Biała dama z kokosem i twarogiem – biszkopt, krem budyniowy i brzoskwinie, ciasto które u mnie znika jeszcze przed niedzielnym obiadem

To jedno z tych ciast, które robię, kiedy ma przyjść więcej ludzi niż talerzy. Na dole miękki biszkopt, na nim gęsty krem budyniowy, wyżej lekka masa z twarogu z brzoskwiniami, a na wierzchu podsmażony kokos, który chrupie. Piekarnik prawie nie jest potrzebny, bo cała robota dzieje się w garnku, na patelni i w misce. Trzeba tylko dać ciastu przespać noc w lodówce – i to jest jedyna trudna część.

Biała dama z kokosem i twarogiem - biszkopt, krem budyniowy i brzoskwinie, ciasto które u mnie znika jeszcze przed niedzielnym obiadem

3,7/5 · 23 oceny

Przygotowanie40 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem1 godz.
Porcje16 / 16 porcji

Składniki:

Ciasto

  • 1 gotowy biszkopt (albo własnej roboty, jeśli lubisz piec)

Krem budyniowy

  • 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
  • 1 litr mleka
  • 1 margaryna

Masa serowa

  • 500 g twarogu mielonego
  • 0,5 litra śmietany kremówki 36%
  • 8 łyżek cukru
  • 4 łyżki żelatyny
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • 1 puszka brzoskwiń, pokrojonych

Posypka kokosowa

  • 150 g wiórków kokosowych
  • 1/2 kostki masła
  • 1 łyżka cukru

Przygotowanie:

1. Zaczynam od budyniu, bo musi mieć czas ostygnąć. Gotuję dwa opakowania na litrze mleka, dokładnie tak, jak każe opakowanie, i mieszam rózgą do samego końca, żeby nie było ani jednej grudki.

2. Odstawiam garnek na blat i przykrywam budyń folią tak, żeby dotykała powierzchni – wtedy nie zrobi się kożuch. Musi wystygnąć zupełnie, do temperatury pokoju. Ciepły budyń rozpuści margarynę i krem się zwarzy, sprawdziłam to na własnej skórze.

3. Margarynę wyjmuję z lodówki wcześniej, żeby zmiękła. Miksuję ją chwilę samą, potem dokładam budyń łyżka po łyżce, cały czas miksując. Kilka minut roboty, aż krem będzie gładki i puszysty jak krem do tortu.

4. Żelatynę zalewam pół szklanką gorącej wody i mieszam, aż zniknie ostatnie ziarenko. Odstawiam do przestudzenia – ma być letnia, nie gorąca i nie tężejąca.

5. Kremówkę ubijam na sztywno z ośmioma łyżkami cukru. Wsypuję cukier stopniowo, nie od razu. Potem dodaję twaróg i mieszam już delikatnie, łyżką, żeby nie stracić puszystości.

6. Do masy wlewam letnią żelatynę cienkim strumieniem, cały czas mieszając – lecę nią po brzegu miski, nie w środek. Na koniec wsypuję odsączone, pokrojone brzoskwinie i przewracam masę kilka razy, tyle żeby się rozłożyły.

7. Na patelni rozpuszczam pół kostki masła z łyżką cukru, wsypuję wiórki kokosowe i smażę na średnim ogniu kilka minut. Mieszam bez przerwy, bo kokos potrafi się przypalić w dziesięć sekund. Zdejmuję, gdy jest złoty i pachnie karmelem, i studzę.

8. Składam: na biszkopcie rozsmarowuję krem budyniowy, na to wykładam masę serową z brzoskwiniami i wyrównuję wierzch. Posypuję ostudzonym kokosem – dopiero teraz, nie wcześniej.

9. Wstawiam do lodówki na minimum cztery godziny, a najlepiej na całą noc. Kroję dopiero na drugi dzień, nożem sparzonym w gorącej wodzie i wytartym po każdym kawałku.

