Ciasto jabłkowe z patelni – bez piekarnika, w pół godziny, a jabłka same układają się na wierzchu
Kiedy papierówki zaczynają spadać z drzewa, a w kuchni gorąco jak w piekarniku, robię to ciasto na patelni. Jabłka podsmażam z miodem, zalewam lekkim ciastem z ubitych białek i przykrywam pokrywką. Po kwadransie mam ciepły deser, puszysty, pachnący miodem, bez włączania piekarnika. U mnie w domu znika prosto z patelni, jeszcze zanim zdążę je porządnie posypać cukrem pudrem.

Składniki:
Składniki główne
- 2 papierówki
- 2 łyżki miodu
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru pudru
- 120 g mąki pszennej (około pół szklanki)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki oleju roślinnego
Przygotowanie:
1. Jabłka obieram, wycinam gniazda nasienne i kroję na małe kawałki – im drobniej, tym równiej się ułożą na dnie patelni.
2. Rozgrzewam patelnię z nieprzywierającą powłoką i wrzucam jabłka. Podsmażam chwilę, aż zaczną skwierczeć i puszczą sok.
3. Dodaję dwie łyżki miodu i smażę jeszcze moment, mieszając. Miód ma oblepić kawałki i lekko się skarmelizować, ale nie przypalić. Potem rozkładam jabłka równo po dnie i odstawiam patelnię z ognia.
4. Jajka rozbijam i oddzielam żółtka od białek. Białka ubijam – zaczynam wolno, dopiero po chwili dodaję obrotów, bo tak ubita piana trzyma się o wiele lepiej. Kiedy jest już gęsta, wsypuję po trochu cukier puder i ubijam na sztywno.
5. Do piany dokładam żółtka i mieszam bardzo delikatnie, łyżką od dołu do góry. Kilka ruchów wystarczy, żeby nie stracić powietrza.
6. W drugiej miseczce mieszam mąkę z proszkiem do pieczenia i przesypuję do masy jajecznej. Wlewam olej i łączę wszystko, aż ciasto będzie gładkie, bez grudek mąki.
7. Ciasto wylewam na jabłka i rozprowadzam po całej patelni. Przykrywam pokrywką i smażę na małym ogniu około 10 minut. Ognia nie podkręcam, bo spód się przypali, a środek zostanie surowy.
8. Zdejmuję pokrywkę i trzymam jeszcze kilka minut, żeby wierzch przeschł i lekko się zarumienił. Sprawdzam patyczkiem – ma wyjść suchy.
9. Przykrywam patelnię płaskim talerzem i odwracam ciasto jabłkami do góry. Posypuję cukrem pudrem i kroję jeszcze ciepłe.

Rady babci:
Bierz patelnię z porządną nieprzywierającą powłoką i taką, do której masz pokrywkę – bez przykrycia ciasto nie dojdzie w środku.
Jeśli piana nie chce się ubić, sprawdź miskę i trzepaczkę: muszą być suche i bez śladu tłuszczu, a do białek nie może wpaść ani kropla żółtka.
Ciasto zbite i mokre w środku to znak, że ogień był za duży. Zmniejsz do minimum i daj mu jeszcze pięć minut pod pokrywką.
Gdy jabłka są bardzo soczyste i puszczą dużo soku, odparuj go przed wylaniem ciasta – inaczej spód wyjdzie kleisty.
Przy odwracaniu bierz talerz szerszy od patelni i rób to zdecydowanym ruchem, jednym obrotem. Wahanie jest gorsze niż pośpiech.
Jak przechowywać:
Najlepsze jest tego samego dnia, ciepłe i miękkie. Jak coś zostanie, wkładam do lodówki na dzień, najwyżej dwa, i przed podaniem podgrzewam – wtedy wraca mu lekkość i zapach miodu.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast miodu można wziąć syrop klonowy albo cukier trzcinowy, choć to miód daje ten najbardziej naturalny smak. Olej da się zastąpić roztopionym masłem – ciasto wychodzi wtedy odrobinę inne w konsystencji, bardziej maślane.
Z czym podać:
Świetne samo, jeszcze ciepłe, ale u mnie najczęściej ląduje z kleksem śmietany albo jogurtu naturalnego. Do tego gałka lodów waniliowych albo szczypta cynamonu i robi się z tego jesienny deser na niedzielę.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie jabłka nadają się do tego ciasta?
Najlepiej twardsze, takie jak papierówki – po podsmażeniu trzymają kształt i zostaje w nich ta lekka kwaskowatość. Miękkie odmiany rozpadną się na mus i ciasto zrobi się mokre.
Czy da się zrobić bez miodu?
Da się. Wystarczy syrop klonowy albo cukier trzcinowy w tej samej ilości. Smak będzie odrobinę płaszczy, bo miód dodaje głębi, ale ciasto wyjdzie tak samo dobrze.
Jak ubić białka, żeby piana była naprawdę sztywna?
Zaczynam mikserem na niskich obrotach i zwiększam je dopiero po chwili – taka piana jest stabilniejsza. Cukier puder dosypuję stopniowo, dopiero gdy białka są już spienione, nigdy na samym początku.
Można pominąć olej?
Olej odpowiada za wilgotność i sprężystość ciasta, więc bez niego wyjdzie suchawe. Jeśli go nie masz, wlej tyle samo roztopionego masła – tekstura będzie trochę inna, ale ciasto się uda.
Ile czasu smaży się takie ciasto na patelni?
Około 10 minut pod pokrywką na małym ogniu, a potem jeszcze kilka minut bez przykrycia, aż wierzch przeschnie i się zarumieni. Patyczek wbity w środek ma wyjść suchy.