Świąteczny sernik pistacjowy na maślanym spodzie – pieczony wolno w 150 stopniach, dlatego nie pęka i kroi się równiutko

Ten sernik piekę wtedy, kiedy chcę, żeby na stole stało coś, o co wszyscy zapytają. Masa jest wilgotna, gładka i pachnie pistacjami, a pod spodem chrupie maślane ciasteczko. Roboty jest sporo, nie będę czarować, ale prawie cała polega na czekaniu. Upieczesz dzień wcześniej i w święta masz spokój.

Świąteczny sernik pistacjowy na maślanym spodzie - pieczony wolno w 150 stopniach, dlatego nie pęka i kroi się równiutko

4,8/5 · 50 ocen

Przygotowanie40 min
Pieczenie / gotowanie1 godz. 10 min
Razem1 godz. 50 min
Porcje12 / 12 porcji
Kalorie420 kcal

Składniki:

Spód

  • 250 g ciasteczek maślanych albo pełnoziarnistych
  • 90 g masła, roztopionego
  • 1 łyżka drobno zmielonych pistacji

Masa pistacjowa

  • 1 kg twarogu sernikowego, potrójnie mielonego
  • 200 g cukru
  • 4 duże jajka
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 3 łyżki pasty pistacjowej 100%
  • 70 g pistacji, bardzo drobno posiekanych
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wierzch

  • 120 g pistacji, całych albo lekko posiekanych

Przygotowanie:

1. Ciasteczka wrzucam do malaksera i mielę na drobny piasek. Ma nie zostać ani jeden większy okruch, bo później spód się kruszy przy krojeniu.

2. Roztopione masło wlewam do okruchów, dosypuję łyżkę zmielonych pistacji i mieszam. Dobra masa trzyma się w garści jak wilgotny piasek — jeśli się rozsypuje, mieszaj dłużej, masło musi dojść wszędzie.

3. Dno tortownicy 20-22 cm wykładam papierem do pieczenia, wysypuję masę i dociskam dnem szklanki. Mocno, po całości, szczególnie przy brzegach. Wstawiam do lodówki na 15 minut, żeby masło stężało.

4. Twaróg miksuję z cukrem, aż będzie jednolity i błyszczący. Potem wlewam śmietankę i pastę pistacjową i miksuję już tylko chwilę — do połączenia, nie dłużej.

5. Jajka wbijam pojedynczo, po każdym mieszam tylko tyle, żeby zniknęło w masie. Im mniej powietrza wbijesz, tym mniejsze ryzyko, że sernik urośnie jak balon i opadnie z pęknięciem.

6. Na koniec dodaję ekstrakt waniliowy, skrobię ziemniaczaną i posiekane pistacje. Tu odkładam mikser i biorę szpatułkę — mieszam ręcznie, kilkoma spokojnymi ruchami od dołu do góry.

7. Masę wykładam na schłodzony spód i wyrównuję wierzch. Formę stukam raz czy dwa o blat, żeby pękły pęcherzyki powietrza.

8. Piekarnik rozgrzewam do 150 stopni, grzanie góra-dół. Tortownica idzie na środkową półkę i piecze się 70 minut. Sernik ma być ścięty przy brzegach, a na środku jeszcze lekko chwiejny — dojdzie sam.

9. Wyłączam piekarnik i uchylam drzwiczki na jakieś 10 minut, potem wyjmuję sernik i studzę do końca w kuchni. Żadnego wynoszenia na zimny balkon, od szoku pęka.

10. Wystudzony sernik przykrywam folią i wstawiam do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Dopiero potem wyjmuję z formy, przekładam na paterę i obsypuję pistacjami, lekko dociskając je dłonią do wierzchu.

Rady babci:

Pistacje do masy i na wierzch upraż wcześniej na suchej patelni, aż zaczną pachnieć. Surowe są blade w smaku, prażone ciągną cały sernik do góry.

Twaróg musi być potrójnie mielony — z gorszego nie wymiksujesz gładkiej masy, zostaną grudki, których nie da się już naprawić.

Jeśli twój piekarnik grzeje mocniej niż wskazuje pokrętło, sernik spęka. Sprawdź go osobnym termometrem, to najtańsza inwestycja w świecie pieczenia.

Sernik pęka też wtedy, gdy stygnie za szybko. Nie otwieraj piekarnika na oścież od razu i nie stawiaj gorącej formy na zimnym blacie.

A jak już pęknie, nic się nie stało. Po to jest 120 g pistacji na wierzchu — przykryjesz i nikt się nie dowie.

Jak przechowywać:

Trzymam go w lodówce, szczelnie przykrytego, i jest dobry przez trzy dni. Na dłużej kroję na porcje, pakuję każdą osobno i mrożę. Rozmrażam powoli, w lodówce, nigdy na blacie.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast maślanych ciasteczek możesz wziąć pełnoziarniste albo owsiane — spód wyjdzie mniej słodki, bardziej zbożowy. Roztopione masło da się zastąpić olejem kokosowym, wtedy w tle czuć kokos. Jeśli nie masz pasty pistacjowej, zmiel pistacje bardzo drobno i wymieszaj je z odrobiną ekstraktu waniliowego.

Z czym podać:

Podaję z kleksem lekko ubitej śmietany i garścią malin albo truskawek. Kto lubi słodziej, polewa łyżeczką miodu lub sosem malinowym.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić, żeby spód był chrupiący, a nie mokry?

Kluczowe jest bardzo drobne zmielenie ciasteczek i dokładne wymieszanie ich z masłem, tak żeby masa lepiła się w dłoni. Potem mocno dociśnij ją do dna formy i schłodź 15 minut, zanim wylejesz masę serową.

Dlaczego ten sernik wychodzi tak wilgotny i kremowy?

Robi to śmietanka 30% i pasta pistacjowa — tłuszcz z nich nie pozwala masie wyschnąć w czasie pieczenia. Drugą połowę roboty odwala potrójnie mielony twaróg, który daje gładkość bez grudek.

Co zrobić, żeby sernik nie pękł na wierzchu?

Piecz go w niskich 150 stopniach i nie miksuj masy dłużej, niż trzeba, po dodaniu jajek. Po upieczeniu uchyl drzwiczki piekarnika na 10 minut, żeby stygł stopniowo, a resztę chłodzenia zrób w temperaturze pokojowej.

Ile godzin sernik musi stać w lodówce przed krojeniem?

Minimum 4 godziny, ale u mnie zawsze stoi całą noc. Wcześniej masa jest za miękka i przy krojeniu rozjeżdża się po talerzu zamiast trzymać kształt.

Czy zamiast pistacji mogę dać inne orzechy?

Możesz, tylko to już będzie inny sernik — pistacje dają ten kolor i ten konkretny smak. Najbliżej będzie z migdałami, orzechy włoskie zrobią wersję wyraźnie cierpką.

Upiecz go dzień wcześniej i nie zaglądaj do lodówki — sam sobie dojdzie do formy. Smacznego!