Wielkanocna pieczeń z jajkiem w środku – kroję w grube plastry i przy stole na chwilę robi się cicho

To u mnie w domu stała pozycja świątecznego stołu. Zwykłe mielone, ale w środku rządek jajek na twardo, fasolka i paski czerwonej papryki – i nagle z pieczeni robi się coś, na co ludzie patrzą, zanim zaczną jeść. Robi się to prościej, niż wygląda: dwadzieścia minut przy blacie, godzina w piekarniku. Smakuje ciepła z chrzanem, ale na zimno, w kanapce drugiego dnia, wcale nie gorzej.

Wielkanocna pieczeń z jajkiem w środku - kroję w grube plastry i przy stole na chwilę robi się cicho

5,0/5 · 14 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 20 min
Porcje8

Składniki:

Mięso i dodatki

  • 1 kg mielonego mięsa
  • 1 czerstwa kajzerka
  • 1 duża cebula
  • 3 surowe jajka
  • 3 jajka ugotowane na twardo

Warzywa i przyprawy

  • 1 szklanka fasolki szparagowej
  • 1 czerwona papryka
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • sól morska do smaku
  • świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • płatki chili do posypania

Przygotowanie:

1. Zaczynam od kajzerki. Zalewam ją letnią wodą i zostawiam na kilka minut, aż zmięknie do środka. Potem odciskam ją w dłoniach naprawdę mocno – ma być wilgotna, nie mokra – i rozdrabniam palcami na strzępki.

2. Cebulę obieram i siekam drobno. Im drobniej, tym lepiej, bo w pieczeni nikt nie chce trafić na twardy kawałek. Ja siekam ją prawie na papkę.

3. Do dużej miski wkładam mięso, cebulę i rozdrobnioną bułkę. Wbijam trzy surowe jajka, solę i sypię świeżo zmielony pieprz. Soli nie żałuj – kilogram mięsa jej potrzebuje. Wyrabiam ręką, długo, aż masa zrobi się gładka i lekko się klei do dłoni.

4. W garnku zagotowuję osoloną wodę i wrzucam fasolkę szparagową. Trzymam ją tam ledwie dwie, trzy minuty – ma zostać jędrna i zielona, bo swoje jeszcze dopiecze w środku. Odcedzam i rozkładam na talerzu, żeby ostygła.

5. Paprykę przekrawam, wyjmuję gniazdo nasienne i białe błonki, a resztę kroję w cienkie paski. Jajka na twardo obieram i odkładam w całości.

6. Naczynie ceramiczne o wymiarach 14×23 cm wykładam papierem do pieczenia, tak żeby wystawał po bokach. Połową masy mięsnej wylepiam dno i boki formy – dociskam dłonią, robiąc w środku porządne koryto na nadzienie.

7. Na środku układam jajka jedno za drugim, w rządku, żeby po pokrojeniu w każdym plastrze było żółte kółko. Wokół i między nimi wkładam fasolkę i paski papryki.

8. Przykrywam wszystko resztą masy mięsnej. Dociskam palcami przy brzegach, żeby nie zostały puste kieszenie, i wygładzam wierzch mokrą dłonią.

9. Wierzch skrapiam łyżką oleju i posypuję płatkami chili. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i piekę około godziny, aż góra ładnie się zrumieni, a przy brzegach zacznie skwierczeć tłuszcz.

10. Wyjmuję i zostawiam na kwadrans w spokoju. To nie jest strata czasu – gorąca pieczeń rozpada się pod nożem, a przestudzona kroi się w równe, grube plastry.

Wielkanocna pieczeń z jajkiem w środku - kroję w grube plastry i przy stole na chwilę robi się cicho

Rady babci:

Jeśli masz chwilę, zeszklij posiekaną cebulę na odrobinie tego oleju z przepisu i dopiero wystudzoną dodaj do mięsa. Smak jest wtedy głębszy, a masa nie puszcza wody.

Zanim wlepisz całą masę do formy, usmaż na patelni mały placuszek i spróbuj. To jedyny sposób, żeby sprawdzić sól i pieprz, bo surowego mięsa nie skosztujesz.

Gdy masa wydaje ci się zbyt luźna i nie chce się formować, dorzuć trochę mocniej odciśniętej bułki albo wstaw miskę na pół godziny do lodówki – zimna masa jest posłuszna.

Jajka układaj dokładnie na środku i w jednej linii, inaczej po pokrojeniu żółtko będzie raz na górze, raz z boku. Wygląd całej roboty stoi na tym jednym szczególe.

Jeśli wierzch rumieni się za szybko, przykryj pieczeń kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej. Lepiej stracić kolor niż wysuszyć środek.

Jak przechowywać:

Wystudzoną pieczeń owijam szczelnie folią albo przekładam do zamykanego pojemnika i trzymam w lodówce trzy do czterech dni. Pokrojone plastry przykrywam, bo inaczej brzegi wysychają i twardnieją. Na dłużej mrożę ją w plastrach – rozmrożona i odgrzana w piekarniku smakuje niemal jak świeża.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kajzerki możesz wziąć bułkę tartą albo suchą bułkę namoczoną w mleku. Mięso wieprzowo-wołowe da się zastąpić samą wieprzowiną lub drobiem, choć drobiowa pieczeń wychodzi delikatniejsza i bardziej sucha. Fasolkę szparagową zastąpi zielony groszek albo garść szpinaku.

Z czym podać:

Podaję ciepłą, w grubych plastrach, z sosem chrzanowym – to połączenie na świątecznym stole broni się samo. Dobrze pasują do niej duszone ziemniaki, lekka sałatka, a dla odważnych kiszone ogórki albo marynowane buraczki.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile piec pieczeń z mielonego i w jakiej temperaturze?

Godzina w 180 stopniach w nagrzanym piekarniku. Po tym czasie masa jest ścięta na wskroś, a wierzch zrumieniony. Jeśli używasz szerszej formy, warstwa jest niższa i wystarczy jakieś pięćdziesiąt minut.

Po czym poznać, że pieczeń jest gotowa w środku?

Wbij w najgrubsze miejsce cienki nóż lub patyczek – wypływający sok ma być klarowny, bez różu. Jeśli jest mętny i różowy, daj jeszcze dziesięć minut. Termometr powinien pokazać około 75 stopni w środku masy.

Dlaczego moja pieczeń rozpada się przy krojeniu?

Najczęściej dlatego, że kroisz ją prosto z pieca. Daj jej kwadrans odpoczynku, wtedy soki się ustabilizują, a plastry będą trzymać kształt. Druga przyczyna to za krótkie wyrabianie masy – musi się skleić, a nie tylko wymieszać.

Czy mogę zrobić tę pieczeń dzień wcześniej?

Jak najbardziej, i wtedy nawet lepiej się kroi. Upiecz ją dzień przed świętami, wystudź, schowaj do lodówki, a przed podaniem podgrzej w piekarniku w 150 stopniach pod folią przez dwadzieścia minut.

Czym zastąpić fasolkę szparagową w środku?

Zielony groszek, cienko pokrojona marchewka albo garść szpinaku sprawdzą się bez problemu. Ważne tylko, żeby warzywo było wcześniej lekko podgotowane i dobrze odsączone, bo nadmiar wody rozmiękczy mięso od środka.

Taką pieczeń stawiam na stole i sama się cieszę, gdy patrzę, jak szybko znika półmisek. Smacznego i wesołych świąt.