Jajka faszerowane pieczarkami, moczone przez noc w czarnej herbacie – wyglądają jak leśne grzybki i z półmiska schodzą pierwsze

Zwykłe jajka faszerowane robi u nas każdy. Te są inne, bo białka spędzają noc w mocnej herbacie z sosem sojowym i goździkami – wychodzą z niej ciemne, lekko połyskliwe, z nutą przypraw. Nakryte kapeluszem wyglądają jak małe grzybki, a w środku mają kremowy farsz z pieczarek i natki. Roboty niewiele, tylko trzeba pomyśleć o tym dzień wcześniej.

Jajka faszerowane pieczarkami, moczone przez noc w czarnej herbacie - wyglądają jak leśne grzybki i z półmiska schodzą pierwsze

4,2/5 · 50 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem40 min
Porcje6 / 5-6 porcji

Składniki:

Jajka i dodatki

  • 12 jajek
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • pół cytryny – sok i otarta skórka
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku

Marynata

  • 5 saszetek czarnej herbaty
  • 700 ml wrzącej wody
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 3 goździki

Warzywa i tłuszcze

  • 5 pieczarek
  • pół cebuli
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oleju roślinnego

Przygotowanie:

1. Gotuję 12 jajek na twardo. Zaraz po ugotowaniu przelewam je zimną wodą i studzę do końca, bo ciepłe obierają się fatalnie. Potem obieram ze skorupek i odkładam na talerz.

2. Każde jajko przekrawam w poprzek, mniej więcej na dwóch trzecich wysokości. Mniejsza część to będzie kapelusz, większa – spódniczka grzybka. Nóż wycieram między cięciami, wtedy krawędź jest równa.

3. Zalewam 5 saszetek czarnej herbaty 700 ml wrzącej wody i daję jej porządnie naciągnąć. Wrzucam 3 goździki, wlewam 3 łyżki sosu sojowego, dodaję sok i otartą skórkę z połowy cytryny. Odstawiam, aż całkiem wystygnie – gorącej marynaty na jajka się nie leje.

4. Do zimnej marynaty wkładam pokrojone białka, tak żeby były przykryte płynem. Wstawiam do lodówki na całą noc. Rano są ciemne, pachnące i to jest cały sekret tego przepisu.

5. Nazajutrz biorę się za farsz. 5 pieczarek ścieram na tarce o dużych oczkach, pół cebuli siekam drobno, 2 łyżki natki pietruszki też. Na patelni rozgrzewam 1 łyżkę masła z 1 łyżką oleju – olej pilnuje, żeby masło się nie przypaliło.

6. Wrzucam cebulę i szklę ją, aż zmięknie. Dosypuję pieczarki i smażę dalej, mieszając, aż puszczą wodę, woda odparuje, a grzyby zaczną się rumienić i skwierczeć. Zdejmuję z ognia i studzę – do ciepłego farszu majonezu nie dodaję.

7. Delikatnie wyjmuję żółtka, uważając na białka, i rozgniatam je widelcem na miskę. Dodaję przestudzone pieczarki, natkę i 3 łyżki majonezu. Solę, pieprzę i mieszam, aż masa będzie gładka i kremowa. Próbuję – tu nie ma co żałować soli.

8. Napełniam marynowane białka farszem, z małą górką. Kapelusze osuszam ręcznikiem papierowym, żeby nie ciekły, i nakrywam nimi każde jajko.

9. Na półmisku układam liście sałaty, a na nich moje grzybki. Podaję od razu, lekko schłodzone.

Rady babci:

Jeśli farsz wyszedł suchy i się kruszy, dołóż jeszcze łyżkę majonezu – ma się dać nakładać, a nie sypać.

Żółtka wyjmuj małą łyżeczką, podważając od środka. Jak białko pęknie, nic straconego – kapelusz i tak to przykryje.

Marynata musi być zimna. Ciepła zetnie brzegi białek i zrobią się gumowate.

Jajka z lodówki wyjmij na kwadrans przed podaniem. Lodowate nic nie smakują, ani farsz, ani białko.

Za jasny kolor po nocy w marynacie? Herbata była za słaba – następnym razem parz saszetki dłużej i nie rozcieńczaj płynu.

Jak przechowywać:

Gotowe jajka trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej dwa dni. Marynata robi swoje i przez ten czas nic nie tracą ani ze smaku, ani z wyglądu. Przed podaniem wyjmuję je na jakieś 10 minut, żeby nie były zimne jak kamień.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast sosu sojowego można wziąć tamari albo płynny koncentrat bulionu warzywnego – chodzi o tę głębię smaku. Pieczarki zastąpisz innymi miękkimi grzybami, a w biedzie nawet drobno posiekaną cukinią. Kto woli lżej, zamienia majonez na jogurt naturalny lub serek śmietankowy.

Z czym podać:

Najlepiej ze świeżym pieczywem albo obok zielonej sałaty. Pasuje do nich też lekki sos czosnkowy lub dip ziołowy.

Najczęściej zadawane pytania:

Po co w ogóle moczyć jajka w herbacie?

Dla koloru i dla smaku. Herbata z sosem sojowym barwi białka na ciemno, a goździki i cytryna dają im lekko kwaskowy, przyprawowy posmak. Bez tego kroku wychodzą zwykłe jajka faszerowane.

Ile czasu jajka muszą leżeć w marynacie?

Całą noc w lodówce i ani chwili krócej. Tyle potrzeba, żeby aromat i kolor weszły w białko, a nie tylko musnęły powierzchnię. Robię je więc zawsze dzień wcześniej.

Jak zrobić, żeby farsz był kremowy, a nie rzadki?

Żółtka rozgnieć widelcem na drobno, dopiero potem dodaj przestudzone pieczarki, natkę i majonez. Majonez dokładaj po trochu i mieszaj – masa ma być gładka, ale trzymać kształt na łyżce.

Czy zamiast pieczarek mogę dać inne grzyby?

Tak, byle były delikatne i dobrze podsmażone. Grzyby muszą oddać wodę i się zrumienić, inaczej rozwodnią cały farsz.

Jak to ładnie podać, żeby nie rozjeżdżało się po talerzu?

Wykładam półmisek liśćmi sałaty – trzymają jajka w miejscu i od razu ładniej wygląda. Kapelusze zakładam dopiero na półmisku, żeby nic się nie zsunęło po drodze.

U mnie w domu te grzybki znikają szybciej niż zdążę zdjąć fartuch. Smacznego!