Babka waniliowo-malinowa na kefirze – dwa kolory w jednej formie, a w środku wilgotna jeszcze trzeciego dnia
Taką babkę robię, kiedy chcę mieć ciasto na stole w niecałą godzinę. Miska, trzepaczka i tyle – żadnego ubijania piany, żadnego pilnowania temperatury masła. Kefir i mąka ziemniaczana robią całą robotę: miękisz wychodzi wilgotny i taki, co nie kruszy się pod nożem. A do tego dwie warstwy, biała i różowa, więc po przekrojeniu od razu widać, że ktoś się przy tym postarał.

Składniki:
Suche składniki
- 170 g mąki tortowej
- 170 g mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- pół szklanki cukru
- 1 opakowanie kisielu malinowego bez cukru
Składniki mokre
- 4 jajka
- 200 ml kefiru
- pół szklanki oleju roślinnego
Dodatki
- 1 szklanka mrożonych malin
Lukier
- ¾ szklanki cukru pudru
- 2 łyżki gorącej wody
Przygotowanie:
1. Zaczynam od malin. Wysypuję szklankę mrożonych na talerzyk i zostawiam, żeby odtajały, zanim zabiorę się za resztę. Zmarznięte na kamień nie nadają się do wmieszania – potną ciasto i puszczą wodę dopiero w piekarniku.
2. Piekarnik nastawiam na 160 stopni, grzałka góra-dół. Blaszkę wykładam papierem do pieczenia, dociskając go po rogach, żeby się nie podnosił, gdy zacznę wlewać ciasto.
3. Do dużej miski wsypuję obie mąki – tortową i ziemniaczaną – proszek do pieczenia, cukier waniliowy i pół szklanki cukru. Mieszam to na sucho trzepaczką, aż będzie jednolite. Ten moment ma znaczenie: mąka ziemniaczana lubi się zbijać w grudki i potem trudno ją rozbić.
4. Wbijam cztery jajka, wlewam kefir i olej. Miksuję albo energicznie mieszam trzepaczką, tylko tyle, ile trzeba do gładkiej masy – ma być jednolita, bez śladów suchej mąki, ale nie ubijam jej na siłę. Ciasto jest dość rzadkie, tak ma być.
5. Dzielę masę na dwie równe części, najlepiej po prostu przelewając połowę do drugiej miski. Na oko wystarczy, ale jak ktoś lubi porządek, może zważyć.
6. Do jednej połowy wsypuję kisiel malinowy prosto z torebki i dodaję odtajałe maliny razem z sokiem, który puściły. Mieszam łyżką, powoli, kilkoma ruchami. Im mniej mieszam, tym ładniejsze zostaną kawałki owoców.
7. Wylewam do blaszki najpierw ciasto waniliowe, wyrównuję łyżką, a na to ostrożnie przelewam różowe. Nie mieszam już niczego – warstwy same się trochę przenikną w piekarniku.
8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 40-45 minut. Nie otwieram drzwiczek przez pierwszy kwadrans. Pod koniec wbijam patyczek w środek – jeśli wychodzi suchy, babka jest gotowa.
9. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystudzenia. Ciepłe ciasto rozpuści lukier i zrobi się z tego lepka kałuża, więc tu trzeba mieć cierpliwość.
10. Cukier puder rozcieram z dwiema łyżkami gorącej wody, aż zrobi się gładki i błyszczący, taki, co leniwie spływa z łyżki. Polewam zimną babkę i zostawiam na kilkanaście minut, żeby lukier zastygł.
Rady babci:
Jeśli maliny opadną na dno, następnym razem obtocz je w łyżce mąki ziemniaczanej wziętej z odmierzonej porcji – zawisną w cieście.
Lukier za rzadki i ucieka po bokach? Dosyp cukru pudru po łyżce. Za gęsty i się rwie? Dodaj wody, ale po pół łyżeczki, bo bardzo szybko się rozjeżdża.
Babka rośnie ładnie, ale środek zostaje mokry – to znaczy, że piekarnik grzeje za mocno z góry. Przykryj wierzch folią aluminiową i dopiekaj jeszcze kilkanaście minut na dolnej półce.
Gdy różowa masa zabarwi całe ciasto, nic straconego – będzie marmurek. Winne jest zwykle zbyt energiczne mieszanie malin albo wylewanie warstw z wysoka.
Ciasto zawsze studzę w blaszce, dopiero potem przenoszę za papier na kratkę. Gorące jest kruche i lubi pęknąć w połowie.
Jak przechowywać:
Trzymam babkę w szczelnym pojemniku albo owiniętą folią spożywczą, żeby nie obeschła. Przez dwa dni spokojnie stoi w temperaturze pokojowej, później wędruje do lodówki. Wyjmuję ją wtedy pół godziny przed podaniem – zimna traci smak i robi się zbita.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kefiru można wziąć jogurt naturalny bez dodatków, ciasto będzie równie wilgotne. Kisiel malinowy zastąpi galaretka malinowa bez cukru, choć smak wyjdzie łagodniejszy. Mrożone maliny da się zamienić na świeże owoce sezonowe – truskawki albo jagody sprawdzają się bardzo dobrze.
Z czym podać:
Najlepiej z kubkiem mocnej herbaty albo kawą. Na deser dokładam gałkę lodów waniliowych, kleks bitej śmietany albo polewam łyżką sosu malinowego.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego babka na kefirze jest bardziej wilgotna niż zwykła?
Kefir ma kwas, który zmiękcza gluten, więc miękisz wychodzi delikatny i nie wysycha po jednym dniu. Do tego jego lekka kwaskowatość ładnie podbija smak malin. Mąka ziemniaczana dokłada swoje – zatrzymuje wilgoć w cieście.
Mogę użyć świeżych malin zamiast mrożonych?
Jak najbardziej, świeże sprawdzą się równie dobrze i dadzą wyraźniejszy owocowy aromat. Wmieszaj je jeszcze delikatniej niż mrożone, bo łatwiej się rozpadają. Mrożonych nie trzeba za to szukać poza sezonem.
Jak zrobić, żeby warstwy się nie zlały w jeden kolor?
Ciasto malinowe wylewaj powoli, tuż nad powierzchnią waniliowego, i nic już nie mieszaj. Jeśli chcesz efekt marmurkowy, przeciągnij widelcem raz albo dwa razy przez ciasto – nie więcej. Nadmiar mieszania zawsze kończy się jednolitym różem.
Co zrobić, żeby lukier był gładki i błyszczący?
Cukier puder ucieraj z gorącą wodą, nie zimną – wtedy rozpuszcza się do końca i nie zostają grudki. Nakładaj go dopiero na całkiem wystudzone ciasto, inaczej wsiąknie i zniknie. Jeśli cukier puder jest zbrylony, przesiej go przez sitko.
W jakiej temperaturze i jak długo piec tę babkę?
160 stopni przez 40-45 minut, grzanie góra-dół. Niższa temperatura sprawia, że ciasto piecze się równomiernie i nie traci wilgoci. Zawsze sprawdzam patyczkiem, bo każdy piekarnik grzeje trochę inaczej.