Udka z kurczaka w maśle czosnkowym z tymiankiem – pieczone z plastrami cytryny, skórka chrupie, a mięso samo schodzi z kości
To jest u mnie danie na te wieczory, kiedy nie mam siły kombinować, a chcę, żeby pachniało w całym domu. Robota to piętnaście minut, resztę odwala piekarnik. Masło z czosnkiem wsiąka w mięso, tymianek robi swoje, a cytryna między udkami przecina tłustość. Wychodzi złociste, chrupiące z wierzchu i mokre w środku – tak jak trzeba.

Składniki:
Mięso
- 6 udek z kurczaka
Przyprawy i dodatki
- 100 g masła
- 6 ząbków czosnku, posiekanych
- 2 łyżki świeżego tymianku lub 1 łyżka suszonego
- 1 łyżka soli
- 1 łyżeczka pieprzu
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1 cytryna, pokrojona w plastry
- ½ szklanki bulionu drobiowego (opcjonalnie)
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni i czekam, aż naprawdę się nagrzeje. Wkładanie mięsa do letniego piekarnika to najkrótsza droga do bladej, gumowatej skórki. Blachę wykładam papierem albo smaruję odrobiną oleju, żeby nic się nie przywarło.
2. W małym garnku na średnim ogniu rozpuszczam masło. Wrzucam posiekany czosnek i trzymam go tam minutę, najwyżej dwie – dokładnie tyle, żeby zaczął pachnieć na całą kuchnię. Nie pozwalam mu się zrumienić, bo przypalony czosnek gorzknieje i zepsuje całe danie.
3. Do ciepłego masła sypię tymianek, sól, pieprz i słodką paprykę. Mieszam porządnie, aż przyprawy się rozejdą i masło zrobi się rudawe od papryki. Zdejmuję z ognia.
4. Udka osuszam ręcznikiem papierowym, każde z osobna, i nie robię tego byle jak – mokra skóra się nie zarumieni, tylko udusi. Wkładam mięso do miski i zalewam masłem czosnkowym.
5. Obtaczam udka rękami, dokładnie, także pod skórą, jeśli da się ją podważyć palcem. Chodzi o to, żeby każdy kawałek był oblepiony masłem i przyprawami, a nie tylko polany z wierzchu. Soli tu nie żałuję, mięso z kością sporo jej bierze.
6. Układam udka na blasze skórą do góry, w jednej warstwie i luźno, żeby jedno drugiego nie dotykało. Ściśnięte będą się parować zamiast piec. Między nie wciskam plastry cytryny.
7. Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 45-50 minut. Zaglądam dopiero po dobrym kwadransie – do tego czasu i tak nic ciekawego się nie dzieje. Gotowe są wtedy, gdy skórka jest złocista i chrupiąca, a mięso miękkie i łatwo odchodzi od kości.
8. Na ostatnie dziesięć minut wlewam na dno blachy bulion drobiowy, ostrożnie, obok udek, nie na skórkę. Mięso dzięki temu zostaje soczyste, a na dnie zbiera się sos, którego szkoda wylać.
9. Wyjmuję blachę i zostawiam udka na kilka minut w spokoju. Wtedy soki wracają do środka. Dopiero potem przekładam na talerze i polewam tym, co zostało na blasze.

Rady babci:
Jeśli po 50 minutach skórka jest jeszcze blada, włączam na trzy, cztery minuty samą górną grzałkę i stoję przy piekarniku – na tym etapie przypala się w mgnieniu oka.
Gdy nie masz pewności, czy mięso jest gotowe, nakłuj udko przy kości. Sok musi być przezroczysty; jak wypływa różowy, wstaw z powrotem na dziesięć minut.
Masło czosnkowe zrób wcześniej, choćby rano – stężeje w lodówce, ale wystarczy je odrobinę podgrzać i będzie jeszcze bardziej aromatyczne.
Za dużo tłuszczu na blasze pod koniec pieczenia? Odlej łyżką, zanim wlejesz bulion, inaczej udka zaczną się w nim smażyć od spodu.
Nie kładź cytryny na wierzchu udek, tylko między nimi. Na skórce puści wodę i zmiękczy ją dokładnie tam, gdzie ma chrupać.
Jak przechowywać:
Upieczone udka trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku do trzech dni. Przed odgrzaniem podlewam je odrobiną bulionu, żeby nie wyschły, i wstawiam do piekarnika albo na patelnię – wtedy skórka znów robi się chrupiąca. W mikrofalówce mięso będzie ciepłe, ale skórka zmięknie.
Czym zastąpić składniki:
Nie masz świeżego tymianku – suszony zrobi robotę, tylko dawaj go o połowę mniej. Masło można zamienić na oliwę z oliwek, choć smak wyjdzie łagodniejszy i mniej okrągły. Czosnek w proszku ratuje sytuację w awaryjnej chwili, ale świeży pachnie nieporównywalnie lepiej.
Z czym podać:
Podaję z pieczonymi ziemniakami, ryżem albo lekką sałatką z rukoli i pomidorów. Do tego masło ziołowe lub jogurtowy dip z koperkiem.
Najczęściej zadawane pytania:
Co zrobić, żeby skórka na udkach była naprawdę chrupiąca?
Dwie rzeczy załatwiają sprawę: sucha skóra i gorący piekarnik. Osusz udka ręcznikiem papierowym, ułóż skórą do góry i piecz w 200 stopniach przez 45-50 minut. Nie przykrywaj blachy folią, bo para zmiękczy wszystko, co miało chrupać.
Świeży czy suszony tymianek – który lepszy do kurczaka?
Świeży pachnie mocniej i ładniej wygląda na blasze, ale suszony też jest w porządku. Pamiętaj tylko o proporcji: suszonego dajesz mniej więcej dwa razy mniej niż świeżego, bo jest bardziej skoncentrowany.
Czy muszę dolewać bulion i co to właściwie daje?
Nie musisz, danie wyjdzie i bez niego. Ale bulion wlany na dno blachy na ostatnie dziesięć minut trzyma wilgoć wokół mięsa i chroni je przed wysuszeniem. Przy okazji robi się z niego sos do polania.
Można przygotować masło czosnkowe dzień wcześniej?
Jak najbardziej. Rozpuść masło z czosnkiem i przyprawami, przełóż do słoiczka i schowaj do lodówki. Przed użyciem lekko podgrzej, żeby dało się nim obtoczyć mięso – smaki będą wtedy jeszcze lepiej przegryzione.
Ile piec udka i jak sprawdzić, że są gotowe?
Standardowo 45-50 minut w 200 stopniach, ale duże udka mogą potrzebować kilku minut więcej. Nakłuj mięso przy kości – jeśli wypływa przezroczysty sok, a mięso odchodzi od kości, jest gotowe.