Cytrynowe ciasteczka z kaszy manny – bez miksera, gotowe w pół godziny i pękają na wierzchu tak, jak trzeba

Robię je, kiedy ktoś zadzwoni, że wpadnie za godzinę. Jedna miska, łyżka i tyle – miksera nawet nie wyjmuję z szafki. Kasza manna daje im lekko ziarnisty, puszysty środek, a cukier puder chrupiącą skorupkę, która ładnie pęka w piekarniku. Cytryny nie żałuję, bo to od niej cała świeżość.

Cytrynowe ciasteczka z kaszy manny - bez miksera, gotowe w pół godziny i pękają na wierzchu tak, jak trzeba

4,6/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem30 min
Porcje20 / 20 ciasteczek

Składniki:

Podstawowe składniki

  • 1 jajko
  • 80 g cukru
  • 80 ml oleju roślinnego
  • sok i otarta skórka z 1 cytryny
  • 100 g suchej kaszy manny
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do obtoczenia

Przygotowanie:

1. Cytrynę najpierw sparzam wrzątkiem i wycieram do sucha. Ścieram z niej skórkę na drobnych oczkach – tylko żółtą warstwę, biała jest gorzka. Potem wyciskam sok.

2. W misce rozbijam jajko z cukrem. Mieszam trzepaczką, aż cukier przestanie zgrzytać o dno, z minutę, nie dłużej. Nie ubijam na puch, to nie ten rodzaj ciasta.

3. Wlewam olej, dodaję sok i skórkę z cytryny. Mieszam do gładkości. Masa będzie rzadka i lśniąca – tak ma być.

4. Wsypuję kaszę mannę, mąkę i proszek do pieczenia. Mieszam łyżką, aż zniknie ostatnia sucha smużka mąki. Ciasto wychodzi gęste i klejące.

5. Odstawiam miskę na 10-15 minut. To jest ten moment, którego nie wolno pominąć – kasza pije wilgoć i ciasto tężeje. Po kwadransie łyżka stoi w nim prawie sama.

6. Zwilżam dłonie zimną wodą i toczę kulki wielkości orzecha włoskiego. Ręce moczę co kilka kulek, inaczej ciasto zaczyna się kleić do palców.

7. Każdą kulkę wrzucam do miseczki z cukrem pudrem i obtaczam porządnie, ze wszystkich stron. Ma być gruba, biała warstwa – z niej robi się ta skorupka i te ładne pęknięcia.

8. Układam ciasteczka na blasze wyłożonej papierem, w sporych odstępach, bo urosną. Piekę w 180 stopniach, góra-dół, przez 12-15 minut – do momentu, aż spody się zarumienią, a wierzch popęka.

9. Wyjmuję i zostawiam na blasze na pięć minut, dopiero potem przekładam na kratkę. Prosto z pieca są miękkie jak budyń i łatwo je rozłamać.

Cytrynowe ciasteczka z kaszy manny - bez miksera, gotowe w pół godziny i pękają na wierzchu tak, jak trzeba

Rady babci:

Jeśli ciasto po odpoczynku dalej rozpływa się na dłoni, dosyp łyżkę kaszy manny i odczekaj jeszcze pięć minut – ale nie dosypuj mąki, bo ciasteczka zrobią się twarde.

Cukier puder nie trzyma się kulek? Znaczy, że masz zbyt mokre dłonie – wytrzyj je i obtaczaj kulki od razu po uformowaniu, zanim wierzch przeschnie.

Ciasteczka wyszły blade i bez pęknięć – najczęściej za cienka warstwa cukru pudru albo za niska temperatura piekarnika. Następnym razem obtocz je dwa razy.

Nie przekładaj ich gorących na talerz, bo się rozpadną. Pięć minut na blasze i dopiero wtedy ruszaj.

Do jednej cytryny sięgnij po sok świeżo wyciśnięty, ten z butelki daje w wypieku posmak, którego nie da się już niczym przykryć.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej, zjadamy w ciągu 2-3 dni. Skorupka z cukru pudru trzyma wierzch chrupiący, a środek zostaje miękki. Wystudzone można też zamrozić, przekładając warstwy papierem do pieczenia, żeby się nie posklejały.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast mąki pszennej sprawdzi się orkiszowa albo uniwersalna mieszanka bezglutenowa do wypieków. Kaszę mannę można zastąpić drobno mieloną semoliną – smak wychodzi wtedy wyrazistszy, a struktura odrobinę inna. Olej roślinny zamieniam czasem na kokosowy albo roztopione masło; aromat się zmienia, ciasteczka są równie dobre.

Z czym podać:

U mnie idą do herbaty albo do kawy, po prostu z talerzyka. Świetnie smakują też przy gałce lodów waniliowych czy łyżce bitej śmietany, która ładnie równoważy kwaskowatość cytryny – a kto lubi, może je jeszcze oprószyć szczyptą cynamonu.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje ciasteczka nie są puszyste w środku?

Najczęściej dlatego, że ciasto za krótko odpoczywało. Kasza manna potrzebuje tych 10-15 minut, żeby napęcznieć – dopiero wtedy środek robi się miękki i delikatny. Skrócony odpoczynek daje ciasteczka zbite i piaskowe.

Skąd biorą się te pęknięcia na wierzchu?

To zasługa cukru pudru. Wierzch szybko przesycha w piekarniku, a ciasto pod spodem rośnie i rozrywa tę skorupkę. Im grubiej obtoczysz kulki, tym wyraźniejsze będą pęknięcia.

Czy da się zrobić te ciasteczka bez miksera?

Właśnie tak je robię – trzepaczką i łyżką, w jednej misce. Nic tu nie trzeba ubijać na puch, wystarczy dokładnie połączyć składniki. Mikser niczego nie poprawi.

Mogę użyć innej mąki niż pszenna?

Tak, orkiszowa albo pełnoziarnista da radę. Ciasteczka wyjdą trochę cięższe i ciemniejsze, o bardziej zbożowym smaku, ale nadal dobre.

Ile czasu wcześniej mogę je upiec, na przykład przed przyjściem gości?

Spokojnie dzień wcześniej – w zamkniętym pojemniku trzymają formę przez 2-3 dni. Najlepsze są jednak w dniu pieczenia, kiedy skorupka jeszcze wyraźnie chrupie.

U mnie w domu nigdy nie dojeżdżają do wieczora – dzieciaki kręcą się przy kratce i podbierają, zanim zdążą wystygnąć. Smacznego!