Miękkie pierniczki z powidłami śliwkowymi – miękkie już po ostudzeniu, bez czekania dwóch tygodni w puszce
Te pierniczki nie potrzebują leżakowania. Wychodzą z piekarnika puszyste, a w środku mają łyżeczkę gęstych powideł, która sama się zamienia w wilgotne nadzienie. Miodu jest tu sporo i to on trzyma miękkość na długo. U mnie w domu robię je nie tylko na święta — pachną tak, że i w listopadzie nikt nie pyta, po co.

Składniki:
Ciasto
- 400 g mąki pszennej
- 150 g miodu
- 120 g masła
- 100 g cukru
- 1 jajko
- 2,5 łyżeczki przyprawy do piernika
- 1 łyżeczka kakao
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli
Nadzienie
- około 200 g gęstych powideł śliwkowych lub marmolady
Przygotowanie:
1. Do rondelka wkładam masło, miód i cukier. Grzeję na małym ogniu i mieszam bez przerwy, aż wszystko się rozpuści i zrobi się jednolity, płynny syrop. Nie doprowadzam do wrzenia. Zdejmuję z palnika i odstawiam, żeby przestygło do letniego — gorąca masa zwarzyłaby jajko.
2. W dużej misce przesiewam mąkę. Dosypuję sodę, kakao, przyprawę do piernika i szczyptę soli. Mieszam suche składniki dokładnie, żeby soda nie została w jednym miejscu — inaczej jeden pierniczek wyrośnie, a drugi nie.
3. Do mąki z przyprawami wlewam letnią masę miodowo-maślaną i wbijam jajko. Najpierw łączę wszystko łyżką, potem biorę się za ciasto rękami albo wkładam hak do miksera. Wyrabiam krótko, aż będzie gładkie i miękkie. Ono ma być klejące i ciepłe w dotyku, nie sprężyste jak na kluski.
4. Formuję z ciasta kulę, lekko ją spłaszczam dłonią, owijam folią spożywczą i wstawiam do lodówki na godzinę. Ten czas nie jest do przeskoczenia — schłodzone ciasto daje się formować bez klejenia i lepiej trzyma nadzienie.
5. Wyjęte ciasto dzielę na równe kawałki, tak wielkości orzecha włoskiego. Każdy rozpłaszczam w dłoniach na niewielki placek — trochę grubszy w środku, cieńszy przy brzegach, wtedy łatwiej się zlepia.
6. Na środek placka nakładam porcję powideł. Nie żałuję, ale i nie przesadzam, bo nadzienie musi się dać zamknąć. Podciągam brzegi do góry i zlepiam je palcami naprawdę dokładnie, dociskając. Potem obracam kulkę zlepieniem do dołu i wygładzam w dłoniach na poduszeczkę.
7. Gotowe pierniczki układam na blasze wyłożonej papierem, zlepieniem w dół, z odstępami — one rosną w piekarniku i sklejone bokami stracą ładny kształt.
8. Piekę w 180°C, góra-dół, przez 12–14 minut. Zaglądam od dwunastej minuty. Wyjmuję, gdy urosną i brzegi tylko lekko się zarumienią — środek ma zostać wilgotny, a nie dopieczony na wskroś.
9. Po wyjęciu zostawiam je na blasze na kilka minut, bo są jeszcze zbyt miękkie, żeby je przenosić. Potem zdejmuję na kratkę i studzę do końca. Nadzienie w środku jest gorące jak lawa, więc pierwszego ciastka nie próbuję od razu.
Rady babci:
Przyprawę do piernika i kakao warto przez pół minuty podprażyć na suchej patelni, zanim wsypię je do mąki. Aromat od razu robi się głębszy.
Jeśli ciasto klei się do rąk przy formowaniu, wracam z nim na kwadrans do lodówki, a dłonie lekko oprószam mąką. Dosypywanie mąki do ciasta zrobi pierniczki twarde.
Nadzienie wycieka? Znaczy, że dałam go za dużo albo brzegi były za cienkie i nie dociśnięte. Następną partię zlepiam mocniej i układam szwem do dołu.
Pierniczki po wystygnięciu wyszły twardawe — były po prostu za długo w piekarniku. Włóż je do pojemnika ze skórką jabłka na dobę, zmiękną.
Resztek ciasta z formowania nie wyrzucam. Zbieram je w kulkę, chłodzę i formuję kolejne pierniczki — nic nie traci.
Jak przechowywać:
Trzymam je w szczelnie zamkniętym pojemniku, w chłodnym i suchym miejscu — tak zostają świeże i miękkie nawet dwa tygodnie. Jeśli chcę, żeby na pewno nie obeschły, owijam je pojedynczo folią spożywczą.
Czym zastąpić składniki:
Nie masz przyprawy do piernika? Zmieszaj cynamon, goździki, gałkę muszkatołową i imbir. Miód da się zastąpić syropem klonowym albo melasą, ale smak wyjdzie inny. Zamiast powideł śliwkowych świetnie sprawdzi się gęsta marmolada jabłkowa lub wiśniowa.
Z czym podać:
Są dobre same, ale najlepiej smakują do gorącej herbaty albo kawy. Można je oprószyć cukrem pudrem lub polać roztopioną czekoladą.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje pierniczki nie są miękkie?
Zwykle winne są dwie rzeczy: za długie pieczenie i dosypana mąka. Trzymaj się proporcji masła do miodu i wyjmij blachę po 12–14 minutach, gdy brzegi dopiero się rumienią. Środek dojdzie sam na blasze.
Czy muszę chłodzić ciasto całą godzinę?
Tak, i to jest ten krok, którego nie warto skracać. Ciepłe ciasto rozjeżdża się w rękach i nie chce się zlepić, a nadzienie wypływa podczas pieczenia. Po godzinie w lodówce formowanie idzie gładko.
Jakie nadzienie nadaje się najlepiej?
Najlepsze są gęste powidła śliwkowe albo marmolada — dają słodycz i wilgotność, które pasują do korzennego ciasta. Rzadkie dżemy odpadają, bo rozpuszczą się i wypłyną przez zlepienie.
Czy zamiast przyprawy do piernika mogę dodać pojedyncze przyprawy?
Możesz, ale gotowa mieszanka jest wyważona i daje ten korzenny smak bez kombinowania. Jeśli składasz swoją, zacznij od cynamonu i dodawaj goździki oraz gałkę ostrożnie — łatwo je przedobrzyć.
Ile naprawdę piec i jak poznać, że są gotowe?
180°C i 12–14 minut, ale każdy piekarnik grzeje inaczej, więc zaglądaj od dwunastej minuty. Gotowe są wtedy, gdy urosną i brzegi lekko się zarumienią — nie czekaj, aż będą ciemne.