Bułeczki zapiekane z papryką, pieczarkami i serem – wydrążone kajzerki z piekarnika, gotowe w niecałe pół godziny z okładem

Robię je zawsze wtedy, kiedy w koszyku zostały dwie papryki, a w lodówce kawałek żółtego sera. Bułka staje się miseczką, farsz w środku paruje, a ser na wierzchu ciągnie się przy pierwszym kęsie. Cała robota to trzydzieści pięć minut razem z krojeniem. U mnie w domu znikają jeszcze z blachy, nim zdążę nakryć do stołu.

Bułeczki zapiekane z papryką, pieczarkami i serem - wydrążone kajzerki z piekarnika, gotowe w niecałe pół godziny z okładem

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem35 min
Porcje6 / 6 bułeczek
Kalorie280 kcal

Składniki:

Bułki i ser

  • 6 okrągłych bułek, najlepiej kajzerek
  • 200 g żółtego sera, startego na grubych oczkach

Warzywa

  • 1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
  • 1 zielona papryka, pokrojona w kostkę
  • 1 duża cebula, drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 200 g pieczarek, pokrojonych w cienkie plasterki

Przyprawy i tłuszcze

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • sól i pieprz do smaku
  • opcjonalnie ulubione zioła, na przykład oregano albo bazylia

Przygotowanie:

1. Zaczynam od deski. Obie papryki kroję w kostkę mniej więcej takiej wielkości jak groch, cebulę siekam drobno, czosnek jeszcze drobniej, a pieczarki tnę w cienkie plasterki. Wszystko odkładam na osobne kupki, bo idzie na patelnię po kolei.

2. Na patelni rozgrzewam dwie łyżki oliwy. Ma być gorąca, ale nie dymiąca. Wrzucam cebulę i czosnek, mieszam i smażę tylko do momentu, aż cebula zrobi się szklista i zacznie ładnie pachnieć. Czosnek pilnuję, bo przypalony potrafi zgorzknieć całemu farszowi.

3. Dosypuję obie papryki i pieczarki. Na początku patelnia zrobi się mokra, bo grzyby puszczą wodę. Nie przykrywam, smażę na średnim ogniu jakieś dziesięć minut, aż woda odparuje, a warzywa zmiękną i tu i ówdzie się przyrumienią. To rumienienie robi cały smak, więc nie skracam.

4. Teraz przyprawy. Wsypuję łyżeczkę słodkiej papryki, dokładam sól i pieprz, a jeśli mam pod ręką oregano albo bazylię, to też idą do garnka. Mieszam jeszcze minutę i próbuję. Farsz ma być wyraźnie doprawiony, bo bułka go potem trochę stonuje. Nie żałuję soli.

5. Bułkom odcinam wierzch, tak na centymetr, i odkładam czapeczki na bok. Środek wydrążam palcami albo łyżeczką, zostawiając ścianki na grubość palca. Za cienkie się rozpadną, za grube nie pomieszczą farszu. Miękisz zbieram do miski, przyda się później.

6. Nakładam farsz do bułek, dociskam łyżką i dokładam jeszcze trochę, bo w piekarniku wszystko osiądzie. Na wierzch sypię starty ser, całe dwieście gramów rozdzielam na sześć bułek. Kto lubi zapiekankę w środku, może przełożyć część sera pod farsz.

7. Blachę wykładam papierem i układam bułki jedna obok drugiej, żeby się nie przewracały. Mogę je przykryć odciętymi czapeczkami albo zostawić odkryte, wtedy ser bardziej się zarumieni. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

8. Pieczenie zajmuje piętnaście do dwudziestu minut. Wyjmuję, kiedy ser jest roztopiony i złoty, a brzegi bułek chrupią pod palcem. Odstawiam na kilka minut, bo farsz w środku jest gorący jak lawa i pierwszy niecierpliwy zawsze się parzy. Podaję z ulubionym sosem.

Bułeczki zapiekane z papryką, pieczarkami i serem - wydrążone kajzerki z piekarnika, gotowe w niecałe pół godziny z okładem

Rady babci:

Jeśli farsz wyszedł mokry, wróć z nim na patelnię na dwie minuty bez przykrycia. Mokry farsz rozmiękczy dno bułki i całość się rozjedzie.

Wydrążony miękisz nie idzie do kosza. Pokrusz go, wymieszaj z farszem albo podsusz na patelni i posyp nim wierzch przed serem, będzie chrupał.

Gdy ser rumieni się za szybko, a bułki są jeszcze blade, przykryj blachę kawałkiem folii aluminiowej na ostatnie pięć minut.

Bułki mocno wysuszone z wierzchu skrop wodą albo posmaruj odrobiną oliwy przed pieczeniem, wtedy nie stwardnieją na kamień.

Sera nie kupuj startego w torebce. Zetrzyj sam z kawałka, taki topi się gładko i nie robi gumowatych nitek.

Jak przechowywać:

Upieczone bułeczki trzymam w lodówce szczelnie przykryte folią aluminiową albo w pojemniku, żeby nie wyschły. Odgrzewam je w piekarniku kilka minut, bo w mikrofalówce robią się miękkie i tracą chrupkość. Można też zamrozić nadziane, ale jeszcze niepieczone, i wstawić prosto z zamrażarki, dokładając kilka minut pieczenia.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast papryki sprawdzi się cukinia albo bakłażan, oba po upieczeniu ładnie nawilżają farsz. Pieczarki możesz zamienić na boczniaki lub portobello, a oliwę na zwykły olej rzepakowy. Żółty ser bez szkody zastąpisz mozzarellą albo serem dłużej dojrzewającym, jeśli lubisz wyrazistszy smak.

Z czym podać:

Najlepsze są jeszcze ciepłe, z lekką sałatką z pomidorów i świeżych ziół obok. Pasują do sosów na bazie jogurtu, majonezu albo pomidorów, a na spotkaniu na stojąco znikają jako ciepła przekąska.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakie bułki najlepiej się nadają do wydrążenia?

Najpewniejsze są kajzerki, bo mają zwartą skórkę i miękki środek, który łatwo wybrać. Każda okrągła bułka o mocnych ściankach też się sprawdzi. Unikaj bardzo puszystych, bo rozpadną się pod ciężarem farszu.

Który ser topi się najlepiej na takich bułeczkach?

Wybierz żółty ser, który dobrze się topi, na przykład goudę albo cheddar. Zetrzyj go na grubych oczkach tuż przed pieczeniem. Gotowy ser w torebce ma dodatki, przez które topi się gorzej.

Czy mogę dorzucić coś jeszcze do środka?

Jak najbardziej, farsz jest wdzięczny na dodatki. Dobrze wchodzą oliwki, kukurydza albo pokrojona szynka. Pamiętaj tylko, żeby nie przeładować, bo bułka musi się domknąć.

Ile piec, żeby ser się ładnie zarumienił?

Piętnaście do dwudziestu minut w 180 stopniach zwykle wystarcza. Patrz na ser, ma być roztopiony i złoty na brzegach. Jeśli po dwudziestu minutach jest jeszcze blady, podkręć grzałkę górną na dwie minuty i nie odchodź od piekarnika.

Czym je polać przy podaniu?

U mnie króluje sos czosnkowy, ale pomidorowy i barbecue też pasują. Podaj sos osobno w miseczce, żeby bułki nie rozmiękły. Kto lubi ostrzej, dorzuca kilka kropel ostrego sosu.

Zrób je raz, a potem będziesz do nich wracać za każdym razem, gdy zostaną warzywa w lodówce. Smacznego.