Jajka faszerowane awokado w kocyku z wędzonego łososia – stoją pionowo na talerzu i schodzą pierwsze, zanim zdążę usiąść
Robię je zawsze, kiedy chcę, żeby stół wyglądał odświętnie, a mam pół godziny i ani grama cierpliwości. Żółtko miesza się z awokado na gładki, kremowy mus, a każda połówka białka dostaje swój kocyk z wędzonego łososia. Wyglądają jak z cukierni, a to zwyczajne jajka na twardo. U mnie w domu znikają szybciej niż ciasto.

Składniki:
Jajka i farsz
- 4 duże jajka
- 1 dojrzałe awokado
- 2 czubate łyżki majonezu
- 2 łyżki soku z cytryny
- ½ ząbka czosnku
- garść liści bazylii
- szczypta ostrej papryki
- sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
Dekoracja i otulenie
- około 4 duże plastry wędzonego łososia
- szczypiorek do przewiązania
- cząstki cytryny do dekoracji
- kiełki do ozdoby
Przygotowanie:
1. Jajka wkładam do garnka, zalewam wodą i gotuję na twardo, około dziesięciu minut od zagotowania. Nie dłużej, bo żółtko zrobi się szare po brzegach.
2. Ugotowane od razu przelewam zimną wodą i zostawiam, aż całkiem wystygną. Wtedy skorupka schodzi płatami, a nie po okruszku.
3. Obrane jajka przekrawam w poprzek, nie wzdłuż – chcę dwa kubeczki, nie dwie łódeczki. Żółtka wypycham do miski, białka odkładam na bok.
4. Każdemu białku ścinam nożem cieniutki plasterek z zaokrąglonego końca. To zwykła sztuczka, żeby stanęło na talerzu prosto jak żołnierzyk.
5. Do żółtek dokładam miąższ awokado, majonez, sok z cytryny, pół ząbka czosnku i liście bazylii. Miksuję dłużej, niż się wydaje potrzebne – farsz ma być całkiem gładki, bez grudek awokado.
6. Doprawiam solą i pieprzem, ale po szczypcie i próbując. Łosoś jest słony sam z siebie, więc łatwo tu przesadzić.
7. Plastry łososia kroję na długie paski, mniej więcej na szerokość dwóch palców. Owijam nimi białka dookoła, ciasno – luźny kocyk się rozjeżdża i farsz wypada w najgorszym momencie.
8. Jeśli mam ochotę na fanaberię, przewiązuję każdy kocyk źdźbłem szczypiorku. Wcześniej sparzam je wrzątkiem, wtedy się nie łamie przy wiązaniu.
9. Napełniam białka musem – łyżeczką, jak się spieszę, rękawem cukierniczym, jak przychodzą goście. Wierzch posypuję szczyptą ostrej papryki.
10. Układam na półmisku, dorzucam cząstki cytryny i garstkę kiełków. Wstawiam na kwadrans do lodówki i dopiero wtedy podaję, na zimno.
Rady babci:
Awokado musi ustąpić pod palcem przy ogonku. Twarde nie zmiksuje się na gładko i farsz wyjdzie ziarnisty – lepiej odczekać dzień niż się męczyć.
Jeśli mus jest zbyt rzadki i spływa z białka, wstaw go na dwadzieścia minut do lodówki. Stężeje i da się ładnie wycisnąć.
Za rzadko wyszło od nadmiaru cytryny? Dołóż pół łyżki majonezu, a nie więcej awokado, bo rozjedziesz smak.
Białka lubią się rozrywać przy krojeniu. Nóż zanurz na chwilę w gorącej wodzie i przecieraj po każdym jajku – tnie wtedy jak przez masło.
Kocyk się nie trzyma? Ostatni kawałek paska schowaj pod spodem jajka, ciężar sam go dociśnie. Wykałaczki są niepotrzebne.
Jak przechowywać:
W zamkniętym pojemniku w lodówce wytrzymają do doby. Awokado potrafi lekko pociemnieć, ale sok z cytryny w farszu w dużej mierze temu zapobiega. Podaję je zawsze schłodzone – na zimno smakują najlepiej.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast bazylii wchodzi natka pietruszki albo koperek, smak będzie inny, ale równie dobry. Majonez można wymienić na jogurt grecki, jeśli chcesz lżej. Wędzonego łososia zastąpi upieczony świeży łosoś albo inna wędzona ryba, choćby pstrąg.
Z czym podać:
Podaję na dużym półmisku obłożonym pomidorkami koktajlowymi, plasterkami ogórka i rzodkiewką, z chrupiącym pieczywem albo kromką razowca. Sprawdzają się i na wielkanocnym stole, i na leniwe sobotnie śniadanie.
Najczęściej zadawane pytania:
Ile gotować jajka, żeby ładnie się kroiły i nie rozpadały?
Dziesięć minut od zagotowania wody to u mnie miara sprawdzona. Zaraz po wyjęciu przelewam je zimną wodą – białko się ścina, robi zwarte i przy krojeniu trzyma kształt, a skorupka schodzi bez walki.
Czy awokado koniecznie musi być dojrzałe?
Koniecznie. Tylko miękkie awokado zmiksuje się na gładki, kremowy mus. Twarde zostawi w farszu grudki, których żaden blender nie rozbije, a i smak będzie trawiasty.
Jak owinąć jajko łososiem, żeby się nie rozwijało?
Tnij plastry na długie paski i owijaj ciasno, dociskając rybę do białka. Ostatni koniec paska schowaj pod spodem jajka – własny ciężar go przytrzyma lepiej niż wykałaczka.
Można je zrobić dzień wcześniej na przyjęcie?
Kilka godzin wcześniej spokojnie, i to bez straty na smaku. Jeśli robisz dużo wcześniej, przechowuj przykryte w lodówce, a kiełki i cytrynę dołóż dopiero przed podaniem, żeby były świeże.
Czym zastąpić majonez w nadzieniu?
Jogurtem naturalnym albo greckim. Farsz wyjdzie lżejszy i lekko kwaskowy, trochę rzadszy niż na majonezie – wtedy warto go schłodzić przed nadziewaniem.