Ryż z kurczakiem i warzywami z patelni – curry, kurkuma i słodkie chilli robią z tego obiad, po który wracają z dokładką
To jest ten obiad, który robię, kiedy w lodówce pusto, a w zamrażarce leży torba włoszczyzny. Kurczak, ryż, warzywa i garść przypraw – nic więcej. Kurkuma barwi wszystko na piękny, słoneczny kolor, a sos sojowy ze słodkim chilli robią z prostego dania coś, po co się wraca. Czterdzieści minut i cała rodzina siedzi przy stole.

Składniki:
Mięso
- 500 g fileta z kurczaka, pokrojonego w kostkę
Warzywa
- 450 g mrożonej włoszczyzny w słupkach
Produkty zbożowe
- 150 g ryżu
Przyprawy i sosy
- 1 łyżeczka przyprawy do kurczaka
- 1 łyżeczka curry
- 1 łyżeczka kurkumy
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1/3 łyżeczki mielonego imbiru
- 3-4 łyżki sosu sojowego
- 3 łyżki słodkiego sosu chilli
- sól do smaku
- pieprz do smaku
Tłuszcze
- odrobina oliwy do smażenia
Przygotowanie:
1. Filet kroję w kostkę wielkości mniej więcej dużego orzecha. Nie za drobno, bo się wysuszy. Sypię sól, pieprz i przyprawę do kurczaka, mieszam ręką i zostawiam na chwilę na blacie.
2. Na patelni rozgrzewam odrobinę oliwy – naprawdę porządnie, ma zaskwierczeć, jak wrzucę pierwszy kawałek. Wykładam mięso jednym rzutem i przez pierwszą minutę go nie ruszam. Wtedy się przyrumieni zamiast puścić wodę.
3. Przewracam kurczaka i smażę dalej, aż wszystkie boki będą złote. To góra siedem, osiem minut. Zdejmuję z ognia, gdy tylko przestanie być różowy w środku – dojdzie jeszcze później.
4. Na drugą patelnię wysypuję mrożoną włoszczyznę prosto z torby, bez rozmrażania. Skrapiam paroma łyżkami wody, przykrywam i duszę kilka minut. Ma zmięknąć, ale zostać sprężysta – rozgotowana marchewka rozpadnie się potem przy mieszaniu.
5. W tym czasie gotuję ryż w osolonej wodzie, tak jak każe opakowanie. Soli nie żałuję, ryż jej sporo bierze. Odcedzam na sicie i zostawiam, żeby porządnie obciekł – mokry ryż rozwodni cały sos.
6. Wracam do patelni z kurczakiem, stawiam ją na średnim ogniu i sypię curry, kurkumę, paprykę i imbir wprost na tłuszcz. Mieszam pół minuty, aż zapachnie na całą kuchnię. To ten moment, w którym przyprawy się otwierają.
7. Dorzucam uduszoną włoszczyznę i odsączony ryż. Wlewam sos sojowy i słodki sos chilli. Mieszam szeroką łyżką od dołu do góry, spokojnie, aż wszystko nabierze jednolitego złotego koloru.
8. Próbuję i dopiero teraz decyduję o soli i pieprzu – sos sojowy jest słony, więc łatwo przesadzić. Podaję od razu, prosto z patelni, na gorąco.

Rady babci:
Jeśli kurczak puścił wodę zamiast się rumienić, patelnia była za zimna albo mięsa za dużo naraz. Zbierz sok do miseczki, podkręć ogień i dosmaż w dwóch turach.
Ryż odcedź naprawdę dokładnie i daj mu chwilę postać na sicie. Każda łyżka wody, która z nim wejdzie, rozcieńczy sos i danie zrobi się mdłe.
Przypraw nie sypię do zimnej patelni. Krótkie podprażenie na tłuszczu robi ogromną różnicę w zapachu – surowe curry zostaje gorzkawe i pylące.
Za słono? Dorzuć pół szklanki ugotowanego ryżu albo trochę więcej warzyw. Sól rozejdzie się po większej objętości i nikt się nie zorientuje.
Mieszaj szeroką łyżką i bez pośpiechu, podbierając od spodu. Energiczne mieszanie rozdrabnia marchewkę i ryż zamienia się w papkę.
Jak przechowywać:
Przekładam resztę do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do trzech dni. Odgrzewam szybko na patelni albo w mikrofali, cały czas mieszając, żeby ryż nie wysechł po brzegach. Odgrzewam tylko raz – za drugim razem kurczak robi się suchy i twardy.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mrożonej włoszczyzny biorę świeżą marchewkę, seler i pietruszkę pokrojone w cienkie słupki – potrzebują tylko kilku minut dłużej. Kurczaka można zastąpić indykiem albo chudą wieprzowiną. Biały ryż zamienisz na brązowy, ale nastaw go wcześniej, bo gotuje się znacznie dłużej.
Z czym podać:
Podaję posypane świeżą natką albo kolendrą, do tego kwaskowa surówka z ogórka lub pomidora. Miseczka jogurtu naturalnego obok świetnie łagodzi ostrość chilli.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak ugotować ryż, żeby nie skleił się z resztą w jedną masę?
Gotuj go w osolonej wodzie dokładnie tyle, ile podaje opakowanie – ma być miękki, ale nie rozgotowany. Potem odcedź na sicie i daj chwilę obciec, zanim trafi na patelnię. Sucha, luźna ziarnistość to cała tajemnica.
Czy mogę zrobić to danie ze świeżych warzyw zamiast mrożonki?
Jak najbardziej. Pokrój marchewkę, seler i pietruszkę w cienkie słupki i duś je pod przykryciem z odrobiną wody tak samo jak mrożone. Licz na kilka minut dłużej, bo świeże warzywa wolniej miękną.
Co zrobić, żeby kurczak nie wyszedł suchy?
Wrzuć go na dobrze rozgrzaną oliwę i nie przewracaj przez pierwszą minutę – wtedy zamknie się szybką skorupką i zatrzyma sok. Zdejmij z ognia, gdy tylko będzie złoty z wierzchu, bez różowego środka. Dojdzie sam podczas mieszania z resztą.
Czy to danie jest bezglutenowe i bez laktozy?
Nabiału tu nie ma w ogóle, więc osoby unikające laktozy mogą jeść spokojnie. Z glutenem gorzej – zwykły sos sojowy jest na pszenicy. Jeśli musisz go unikać, wybierz sos sojowy z oznaczeniem bezglutenowego.
Czy mogę pominąć słodki sos chilli, jak nie lubię ostrego?
Odradzam, bo to on nadaje daniu charakter, a ostrości ma naprawdę niewiele – jest bardziej słodki niż piekący. Jeśli boisz się o dzieci, daj mniej i postaw na stole jogurt naturalny, który wszystko złagodzi.