Kuleczki serowe z orzechami – bez pieczenia, mieszam w jednej misce, a z półmiska znikają pierwsze
To jest ta przekąska, którą robię, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za godzinę. Nic się nie piecze, nic się nie smaży, wszystko mieszam w jednej misce widelcem. Pół godziny w lodówce i kuleczki trzymają się same, a ser z orzechem smakuje wtedy najlepiej. Wychodzi ich dwadzieścia i wierz mi, to nie jest dużo.

Składniki:
Sery
- 200 g serka kremowego
- 100 g sera żółtego, startego
Dodatki
- 100 g orzechów włoskich lub laskowych, drobno posiekanych
- 1 łyżeczka czosnku w proszku
- 2 łyżki świeżych ziół – pietruszki i koperku, posiekanych
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Serek kremowy wyjmuję z lodówki kwadrans wcześniej. Zimny, prosto z chłodu, ciągnie się i grudkuje – z ocieplonym pracuje się o niebo łatwiej.
2. Żółty ser ścieram na drobnych oczkach. Te grube wiórki potem sterczą z kulek i nie chcą się związać z masą.
3. W dużej misce łączę oba sery. Rozcieram widelcem albo puszczam mikser na wolnych obrotach – miksuję tak długo, aż masa będzie gładka i jednolita, bez ani jednej grudki.
4. Dosypuję czosnek w proszku, wrzucam posiekaną pietruszkę z koperkiem, solę i pieprzę. Mieszam dokładnie, żeby zioła rozeszły się po całej masie.
5. Teraz najważniejsze – próbuję. Ser żółty bywa słony, więc raz doprawiam więcej, raz mniej. Po uformowaniu kulek już nic nie poprawisz.
6. Posiekane orzechy sypię na płaski talerz i rozgarniam równą warstwą. Mają być posiekane naprawdę drobno, prawie na grubą kaszkę – wtedy dobrze się trzymają.
7. Z masy formuję kulki wielkości orzecha włoskiego, jakieś 2-3 cm. Dłonie zwilżam zimną wodą, wtedy nic się nie klei. Jeśli masa jest za miękka i rozłazi się w rękach, wstawiam miskę na kwadrans do lodówki.
8. Każdą kulkę obtaczam w orzechach i lekko dociskam palcami. Delikatnie – za mocno ściśnięta kulka spłaszcza się i traci kształt.
9. Układam gotowe kuleczki na talerzu, jedna obok drugiej, i wstawiam do lodówki na minimum pół godziny. W tym czasie masa tężeje, a smaki się przegryzają.
10. Wyjmuję z lodówki na jakieś dziesięć minut przed podaniem. Odrobinę odpuszczone są kremowe w środku i dopiero wtedy smakują tak, jak trzeba.

Rady babci:
Jeśli masa wyszła za rzadka i kulki się rozpływają, dodaj jeszcze trochę startego żółtego sera albo wstaw miskę na dwadzieścia minut do zamrażarki.
Masa za twarda i krucha? Rozrób ją łyżką serka kremowego – ale najpierw sprawdź, czy serek nie był po prostu zbyt zimny.
Orzechy nie chcą się trzymać, jeśli powierzchnia kulki jest sucha. Ledwo uformowaną, jeszcze wilgotną kulkę obtoczysz bez problemu.
Nie siekaj orzechów w malakserze na miazgę – puszczą olej i zamiast chrupać, będą się kleić. Lepiej ostrym nożem na desce.
Zioła osusz po umyciu ręcznikiem papierowym. Mokra pietruszka rozwodni masę i kulki nie zechcą się utrzymać w kształcie.
Jak przechowywać:
Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce, wtedy są dobre przez dwa, trzy dni. Układam w jednej warstwie, żeby nie posklejały się bokami. Przed podaniem wyjmuję na dziesięć minut, bo prosto z zimna są zbite i mniej kremowe.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast zwykłego żółtego sera weź goudę albo cheddar – każdy twardy ser o podobnej strukturze się nada. Orzechy można zastąpić pestkami dyni lub słonecznika, jeśli w domu jest alergia albo chcesz innego smaku. Pietruszkę i koperek śmiało wymień na bazylię lub miętę, wyjdzie zupełnie inna, świeższa nuta.
Z czym podać:
Podaję je z chrupiącymi grzankami albo krakersami, a obok stawiam miseczkę dipu czosnkowego lub jogurtowego. Ładnie wyglądają w towarzystwie młodej marchewki i rzodkiewek – od razu robi się kolorowo na talerzu.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaki ser sprawdzi się w tych kuleczkach najlepiej?
Najlepszy jest duet: serek kremowy plus starty żółty ser. Kremowy daje gładkość i spaja całość, żółty odpowiada za wyrazisty smak i to, że masa się trzyma. Na samym serku kremowym kulki będą zbyt miękkie.
Które orzechy pasują tu najlepiej?
Włoskie albo laskowe – jedne i drugie są sprawdzone. Włoskie mają lekką goryczkę, laskowe są słodsze i bardziej aromatyczne. Ważne, żeby posiekać je drobno, bo grube kawałki odpadają od kulek.
Czy mogę użyć innych ziół niż pietruszka i koperek?
Oczywiście. Szczypiorek, bazylia, nawet mięta – każde świeże zioło tu zagra. Suszonych używaj ostrożnie, bo mają mocniejszy, bardziej ziemisty smak i wystarczy ich o połowę mniej.
Ile czasu kuleczki muszą stać w lodówce?
Minimum pół godziny, żeby masa dobrze stężała. Jeśli masz więcej czasu, godzina czy dwie tylko im pomogą – smaki ładniej się przegryzą. Nie podawaj ich prosto po uformowaniu, bo rozejdą się na talerzu.
Czy da się je zrobić dzień wcześniej?
Da się i często tak robię. Po schłodzeniu przekładam je do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce dzień, dwa. Dłużej nie polecam, bo orzechy tracą chrupkość i miękną od wilgoci.