeśli chcesz mieć naprawdę twardy kawałek, wstaw ją na godzinę do lodówki tuż przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast masła orzechowego można dać migdałowe albo z pestek słonecznika – smak wyjdzie inny, ale masa zwiąże się tak samo. Batony wafelkowe zastąpisz każdym innym chrupiącym batonikiem o podobnej strukturze. Część serka kremowego można zamienić na gęsty jogurt grecki, wtedy masa jest lżejsza i lekko kwaskowata.
Z czym podać:
Podaję z sezonowymi owocami albo skropioną odrobiną sosu czekoladowego. Do tego kawa albo zwykłe zimne mleko – jedno i drugie ładnie równoważy słodycz masła orzechowego.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić spód, który się nie kruszy przy krojeniu?
Okruchy muszą być drobne i dokładnie wymieszane z roztopionym masłem – każdy ma być wilgotny. Potem dociśnij je mocno dnem szklanki do dna i boków formy. Schłodzenie spodu, zanim wylejesz masę, robi resztę roboty.
Czy masło orzechowe z kawałkami też się nada?
Nada się, jeśli lubisz więcej chrupania. Gładkie łączy się jednak lepiej z serkiem i bitą śmietaną i daje bardziej jedwabistą masę.
Jak szybko zmiękczyć serek kremowy?
Najlepiej wyjąć go z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Jeśli się śpieszysz, podgrzej go w mikrofalówce kilkanaście sekund – ma być miękki, nie ciepły. Zimny serek to zawsze grudki w masie.
Musi stać w lodówce całą noc, czy wystarczy krócej?
Minimum to cztery godziny i wtedy masa jest już na tyle ścięta, że da się ładnie kroić. Noc jest jednak lepsza – smak się układa, a kawałki trzymają się idealnie.
Dlaczego kawałki wychodzą mi poszarpane?
Bo nóż jest zimny i masa się do niego klei. Zanurz go w gorącej wodzie, wytrzyj do sucha i tnij – i powtarzaj to przed każdym cięciem. Różnica jest widoczna od razu.