Ciasto z suszoną żurawiną i kremem z białej czekolady – piekę je co grudzień, bo znika szybciej niż zdążę zaparzyć kawę

To ciasto robię zawsze wtedy, gdy w domu pachnie już świętami, a ja nie mam siły na nic skomplikowanego. Ucierane, wilgotne, z kwaskowatą żurawiną w środku i gładkim kremem z białej czekolady na wierzchu. Składniki mam pod ręką przez cały rok, więc nie muszę biegać po sklepach. A wygląda tak, że nikt nie uwierzy, ile mnie to naprawdę kosztowało pracy.

Ciasto z suszoną żurawiną i kremem z białej czekolady - piekę je co grudzień, bo znika szybciej niż zdążę zaparzyć kawę

4,6/5 · 50 ocen

Przygotowanie1 godz. 20 min
Pieczenie / gotowanie40 min
Razem2 godz.
Porcje10 / 10 porcji
Kalorie420 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 200 g masła
  • 200 g cukru
  • 4 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 ml mleka
  • 150 g suszonej żurawiny

Krem

  • 200 g białej czekolady
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30%

Dodatki

  • garść suszonej żurawiny do dekoracji
  • wiórki białej czekolady

Przygotowanie:

1. Masło wyjmuję z lodówki dobrą godzinę wcześniej. Musi być miękkie jak plastelina, inaczej nic z tego nie będzie. Ucieram je z cukrem tak długo, aż masa zrobi się jasna i puszysta – u mnie to jakieś pięć minut mikserem i ani chwili krócej.

2. Wbijam jajka po jednym. Po każdym miksuję, aż zniknie i masa znowu będzie gładka. Jak wrzucę wszystkie naraz, masa mi się zwarzy i potem ciasto jest zbite.

3. Mąkę przesiewam razem z proszkiem do pieczenia prosto do miski. Wlewam mleko i mieszam już tylko łyżką, krótko – tyle, żeby nie było suchych smug. Im dłużej się miesza, tym twardsze ciasto.

4. Żurawinę wsypuję do miseczki i obsypuję łyżką mąki, tą wziętą z odważonych 250 g. Otrzepuję nadmiar i wsypuję do masy. Dzięki temu owoce zostaną tam, gdzie mają być, a nie osiądą wszystkie na spodzie.

5. Masę przekładam do wysmarowanej formy i wyrównuję wierzch. Piekę w 180 stopniach przez 40 minut. Po tym czasie wbijam patyczek w środek – jak wychodzi suchy, ciasto jest gotowe.

6. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystudzenia. Nie oszukujcie się tutaj – ciepłe ciasto rozpuści krem i zrobi się z tego kałuża.

7. Białą czekoladę łamię na kawałki i rozpuszczam w kąpieli wodnej. Miska nie może dotykać wody, a ogień ma być mały. Białą czekoladę łatwo przegrzać, wtedy robi się grudkowata i już się jej nie uratuje. Odstawiam do przestudzenia.

8. Śmietankę – dobrze schłodzoną – ubijam na sztywno. Osobno mieszam mascarpone z letnią czekoladą, aż będzie gładko, a potem dokładam ubitą śmietanę i łączę delikatnie łyżką, ruchem z dołu do góry.

9. Krem rozsmarowuję na zimnym cieście. Posypuję garścią żurawiny i wiórkami białej czekolady. Wstawiam do lodówki na co najmniej dwie godziny, żeby krem stężał i dał się porządnie pokroić.

Rady babci:

Jeśli masa po dodaniu jajek wygląda na zwarzoną, dosyp łyżkę mąki z odważonej porcji i chwilę zmiksuj – wróci do siebie.

Żurawina opadła na dno mimo obsypania mąką? Następnym razem zagęść ciasto – było za rzadkie. Smak na tym nic nie traci.

Czekolada się zwarzyła i zrobiła się ziarnista – dodaj łyżkę gorącej śmietanki i mieszaj energicznie. Czasem to ratuje sytuację, ale lepiej po prostu nie spieszyć się z rozpuszczaniem.

Krem wyszedł zbyt rzadki, bo mascarpone było zbyt ciepłe. Wstaw miskę na pół godziny do lodówki, potem krótko wymieszaj – zwykle stężeje.

Wierzch ciasta zaczyna się przypiekać przed czasem? Przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej i piecz dalej.

Jak przechowywać:

Trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce i tak wytrzymuje trzy dni. Krem nie lubi powietrza, więc nie zostawiam ciasta odkrytego. Na kwadrans przed podaniem wyjmuję je na blat, bo prosto z lodówki krem jest twardy i traci smak.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast białej czekolady można wziąć mleczną – krem wyjdzie ciemniejszy i bardziej karmelowy. Mascarpone da się zastąpić serkiem śmietankowym o podobnej gęstości, choć smak będzie mniej aksamitny. Suszoną żurawinę zamieniam czasem na rodzynki albo suszone wiśnie, wtedy ciasto ma zupełnie inny charakter.

Z czym podać:

Podaję z mocną czarną kawą albo herbatą owocową. Do tego kilka świeżych owoców obok kawałka i wygląda to na stole jak z cukierni.

Najczęściej zadawane pytania:

Co zrobić, żeby ciasto nie wyszło suche?

Najważniejsze jest długie ucieranie masła z cukrem i dodawanie jajek pojedynczo – to daje puszystość. Mleko w cieście trzyma wilgoć, a reszta zależy od piekarnika. Sprawdź patyczkiem po 40 minutach i nie trzymaj ani minuty dłużej.

Czy mogę użyć świeżej żurawiny zamiast suszonej?

Można, ale świeża jest znacznie bardziej kwaśna i puszcza sok, przez co ciasto może wyjść mokre w środku. Odsącz ją dobrze i zmniejsz trochę ilość mleka. Suszona jest po prostu pewniejsza.

Jak rozpuścić białą czekoladę, żeby się nie przypaliła?

Tylko powoli – w kąpieli wodnej na małym ogniu albo w mikrofalówce na niskiej mocy, mieszając co kilkanaście sekund. Biała czekolada przegrzewa się dużo szybciej niż gorzka. Jak zrobi się ziarnista i matowa, jest już po niej.

Czy krem z mascarpone trzeba jakoś specjalnie ubijać?

Mascarpone samo w sobie nie znosi długiego miksowania, więc łączę je z czekoladą tylko do gładkości. Śmietanę ubijam osobno na sztywno i dopiero potem wszystko delikatnie łączę łyżką. Miksowanie całości na wysokich obrotach to najprostsza droga do rzadkiego kremu.

Ile ciasto może stać w lodówce i czy da się je zrobić dzień wcześniej?

Spokojnie trzy dni w szczelnym pojemniku, a przygotowane dzień wcześniej smakuje nawet lepiej, bo smaki się przegryzą. Sam biszkopt można upiec z wyprzedzeniem i przechować owinięty folią. Krem nakładam już na zimne ciasto, najlepiej wieczorem przed podaniem.

U mnie w domu to ciasto oznacza, że święta naprawdę się zaczęły. Upiecz, schłódź porządnie i krój śmiało – smacznego.