Bułeczki z kiełbasą i ostrym cheddarem – maślane, warstwowe, a od patelni do stołu mija trzy kwadranse

To są takie bułeczki, po których w kuchni robi się cicho, bo wszyscy jedzą. W środku kruszona kiełbasa i ostry cheddar, ciasto maślane, rozrywa się na listki. Robię je w sobotę rano, kiedy nikt nigdzie się nie spieszy. Nie trzeba wyrastania, nie trzeba drożdży – proszek do pieczenia robi całą robotę.

Bułeczki z kiełbasą i ostrym cheddarem - maślane, warstwowe, a od patelni do stołu mija trzy kwadranse

4,5/5 · 120 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem45 min
Porcje12 / 12 bułeczek
Kalorie350 kcal

Składniki:

Mięso

  • 454 g kiełbasy śniadaniowej

Nabiał

  • 57 g masła bez soli, dobrze zimnego
  • 237 ml zimnej maślanki
  • 113 g ostrego sera cheddar, startego
  • 30 ml śmietanki 30% (opcjonalnie)

Suche składniki

  • 240 g mąki pszennej
  • 16 g proszku do pieczenia
  • 5 g sody oczyszczonej
  • 6 g soli
  • 1,5 g czosnku w proszku
  • 0,5 g czarnego pieprzu

Przygotowanie:

1. Kiełbasę kruszę palcami wprost na dużą patelnię i stawiam na średnim ogniu. Smażę 8-10 minut, mieszając od czasu do czasu, aż porządnie zaskwierczy i zrobi się rumiana, bez różowych kawałków. Nadmiar tłuszczu odlewam, mięso przekładam na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem i zostawiam, żeby przestygło. Gorącej kiełbasy do ciasta się nie wrzuca, bo masło od razu puści.

2. Przestudzoną kiełbasę wsypuję do średniej miski i mieszam ze startym cheddarem. Ser oblepia kawałki mięsa i potem ładniej rozkłada się w cieście.

3. W dużej misce łączę mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, czosnek w proszku i pieprz. Mieszam to widelcem dłużej, niż się wydaje potrzebne – proszek i soda muszą być rozprowadzone równo, inaczej jedna bułka wyrośnie, a druga nie. Wtedy też nastawiam piekarnik na 220 stopni.

4. Zimne masło kroję w drobną kostkę i wrzucam do mąki. Rozcieram palcami albo siekam nożem, aż zrobią się grudki wielkości grubej kaszy. Nie doprowadzam do gładkiej masy – te niedorobione kawałki masła zamienią się w piekarniku w warstwy.

5. Robię w środku wgłębienie i wlewam zimną maślankę. Mieszam łyżką tylko tyle, żeby mąka się zwilżyła. Ciasto ma być szorstkie, nierówne i lekko kleić się do palców – i takie ma zostać.

6. Dosypuję kiełbasę z serem i wmieszuję kilkoma ruchami, składając ciasto od dołu do góry. Tu naprawdę mniej znaczy lepiej. Im dłużej się miesza, tym twardsze bułki.

7. Blat oprószam mąką, wykładam ciasto i spłaszczam dłonią w prostokąt grubości mniej więcej 2,5 centymetra. Wycinam krążki szklanką albo foremką o średnicy 5 centymetrów – wciskam prosto w dół i wyciągam prosto do góry, bez kręcenia. Resztki ciasta zbieram, składam, znowu spłaszczam i wycinam dalej, aż nic nie zostanie.

8. Bułeczki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Resztę masła roztapiam i smaruję nim wierzchy, albo zamiast tego pędzluję śmietanką – wtedy wychodzą bardziej kremowe i ciemniej się zarumienią.

9. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut, aż wierzchy będą złote, a spody suche. Wyjmuję i zostawiam na chwilę na blasze, żeby się poukładały. Podaję ciepłe, z masłem, dżemem albo miodem.

Bułeczki z kiełbasą i ostrym cheddarem - maślane, warstwowe, a od patelni do stołu mija trzy kwadranse

Rady babci:

Masło trzymaj w lodówce do ostatniej sekundy. Jak zdąży zmięknąć, wetrze się w mąkę na gładko i zamiast warstw wyjdzie ci zwykła bułka.

Jeśli ciasto wydaje się zbyt suche i sypkie, nie dolewaj więcej maślanki na oślep – zbierz je dłonią i kilka razy złóż na blacie, sama wilgoć się rozejdzie.

Nie kręć foremką przy wycinaniu. Skręcony brzeg się zakleja i bułka rośnie krzywo albo wcale.

Bułeczki ustawione blisko siebie na blasze podpierają się nawzajem i wychodzą wyższe. Jak wolisz chrupiące boki, zostaw między nimi trochę miejsca.

Jeśli wierzch łapie kolor za szybko, przykryj blachę luźno folią aluminiową na ostatnie pięć minut i dopiecz do końca.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej trzymają się dwa dni. Odgrzewam je w piekarniku na niskiej temperaturze albo w tosterze, żeby wróciła chrupkość. Upieczone i wystudzone można zamrozić w woreczku strunowym na trzy miesiące i odgrzać prosto z zamrażarki w piekarniku.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kiełbasy śniadaniowej wchodzi ostra kiełbasa włoska, jak lubisz wyraziściej, albo indycza, jak ma być lżej. Cheddar można podmienić na goudę lub pepper jack. Braku maślanki nie ma co się bać – jogurt naturalny rozmieszany z odrobiną soku z cytryny zrobi to samo.

Z czym podać:

Najlepsze do jajecznicy, świeżych owoców i kawy. Przekrojone na pół i wypełnione jajkiem sadzonym z podsmażonym szpinakiem albo plasterkiem szynki robią się małą kanapką na wynos.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje bułeczki wychodzą twarde zamiast puszystych?

Prawie zawsze przez zbyt długie mieszanie ciasta. Wystarczy połączyć składniki tak, żeby nie było suchej mąki – ciasto ma zostać nierówne i grudkowate. Druga przyczyna to ciepłe masło, które wtapia się w mąkę zamiast tworzyć warstwy.

Czy mogę usmażyć kiełbasę dzień wcześniej?

Tak, i nawet to ułatwia sprawę. Usmażoną i odsączoną kiełbasę trzymaj w lodówce, a rano wymieszaj ją prosto ze startym serem. Zimna dodana do ciasta wręcz lepiej się zachowuje niż letnia.

Czym zastąpić maślankę, jak jej nie mam w domu?

Rozmieszaj jogurt naturalny z odrobiną soku z cytryny i odstaw na parę minut, aż zgęstnieje. Kwaśność jest tu potrzebna nie dla smaku, tylko po to, żeby soda zadziałała i ciasto urosło. Wszystko musi być dobrze schłodzone.

Można je przygotować wcześniej i upiec na świeżo?

Owszem. Wytnij bułeczki, ułóż na blaszce i zamroź, a potem przesyp do woreczka. Piecz prosto z zamrażarki w tej samej temperaturze, dokładając kilka minut.

Po co smarować wierzch masłem albo śmietanką?

Dla koloru i smaku. Roztopione masło daje ładne złote wierzchy i maślany zapach, śmietanka – bardziej kremową, ciemniejszą skórkę. Bez tego bułki będą blade, choć upieczone tak samo.

U mnie w domu te bułeczki rzadko dożywają do obiadu i chyba tak ma być. Smacznego.