Placki ziemniaczane z cebulą i szczypiorkiem – z jednym starym trikiem na skrobię, po którym nie nasiąkają tłuszczem

Placki robię od zawsze i zawsze tak samo. Sekret nie tkwi w mące, tylko w tym, co zostaje na dnie miski po odciśnięciu ziemniaków. Ta biała warstewka skrobi wraca do masy i to ona trzyma placki w całości, a te wychodzą chrupiące na brzegach i miękkie w środku. Z kilograma ziemniaków wychodzi ich cała góra, a i tak zawsze mało.

Placki ziemniaczane z cebulą i szczypiorkiem - z jednym starym trikiem na skrobię, po którym nie nasiąkają tłuszczem

3,2/5 · 24 oceny

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem50 min
Porcje25 / 25 sporych placków
Kalorie172 kcal

Składniki:

Główne składniki

  • 1 kg obranych ziemniaków
  • 2 średnie jajka
  • 120 g małej cebuli
  • 20 g mąki pszennej
  • mały pęczek szczypiorku

Przyprawy

  • płaska łyżeczka cukru
  • płaska łyżeczka soli
  • płaska łyżeczka pieprzu

Do smażenia

  • olej roślinny lub smalec

Przygotowanie:

1. Obrane ziemniaki trę na drobnych oczkach tarki. Kto ma malakser, niech miele – wyjdzie równie dobrze, tylko szybciej i bez obtartych kostek.

2. Startą masę przekładam na bawełnianą ściereczkę i porządnie wykręcam. Odlewam z tego jakieś 100 ml wody. Masa ma być wilgotna, ale nie może w niej stać kałuża.

3. Odciśniętą wodę zostawiam w szklance na 10-20 minut. Nie wylewaj jej. Przez ten czas na dnie zbierze się biały, gęsty osad – to skrobia i to ona robi całą robotę.

4. Wodę znad osadu ostrożnie zlewam, a skrobię z dna wgarniam z powrotem do startych ziemniaków. To ten moment, po którym placki się trzymają i mniej piją tłuszczu.

5. Cebulę i szczypiorek siekam bardzo drobno. Można je pominąć, ale u mnie w domu nikt tego nie pomija – to od nich placki pachną.

6. Do ziemniaków wbijam jajka, sypię mąkę, sól, pieprz i cukier, dorzucam cebulę ze szczypiorkiem. Soli nie żałuj, ziemniaki dużo jej biorą.

7. Mieszam łyżką, aż masa będzie jednolita i nigdzie nie widać suchej mąki. Robię to tuż przed smażeniem, bo masa nie lubi stać.

8. Na patelnię z grubym dnem daję tłuszcz i rozgrzewam go porządnie – ma zaskwierczeć, gdy dotknie go pierwsza łyżka masy. Nakładam dużą łyżką i lekko rozpłaszczam.

9. Smażę na średnim ogniu po około 3 minuty z każdej strony, do ładnego rumianego koloru. Nie wkładam za dużo naraz, bo patelnia stygnie i placki zamiast się smażyć, zaczynają się dusić.

10. Gotowe zdejmuję na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, żeby zebrał zbędny tłuszcz. Najlepsze są od razu, prosto z patelni.

Rady babci:

Nigdy nie odpuszczaj odciskania. Placki z mokrej masy rozłażą się na patelni i wychodzą gumiaste zamiast chrupiących.

Jeśli masa mimo wszystko wydaje się rzadka, dosyp odrobinę mąki – ale najpierw sprawdź, czy naprawdę dobrze wykręciłaś ziemniaki.

Patelnia z cienkim dnem to zmarnowane placki: brzegi się przypalą, a środek zostanie surowy. Grube dno trzyma równe ciepło.

Chcesz placki puszyste? Oddziel białka, ubij je na sztywno i wmieszaj delikatnie na sam koniec. Różnica w konsystencji jest naprawdę spora.

Gdy masa zaczyna ciemnieć, nie przejmuj się – to normalne. Po usmażeniu kolor i tak będzie złoty.

Jak przechowywać:

Usmażone placki trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku do dwóch dni. Surowe można zamrozić rozłożone na blaszce, a po zmrożeniu przesypać do woreczka – łatwiej wtedy wyjąć tyle, ile trzeba. Po rozmrożeniu odgrzewam je na patelni z odrobiną tłuszczu, bo tylko tak wracają do siebie.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast smalcu równie dobrze sprawdzi się dobry olej słonecznikowy albo rzepakowy. Jeśli nie jesz jajek, spróbuj łyżki mąki ziemniaczanej i odrobiny wody gazowanej dla lekkości. Cebulę można zastąpić dymką lub drobno posiekaną zieloną cebulką, a kto lubi ostrzej, dosypie szczyptę czosnku w proszku.

Z czym podać:

Po staremu podaję je z kwaśną śmietaną i cukrem na wierzchu, a na wytrawnie z gulaszem, smażonymi grzybami albo twarożkiem. Do tego kiszony ogórek lub surówka, żeby przełamać tłustość.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak mocno trzeba odcisnąć starte ziemniaki?

Przełóż masę do bawełnianej ściereczki i wykręcaj mocno, aż przestanie ciec strumieniem. Z kilograma ziemniaków zwykle schodzi około 100 ml wody. Masa ma zostać wilgotna, ale bez płynu zbierającego się na dnie miski.

Po co zbierać skrobię z odlanej wody?

Woda po odciśnięciu wygląda na odpad, ale po 10-20 minutach na dnie osadza się biała skrobia. Zlej wodę i dodaj sam osad do masy – placki będą się lepiej zbijać i mniej nasiąkną tłuszczem.

Na czym smażyć placki ziemniaczane?

Tradycyjnie na smalcu – wieprzowym albo gęsim, bo daje najlepszy smak i zapach. Olej roślinny też jest dobry, dobrze znosi wysoką temperaturę i placki są lżejsze.

Czy muszę dodawać cebulę i szczypiorek?

Nie musisz, placki wyjdą i bez nich. Ale cebula daje głębię smaku, a szczypiorek świeżość, więc warto – to one odróżniają placki dobre od zwyczajnych.

Jak zrobić placki puszyste, a nie zbite?

Oddziel białka od żółtek, ubij je na sztywno i wmieszaj do masy tuż przed smażeniem, delikatnie, od dołu do góry. Masa zrobi się lżejsza, a placki wyraźnie bardziej puszyste w środku.

Postaw półmisek na środku stołu i nie licz, ile kto zjadł – u mnie to i tak nigdy się nie udaje. Smacznego!