Cukinia z nerkowcami z patelni – kwadrans przy kuchence, a smakuje jak z dobrej azjatyckiej knajpki

Robię to zawsze wtedy, gdy w domu jest głodno, a mnie się nie chce stać nad garnkami. Cukinia miękka, ale jeszcze z charakterem, nerkowce chrupią, a sos sojowy z miodem robi z tego całkiem inne danie niż zwykła smażona cukinia. Wszystko schodzi z patelni w kwadrans, razem z krojeniem. U mnie w domu ląduje na stole latem prawie co tydzień.

Cukinia z nerkowcami z patelni - kwadrans przy kuchence, a smakuje jak z dobrej azjatyckiej knajpki

4,1/5 · 10 ocen

Przygotowanie5 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem15 min
Porcje2 / 2 porcje

Składniki:

Warzywa i przyprawy

  • 2 średnie cukinie
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • sól do smaku
  • świeżo mielony pieprz do smaku

Orzechy i dodatki

  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • pół łyżeczki miodu lub syropu klonowego

Przygotowanie:

1. Cukinie myję pod bieżącą wodą i porządnie osuszam ściereczką. Mokre warzywo na patelni tylko się dusi zamiast smażyć, a mnie zależy na rumieńcu.

2. Kroję cukinie w cienkie plasterki, a jak są grubsze, to w półplasterki. Grubość mniej więcej jak moneta – wtedy wszystko usmaży się równo.

3. Czosnek obieram i siekam bardzo drobno, prawie na pastę. Odkładam osobno, bo na patelnię pójdzie dopiero na końcu, po orzechach.

4. Patelnię stawiam na ogniu suchą, bez tłuszczu. Wsypuję nerkowce i prażę 2-3 minuty, cały czas potrząsając patelnią. Gdy zaczną złocieć i pachnieć na całą kuchnię, od razu przesypuję je na talerzyk – w gorącej patelni przypaliłyby się w pół minuty.

5. Na tę samą patelnię wlewam oliwę. Kiedy się rozgrzeje, wrzucam czosnek i mieszam dosłownie kilka sekund, tylko aż zapachnie. Ani chwili dłużej, bo przypalony czosnek zgorzknieje i zepsuje całe danie.

6. Wrzucam cukinię i smażę na średnim ogniu jakieś 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Ma zmięknąć, ale zostać jędrna – jak nadzieję plasterek widelcem i lekko stawia opór, jest dobrze.

7. Skrapiam sos sojowy i dodaję miód albo syrop klonowy. Solę i mielę pieprz do smaku, pamiętając, że sos sojowy sam w sobie jest słony. Mieszam i trzymam na ogniu jeszcze minutkę, aż cukinia złapie lekki połysk.

8. Na koniec wsypuję uprażone nerkowce, delikatnie mieszam i zdejmuję z ognia. Podaję od razu, na ciepło – orzechy chrupią tylko przez pierwsze kilkanaście minut.

Cukinia z nerkowcami z patelni - kwadrans przy kuchence, a smakuje jak z dobrej azjatyckiej knajpki

Rady babci:

Jeśli cukinia puściła wodę i pływa w sosie, podkręć ogień i nie mieszaj przez chwilę – woda odparuje, a plasterki się przyrumienią.

Nie wrzucaj wszystkiego na raz na małą patelnię. Cukinia stłoczona w kupce dusi się zamiast smażyć; lepiej zrobić dwie tury.

Orzechy praż zawsze osobno i zdejmuj z patelni od razu. Wrzucone razem z warzywami zmiękną i stracą to, po co się je tu dodaje.

Wyszło za słono? Dorzuć kilka świeżych plasterków cukinii i chwilę posmaż – rozłożą sól. Kropla soku z cytryny też ratuje sytuację.

Miód dodawaj pod koniec i na mniejszym ogniu. Wlany na rozgrzaną patelnię za wcześnie potrafi się przypalić i zrobić gorzki.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam krótko na patelni albo w mikrofalówce – cukinia po tak krótkim smażeniu nieźle to znosi. Orzechy przestaną chrupać, więc jeśli planuję zostawić porcję na później, dosypuję je dopiero przed podaniem.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast nerkowców równie dobrze sprawdzą się migdały albo orzechy włoskie – też lubię je wcześniej podprażyć. Sos sojowy można zastąpić tamari lub płynnym aminos, a miód syropem z agawy, jeśli robisz wersję wegańską.

Z czym podać:

Jem to samo z siebie jako lekką kolację albo jako dodatek do ryżu, makaronu ryżowego czy sałatki z chrupiącym ogórkiem. Na wierzch dorzucam garść posiekanej kolendry albo szczypiorku.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaką cukinię wybrać, żeby nie rozpadła się na patelni?

Bierz młode, twarde sztuki o gładkiej skórce i drobnych pestkach. Duże, przerośnięte cukinie mają wodniste wnętrze i miękną w kilka minut. Skórki nie obieram, ona właśnie trzyma plasterki w całości.

Czy zamiast nerkowców mogę dać inne orzechy?

Jak najbardziej. Migdały w płatkach albo posiekane orzechy włoskie pasują tu bardzo dobrze i tak samo je wcześniej podprażam. Smak będzie odrobinę inny – włoskie są bardziej wyraziste, migdały delikatniejsze.

Co zrobić, żeby cukinia się nie rozgotowała i została jędrna?

Smaż na średnim ogniu i mieszaj tylko od czasu do czasu, żeby plasterki zdążyły się zarumienić z obu stron. Pięć minut w zupełności wystarczy. Pamiętaj, że cukinia dochodzi jeszcze przez chwilę po zdjęciu z ognia.

Czy da się to przygotować wcześniej, na przykład dzień przed?

Można, ale to danie jest najlepsze prosto z patelni. Po nocy w lodówce cukinia będzie miększa, a orzechy stracą chrupkość. Jeśli musisz zyskać czas, pokrój warzywa i uprażyj orzechy wcześniej, a smażenie zostaw na ostatnią chwilę.

Jest dla mnie za słone – jak to złagodzić?

Zmniejsz ilość sosu sojowego o połowę albo sięgnij po tamari, które jest łagodniejsze. I nie sól, dopóki nie spróbujesz gotowego dania – sos sojowy zwykle wystarcza za całą sól.

To jeden z tych przepisów, przy których stoję dłużej nad krojeniem niż nad patelnią, a i tak zawsze ktoś prosi o dokładkę. Smacznego.