Pistacjowe deserki w pucharkach – dwa kremy, chrupiący spód z herbatników i ani minuty przy piekarniku

Robię je zawsze, kiedy chcę, żeby na stole stało coś ładnego, a ja nie chcę stać przy kuchni. Na dnie kruszonka z maślanych herbatników, na niej biały krem waniliowy, na wierzchu zielony pistacjowy i garść posiekanych pistacji. Nic się nie piecze, wszystko robi lodówka. Najlepiej wyjdą, jak przygotujesz je dzień wcześniej i dasz im się porządnie ustać.

Pistacjowe deserki w pucharkach - dwa kremy, chrupiący spód z herbatników i ani minuty przy piekarniku

4,7/5 · 45 ocen

Przygotowanie1 godz. 50 min
Razem1 godz. 50 min
Porcje6 / 6 porcji deserów w pucharkach

Składniki:

Warstwa ciasteczkowa

  • 180 g maślanych herbatników
  • 70 g roztopionego masła

Krem waniliowy

  • 300 g serka mascarpone
  • 250 ml dobrze schłodzonej śmietanki 36%
  • 70 g cukru pudru
  • 1 łyżka pasty waniliowej albo ziarenka wyskrobane z 1 laski wanilii

Krem pistacjowy

  • 300 g serka mascarpone
  • 200 ml dobrze schłodzonej śmietanki 36%
  • 3-4 łyżki pasty pistacjowej 100%
  • 40 g cukru pudru

Dekoracja

  • 3-4 łyżki drobno posiekanych pistacji

Przygotowanie:

1. Herbatniki wrzucam do blendera i miksuję, aż zrobi się z nich drobny piasek. Bez większych okruchów, bo potem spód się kruszy pod łyżeczką.

2. Do okruchów wlewam roztopione masło i mieszam, aż masa wygląda jak mokry piasek i daje się ścisnąć w dłoni.

3. Rozkładam ją po dnie pucharków i mocno dociskam łyżeczką – naprawdę mocno, inaczej spód się rozjedzie. Wstawiam do lodówki, niech stwardnieje i wystygnie.

4. W misce łączę mascarpone, zimną śmietankę, cukier puder i pastę waniliową. Ubijam mikserem na średnich obrotach, nie na najwyższych. Gotowe jest wtedy, gdy krem gęstnieje i trzyma się trzepaczki – w tym momencie przestaję, ani sekundy dłużej.

5. Przekładam krem waniliowy do rękawa z ozdobną tylką i wyciskam go równo na schłodzony spód. Pucharki wracają do lodówki.

6. W drugiej misce ubijam mascarpone, zimną śmietankę, pastę pistacjową i cukier puder na gęsty, puszysty krem. Pasta jest tłusta, więc ten krem gęstnieje szybciej niż waniliowy – pilnuję go.

7. Pistacjowy krem przekładam do rękawa z tylką gwiazdkową i wyciskam na warstwę waniliową grubego, wysokiego stożka. Ma się piętrzyć, nie rozlewać.

8. Posypuję wierzch posiekanymi pistacjami i lekko dociskam palcem, żeby się trzymały i nie spadały przy podawaniu.

9. Wstawiam deserki do lodówki na co najmniej godzinę, żeby kremy stężały. Podaję dobrze schłodzone, prosto z lodówki.

Rady babci:

Śmietanka i mascarpone muszą być zimne jak lód – wyjmuję je z lodówki dopiero wtedy, gdy mam już włączony mikser. Z ciepłych składników krem nie zgęstnieje, choćbyś ubijała pół godziny.

Jeśli krem zaczyna wyglądać ziarniście, natychmiast wyłącz mikser. Wmieszaj łyżkę zimnej śmietanki ręcznie trzepaczką – często to jeszcze ratuje sytuację.

Cukier puder dodaję stopniowo i próbuję po drodze. Pasty pistacjowe bywają różnie słodkie, więc lepiej dosłodzić na końcu niż odkręcać.

Pistacje do dekoracji podpraż chwilę na suchej patelni, aż zaczną pachnieć, i dopiero potem posiekaj. Smak robi się dwa razy mocniejszy.

Nie masz rękawa cukierniczego? Nałóż kremy łyżką i wyrównaj wierzch, albo utnij róg mocnej torebki foliowej. Będzie mniej strojnie, ale smak ten sam.

Jak przechowywać:

Deserki trzymam w lodówce, szczelnie przykryte folią albo pod pokrywką, bo kremy szybko chłoną zapachy z lodówki i obsychają na wierzchu. Zjadamy je w ciągu dwóch dni. Poza lodówką nie zostawiam ich dłużej niż dwie godziny – śmietanka i mascarpone tego nie wybaczają.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast pasty pistacjowej można wziąć pistacjowe masło orzechowe albo zmielone pistacje rozrobione z odrobiną oleju roślinnego. Pastę waniliową zastąpisz ekstraktem lub aromatem, tylko smak będzie płytszy. Maślane herbatniki spokojnie zamień na digestives czy inne kruche ciastka, które dobrze się mielą.

Z czym podać:

Podaję je mocno schłodzone, z listkiem mięty albo kilkoma malinami czy borówkami na wierzchu – kwaśny owoc ładnie przełamuje słodycz. Do tego kawa albo herbata owocowa.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mogę zrobić te deserki dzień wcześniej?

Tak i szczerze mówiąc tak wychodzą najlepiej. Kremy przez noc porządnie tężeją, a spód nabiera wilgoci od masła i przestaje się kruszyć. Przykryj je tylko szczelnie, zanim wstawisz do lodówki.

Krem mi się zwarzył – da się go jeszcze uratować?

Jeśli dopiero zrobił się ziarnisty, wyłącz mikser i ręcznie wmieszaj łyżkę zimnej śmietanki – zwykle wraca do gładkości. Gdy odeszła serwatka i masa wygląda jak masło, jest po zawodach i trzeba ubić nową porcję. Ratunek to ubijanie na średnich obrotach i pilnowanie momentu, w którym krem trzyma kształt.

Czy do kremów trzeba dodać żelatynę, żeby dobrze trzymały?

Nie trzeba. Mascarpone ze śmietanką 36% same tężeją w lodówce na tyle, że krem trzyma stożek z rękawa. Wystarczy godzina chłodzenia, a jak masz czas, to i dłużej.

Czym zastąpić pastę pistacjową, jeśli nie mogę jej dostać?

Najbliżej będzie pistacjowe masło orzechowe albo pistacje zmielone na gładko z odrobiną oleju roślinnego. Kolor wyjdzie bledszy i bardziej beżowy niż zielony, ale smak zostaje. Uważaj na słodzone pasty – wtedy zmniejsz ilość cukru pudru.

W czym najlepiej podawać takie deserki i ile ich wychodzi?

Z tych proporcji wychodzi 6 porcji. Najładniej prezentują się w przezroczystych pucharkach albo szklankach, bo widać wtedy wszystkie trzy warstwy. Nadadzą się też małe słoiczki, jeśli chcesz je gdzieś zabrać.

U mnie w domu te pucharki znikają jako pierwsze, jeszcze zanim ktokolwiek spojrzy na sernik. Smacznego!