Ciasto bananowo-czekoladowe z gorzką polewą – pieczone w keksówce, wilgotne jeszcze trzeciego dnia
U mnie w domu banany nigdy się nie marnują. Jak zrobią się miękkie i cętkowane, wiem, że czas na to ciasto. Wychodzi ciemne, wilgotne, z prawdziwą czekoladową polewą na wierzchu i nie wysycha po jednym dniu, jak to bywa z biszkoptami. Robię je w keksówce, bo tak najłatwiej pokroić i podać.

Składniki:
Ciasto
- 250 g mąki pszennej
- 80 g kakao w proszku
- 200 g cukru białego
- 3 miękkie banany
- 150 ml oleju roślinnego
- 3 świeże jajka
- 150 ml świeżego mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- pół łyżeczki soli kuchennej
- 1 łyżeczka aromatu waniliowego
Polewa czekoladowa
- 200 g gorzkiej czekolady
- 100 g masła
- 3 łyżki tłustej śmietanki
Dekoracja
- 100 g dropsów czekoladowych
- 1 łyżka cukru pudru
- 50 g białej czekolady
- 1 świeży banan do dekoracji
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 170 stopni, grzanie góra-dół. Keksówkę długości jakichś 25 centymetrów smaruję masłem i obsypuję bułką tartą, żeby ciasto się nie przykleiło. Kto woli spokój, niech wyłoży formę papierem do pieczenia.
2. Banany obieram i rozbijam blenderem na gładką papkę. Jak nie ma blendera, robi to zwykły widelec, tylko trzeba chwilę pogniatać, aż nie zostaną grudki.
3. W dużej misce mieszam wszystko, co suche: mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Rozcieram to trzepaczką, żeby kakao się nie zbiło w kulki – potem takich grudek już nie rozmieszasz.
4. W drugiej misce łączę mokre składniki: papkę bananową, olej, jajka, mleko i aromat waniliowy. Mieszam krótko, aż masa będzie jednolita.
5. Wlewam mokre do suchych i mieszam łyżką tylko do połączenia. Kiedy nie widać już suchej mąki, przestaję. Im dłużej się miesza, tym ciasto wychodzi bardziej gumowate.
6. Przekładam ciasto do formy, wyrównuję wierzch i wstawiam do piekarnika na 50 do 60 minut. Sprawdzam patyczkiem wbitym w sam środek – ma wyjść suchy, bez mokrej mazi.
7. Po wyjęciu zostawiam ciasto w formie na 10 minut, żeby odpuściło. Dopiero potem wyjmuję i studzę na kratce do zupełnie zimnego. Ciepłe rozpadnie się pod polewą.
8. Czekoladę łamię na drobne kawałki. W małym rondelku podgrzewam masło ze śmietanką, tylko do rozpuszczenia, bez gotowania. Zdejmuję z ognia, wsypuję czekoladę i mieszam energicznie, aż zrobi się gładka i błyszcząca. Odstawiam na kilka minut, żeby lekko zgęstniała.
9. Polewam zimne ciasto, prowadząc polewę tak, żeby zaczęła spływać po bokach. Wierzch obsypuję dropsami czekoladowymi. Roztopioną białą czekoladą rysuję kreski po bokach i na koniec oprószam całość cukrem pudrem przez sitko.
10. Kroję na grubsze kawałki i na każdy talerz kładę kilka plasterków świeżego banana. Tniemy dopiero przed podaniem, wtedy banan jest ładny i jasny.

Rady babci:
Nie mieszaj ciasta dłużej, niż trzeba. Gdy tylko zniknie sucha mąka, odkładasz łyżkę – inaczej wypiek będzie zbity i ciągnący.
Czekoladę wrzucaj do masła ze śmietanką dopiero po zdjęciu rondelka z ognia. Jak polewa się rozwarstwi, dolej łyżkę gorącej śmietanki i mieszaj, aż wróci do gładkości.
Ciasto musi być całkiem zimne, a polewa lekko przestudzona. Gorąca polewa na ciepłym cieście po prostu spłynie na blat.
Jeśli po 35 minutach wierzch mocno ciemnieje, przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej i piecz dalej. Środek potrzebuje swojego czasu.
Chcesz mocniejszy smak czekolady – podpraż kakao z mąką minutę na suchej patelni, ciągle mieszając, i dopiero potem połącz z resztą sypkich.
Jak przechowywać:
Trzymam ciasto w szczelnym pojemniku albo owinięte folią spożywczą, żeby nie wysychało. W lodówce spokojnie wytrzyma cztery dni. Przed podaniem wyjmuję je wcześniej albo lekko podgrzewam, wtedy polewa znów mięknie i nabiera połysku.
Czym zastąpić składniki:
Olej roślinny możesz zamienić na roztopione masło – ciasto dostanie wtedy maślany zapach. Biały cukier zastąpi brązowy albo mieszanka miodu z cukrem, jak wolisz naturalniejszy smak. Dla osób bez laktozy mleko zamieniam na napój migdałowy lub owsiany.
Z czym podać:
Najlepiej smakuje z gałką lodów waniliowych albo kleksem bitej śmietany, a obok garść malin czy jagód dla kwaskowatego kontrastu. Do tego mocna kawa albo herbata z cytryną.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje ciasto bananowe wychodzi suche?
Najczęściej przez zbyt małą ilość bananów albo przetrzymanie w piekarniku. Banany i olej odpowiadają tu za całą wilgotność, więc nie zmniejszaj ich ilości. Zacznij sprawdzać patyczkiem już po 50 minutach.
Jak dojrzałe powinny być banany do tego ciasta?
Im bardziej miękkie, tym lepiej. Ciemne plamy, a nawet prawie czarna skórka to znak, że banan jest najsłodszy i najłatwiej się rozgniata. Twarde, zielonkawe banany dadzą mdłe ciasto.
Czy mogę użyć innej mąki niż pszenna?
Tak, sprawdzi się orkiszowa albo owsiana. Trzeba się jednak liczyć z tym, że struktura będzie nieco inna, a ciasto może wyjść bardziej zwarte lub wilgotne.
Po czym poznać, że ciasto jest już upieczone?
Wbij drewniany patyczek dokładnie w środek wypieku. Jeśli wychodzi suchy, ciasto jest gotowe. Przy 170 stopniach trwa to zwykle od 50 do 60 minut.
Czy banan na wierzchu nie sczernieje?
Świeże plasterki można jeść od razu i właśnie wtedy smakują najlepiej. Dlatego kroję banana dopiero w chwili podawania, a nie kilka godzin wcześniej.