Sałatka śledziowa z porem i czerwoną fasolą – moczę śledzie godzinę w zimnej wodzie i nigdy nie wychodzi za słona
Robię ją zawsze, kiedy chcę mieć kolację z głowy, a nie zjeść byle czego. Śledź, por, jajko i fasola – nic wymyślnego, a syci na dobre. Krojenie to kwadrans, reszta dzieje się sama w lodówce. U mnie w domu znika szybciej, niż zdążę pokroić chleb.

Składniki:
Ryby
- 300 g filetów śledziowych matias
Warzywa i rośliny strączkowe
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1 średni por – tylko biała część
- 4-5 ogórków konserwowych
Jaja
- 3 jajka ugotowane na twardo
Przyprawy i dodatki
- Sól i pieprz do smaku
- 2 łyżki majonezu
- 1-2 łyżki jogurtu naturalnego
Przygotowanie:
1. Filety śledziowe zalewam zimną wodą i zostawiam na jakąś godzinę. Jeśli trafię na bardzo słone, moczę dłużej i wodę wymieniam dwa albo trzy razy. Po prostu urwij kawałek i spróbuj – ryba ma być słona przyjemnie, a nie tak, że pieką usta.
2. Odsączone śledzie odkładam na chwilę na papierowy ręcznik, żeby nie ociekały. Potem kroję je w kostkę albo w cienkie paski – jak kto lubi, u mnie zwykle w paski, bo ładniej się układają.
3. Fasolę z puszki wysypuję na sitko i porządnie płuczę przegotowaną wodą, aż spłynie ta gęsta zalewa. Zostawiam na sitku na kilka minut, bo mokra fasola rozwodni całą sałatkę.
4. Pora oczyszczam i biorę tylko białą część. Kroję w cienkie półtalarki – im cieniej, tym łagodniej, bo por potrafi być ostry.
5. Ogórki konserwowe kroję w drobną kostkę. Jeśli są bardzo mokre, odciskam je delikatnie w dłoni. Jajka na twardo obieram i też kroję w kostkę, mniej więcej takiej samej wielkości jak ogórki.
6. Wszystko przekładam do dużej miski. Dużej, naprawdę – w małej nic się nie wymiesza porządnie, a jajko się rozpapra.
7. Solę i pieprzę, dopiero potem dodaję majonez i jogurt. Mieszam powoli, od dołu do góry, żeby nie porozbijać kawałków. Jak masa wydaje się zbyt gęsta, dolewam jeszcze łyżkę jogurtu.
8. Próbuję i poprawiam. Śledzie i ogórki same w sobie są słone, więc soli dosypuję na końcu i ostrożnie, za to pieprzu nie żałuję.
9. Wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny. Prosto z miski smakuje przeciętnie, po chłodzeniu zupełnie inaczej – por łagodnieje, a smaki się schodzą.

Rady babci:
Nie skracaj moczenia śledzi. To jedyny krok, którego nie da się naprawić później – przesolonej sałatki nie uratuje żaden jogurt.
Jeśli por wyszedł za ostry, zalej pokrojone półtalarki wrzątkiem na minutę i odsącz. Straci ten gryzący pazur, a chrupkość zostanie.
Sałatka zrobiła się wodnista? Zwykle winne są niedosuszona fasola albo ogórki. Odstaw na kwadrans, odlej płyn i dodaj pół łyżki majonezu.
Kroj składniki podobnej wielkości. Wtedy na łyżce trafia się wszystkiego po trochu i nikt nie wyławia samego śledzia.
Majonez i jogurt bierz porządne, nie najtańsze z półki. Tu jest tak mało dodatków, że każdy słabszy składnik od razu czuć.
Jak przechowywać:
Trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce i zjadam w ciągu jednego, najwyżej dwóch dni. Później por i ogórki puszczają wodę, a smak robi się płaski. Nie warto robić jej na kilka dni do przodu.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast majonezu można dać sam jogurt naturalny, ewentualnie z odrobiną musztardy dla charakteru. Czerwoną fasolę spokojnie zastąpi biała fasola albo ciecierzyca. Matiasy można wymienić na inne filety śledziowe, tylko wtedy tym bardziej pilnuj moczenia.
Z czym podać:
Najlepiej ze świeżym pieczywem – bułkami albo chlebem razowym. Sprawdza się też jako zimna przekąska na rodzinne spotkania, do lekkiego czerwonego wina albo schłodzonego piwa.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak długo moczyć śledzie, żeby nie były za słone?
Około godziny w zimnej wodzie zwykle wystarcza. Przy bardzo słonych filetach moczę dłużej i zmieniam wodę kilka razy. Zawsze na koniec próbuję kawałek – to jedyny pewny sposób.
Czy do sałatki używa się całego pora?
Tylko białej części, pokrojonej w cienkie półtalarki. Zielone liście są twarde i za ostre, przez nie sałatka robi się nieprzyjemnie gryząca.
Czy fasolę z puszki trzeba płukać?
Tak, koniecznie. Zalewa jest gęsta i mocno przyprawiona, przeszłaby na całą sałatkę. Płuczę przegotowaną wodą i zostawiam na sitku, aż dobrze ocieknie.
Ile sałatka musi stać w lodówce przed podaniem?
Minimum pół godziny. Po tym czasie smaki się przegryzają, por łagodnieje, a sos ładnie się zwiąże. Świeżo wymieszana smakuje wyraźnie gorzej.
Czy można zrobić ją dzień wcześniej?
Można, spokojnie wytrzyma dobę w lodówce. Ale przed podaniem warto ją przemieszać i sprawdzić przyprawy, bo po nocy zwykle prosi się o szczyptę pieprzu.