Biała dama z kokosem i twarogiem - biszkopt, krem budyniowy i brzoskwinie, ciasto które u mnie znika jeszcze przed niedzielnym obiadem

Rady babci:

Jeśli krem budyniowy zaczyna się warzyć i wyglądać jak kaszka, znaczy że budyń był jeszcze ciepły albo margaryna zimna. Wstaw miskę na dwie minuty do ciepłej wody i miksuj dalej – zwykle wraca do siebie.

Żelatynę zawsze przecedzam przez sitko, zanim wleję do masy. To pół minuty, a ratuje przed twardymi nitkami w gotowym cieście.

Brzoskwinie z puszki odsącz porządnie na sitku, najlepiej kwadrans. Zalewa rozrzedzi masę i ciasto będzie się rozjeżdżać przy krojeniu.

Kokos posypuj dopiero na zimną masę i tuż przed schłodzeniem. Ciepły roztopi wierzch, a wsypany dzień wcześniej zmięknie i straci chrupkość.

Jak masa serowa wydaje ci się zbyt rzadka po dodaniu żelatyny, nie panikuj i nie dosypuj więcej – wstaw ją na dwadzieścia minut do lodówki, zgęstnieje i wtedy wyłóż na krem.

Jak przechowywać:

Ciasto trzymam w lodówce, zawsze przykryte – inaczej krem wciągnie zapach wszystkiego, co stoi obok. Zjada się je przez dwa, trzy dni i szczerze mówiąc drugiego dnia smakuje lepiej, bo warstwy się przegryzą. Jeśli została tylko część, przykrywam odkrojony bok folią, żeby nie obsychał.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast budyniu waniliowego można wziąć śmietankowy albo kokosowy – ten ostatni ładnie podbija posypkę. Twaróg mielony da się zamienić na serek kremowy albo mascarpone, masa wychodzi wtedy bardziej aksamitna. Kokos można pominąć zupełnie albo zastąpić prażonymi orzechami czy migdałami.

Z czym podać:

Podaję dobrze zmrożone, prosto z lodówki, najlepiej z garścią malin albo borówek na wierzchu – ta kwaskowatość świetnie przecina słodycz. Kto lubi czekoladę, może dosypać wiórków czekoladowych albo przesiać odrobinę kakao.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy muszę kupować gotowy biszkopt, czy lepiej upiec własny?

Gotowy jest wygodny i sprawdza się bez zarzutu, dlatego często po niego sięgam. Własny też będzie dobry, byle był dobrze wyrośnięty i miękki – twardy, przesuszony spód zepsuje całe ciasto. Domowy warto lekko nasączyć syropem z brzoskwiń.

Dlaczego mój krem budyniowy się zwarzył?

Prawie zawsze dlatego, że budyń był jeszcze ciepły albo margaryna prosto z lodówki. Oba składniki muszą mieć tę samą, pokojową temperaturę. Jeśli już się stało, wstaw miskę na chwilę do ciepłej wody i miksuj dalej – krem zwykle się skleja z powrotem.

Ile żelatyny naprawdę potrzeba i czy masa na pewno stężeje?

Cztery łyżki rozpuszczone w pół szklanki gorącej wody wystarczą na całą masę z pół litra kremówki i pół kilo twarogu. Ważne, żeby wlewać ją letnią i cienkim strumieniem przy ciągłym mieszaniu. Masa tężeje w lodówce, nie na blacie – daj jej te cztery godziny.

Czy da się zrobić to ciasto dzień wcześniej?

Nie tylko się da, ale tak jest najlepiej. Zrób je wieczorem, zostaw w lodówce na noc i rano masz gotowy deser. Jedyne, co bym zmieniła – kokos możesz podsmażyć dzień wcześniej i posypać tuż przed podaniem, wtedy zostanie chrupiący.

Da się zamienić twaróg na coś innego?

Tak, serek kremowy albo mascarpone dadzą podobny efekt, tylko masa wyjdzie łagodniejsza i tłustsza. Wtedy warto zmniejszyć cukier o łyżkę czy dwie. Jeśli zostajesz przy twarogu, kup mielony trzykrotnie albo przepuść go samodzielnie – grudki w tej masie widać od razu.

U mnie w domu to ciasto rzadko dożywa do wieczora, więc kroję je od razu na mniejsze kawałki i udaję, że tak miało być. Smacznego.