Piersi kurczaka ze szpinakiem i ricottą – nacinam w kieszonki, nadziewam farszem i zapiekam pod serem, a mięso wychodzi soczyste
Kurczak z piekarnika ma to do siebie, że łatwo go wysuszyć. Dlatego nacinam pierś w kieszonki i wkładam do środka szpinak z czosnkiem, suszonymi pomidorami i ricottą – farsz trzyma wilgoć w mięsie przez cały czas pieczenia. Na koniec idzie na wierzch tarty cheddar, który się rozpuszcza i robi apetyczną skorupkę. Robota na dwadzieścia minut, reszta dzieje się sama w piekarniku.

Składniki:
Mięso
- 2-3 piersi kurczaka
Farsz szpinakowy
- 90 g świeżego szpinaku
- 1-2 ząbki czosnku
- 1-2 łyżki posiekanych suszonych pomidorów
- 75 g sera ricotta
Dodatki i przyprawy
- 2 garście tartego sera cheddar
- 1 łyżka oliwy
- mielona papryka słodka i ostra
- szczypta mielonego imbiru
- szczypta kurkumy
- szczypta curry
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Na patelni rozgrzewam łyżkę oliwy. Wrzucam cały świeży szpinak – wygląda, jakby się nie zmieścił, ale po minucie opada i zostaje z niego garstka.
2. Do zmniejszonego szpinaku przeciskam czosnek i dorzucam posiekane suszone pomidory. Smażę jeszcze chwilę, tyle żeby czosnek zapachniał, ale się nie przypalił.
3. Dokładam dwie łyżki ricotty i mieszam na małym ogniu, aż ser się rozpuści i oblepi szpinak. Solę, pieprzę, próbuję. Zdejmuję z ognia i odstawiam, żeby farsz porządnie przestygł – ciepłego nie ma co wkładać do surowego mięsa.
4. Piersi kładę na desce i nacinam w poprzek co mniej więcej dwa centymetry, nie do końca – dół musi zostać cały, inaczej farsz wypłynie. Wychodzi coś na kształt harmonijki z kieszonkami.
5. Nacieram mięso solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką, a potem dosypuję po szczypcie imbiru, kurkumy i curry. Skrapiam oliwą i wcieram przyprawy palcami, także w nacięcia. Nie żałuję soli, kurczak dużo jej bierze.
6. Do każdej kieszonki wciskam farsz szpinakowy, dopychając go palcem albo małą łyżeczką. Napełniam wszystkie, aż mięso zrobi się pękate.
7. Układam piersi na blasze wyłożonej papierem albo w naczyniu żaroodpornym. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut.
8. Wyjmuję, posypuję wierzch tartym cheddarem i wracam do piekarnika na kolejne 10-15 minut. Ser ma się roztopić i lekko przyrumienić, a mięso w najgrubszym miejscu ma być białe, bez różowego środka.

Rady babci:
Nacinaj piersi ostrym nożem i powoli – tępy nóż szarpie mięso i kieszonki się rozłażą. Jeśli któraś przetnie się na wylot, spinam ją wykałaczką i po sprawie.
Gorący farsz to najczęstszy błąd. Włożony prosto z patelni rozgrzewa mięso od środka i pieczenie robi się nierówne, a ricotta wycieka.
Gdy piersi są bardzo grube, po 20 minutach sprawdź je nożem w najgrubszym miejscu. Lepiej dołożyć pięć minut przed serem niż suszyć mięso pod stopionym cheddarem.
Jeśli ser zaczyna brązowieć za szybko, przykryj naczynie luźno folią aluminiową na ostatnie minuty.
Po wyjęciu z piekarnika daj mięsu odpocząć pięć minut przed krojeniem. Soki się rozejdą i nic nie wypłynie na deskę.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzymam do trzech dni. Przed odgrzaniem skrapiam mięso odrobiną oliwy albo wody, żeby farsz nie wysechł. Można też zamrozić w porcjach i mieć gotowy obiad na czarną godzinę.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast ricotty sprawdzi się zmielony twaróg albo mascarpone – konsystencja wyjdzie podobna. Szpinak można zastąpić jarmużem lub boćwiną, tylko smaż je odrobinę dłużej. Cheddar zamieniam czasem na mozzarellę albo inny ser, który dobrze się topi.
Z czym podać:
Podaję z młodymi pieczonymi ziemniakami i brokułami czy kalafiorem w sosie serowo-śmietanowym, a latem z sałatką z rukoli z octem balsamicznym lub sosem jogurtowym. Na wierzch garść posiekanej natki albo koperku.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę użyć mrożonego szpinaku zamiast świeżego?
Można, ale trzeba go najpierw rozmrozić i mocno odcisnąć z wody, inaczej farsz będzie wodnisty i wypłynie z kieszonek. Po odciśnięciu podsmaż go krótko z czosnkiem i pomidorami, bo objętości już nie straci.
Jak głęboko nacinać pierś, żeby farsz nie wypływał?
Tnę co około dwa centymetry i zatrzymuję nóż mniej więcej centymetr nad deską, tak by spód pozostał w jednym kawałku. Wtedy mięso rozchyla się jak harmonijka, a farsz siedzi w środku.
Skąd wiem, że kurczak jest już upieczony w środku?
Nakłuj najgrubsze miejsce piersi – sok ma być klarowny, a mięso białe bez różowych smug. Termometr powinien pokazać 74 stopnie w środku.
Czy da się przygotować to danie wcześniej?
Tak, farsz i nadziane piersi można zrobić kilka godzin wcześniej i trzymać w lodówce pod przykryciem. Wtedy dolicz do pieczenia jakieś pięć minut, bo mięso wchodzi do piekarnika zimne.
Na ile porcji wystarczy ta ilość i czy da się ją podwoić?
Wychodzą trzy porcje. Przy podwojeniu zwiększ wszystko proporcjonalnie i rozłóż piersi na blasze luźno, żeby się nie stykały – inaczej zamiast piec się, zaczną dusić.