Ciasto Nocny Motyl z malinową pianką – wilgotne, czekoladowe, a pianka rozpływa się w ustach jak chmurka
To ciasto robię zawsze wtedy, gdy chcę zaskoczyć gości czymś, co wygląda poważnie, a wcale nie wymaga zachodu. Spód jest ciemny, wilgotny i miękki, bo idzie do niego olej i dżem, a nie masło. Na to kładę jasną, puszystą piankę z malinami, która smakuje jak lato nawet w środku stycznia. Wierzch zalewam czekoladą i posypuję kokosem — i tyle, reszta dzieje się w lodówce.

Składniki:
Ciasto czekoladowe
- 320 g mąki pszennej (pełnoziarnistej albo tortowej)
- 180 g cukru
- 250 ml mleka
- 125 ml oleju roślinnego
- 150 g dżemu truskawkowego
- 3 jajka rozmiaru L
- 1,5 łyżki kakao
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Malinowa pianka
- 200 ml wody
- 2 opakowania galaretki cytrynowej
- 300 ml gęstego jogurtu naturalnego
- 200 g malin, świeżych albo mrożonych
Polewa
- 100 g czekolady
- 50 ml mleka
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżki wiórków kokosowych do posypania
Przygotowanie:
1. Wyjmij wcześniej jajka i mleko z lodówki. Wszystko ma być w temperaturze pokojowej, inaczej masa się zetnie i zrobią się grudki, których już nie rozbijesz.
2. Do dużej miski wsyp mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia i sodę. Wymieszaj suche rzeczy na sucho, dokładnie, żeby kakao rozeszło się równo po całej mące.
3. Wbij jajka, wlej mleko i olej, dołóż dżem truskawkowy. Mieszaj zwykłą łyżką, aż masa będzie jednolita. Nie ma co się rozpędzać mikserem — ciasto ma być połączone, nie napowietrzone.
4. Blaszkę mniej więcej 24×24 cm wyłóż papierem do pieczenia i przelej do niej masę. Wyrównaj wierzch. Piecz w 180°C, góra-dół, około 45 minut. Po czterdziestu wbij patyczek i sprawdź — ma wyjść suchy, ale ani minuty dłużej, bo ciasto zrobi się zbite i suche.
5. Wyjmij i zostaw do całkowitego wystudzenia. Zimne ciasto przekrój ostrym nożem na dwa równe blaty. Ciepłego nawet nie próbuj kroić, rozjedzie się.
6. Obie galaretki cytrynowe rozpuść w 200 ml gorącej wody i odstaw, aż będą zupełnie zimne, ale wciąż płynne. To jest ten moment, na który trzeba poczekać — za ciepła galaretka nigdy się nie ubije, a za zimna zdąży stężeć.
7. Ubijaj galaretkę mikserem na najwyższych obrotach kilka minut, aż z przezroczystej zrobi się biała, gęsta pianka. Nie przerywając miksowania, dodaj gęsty jogurt naturalny i ubijaj już tylko chwilę, do połączenia.
8. Wsyp maliny i wymieszaj krótko, byle się rozeszły. Im dłużej mieszasz, tym bardziej pianka różowieje i opada — a ładniej wygląda, gdy owoce zostaną w całości.
9. W rondelku podgrzej czekoladę z mlekiem i łyżką kakao, na małym ogniu, mieszając cały czas. Zdejmij, jak tylko masa będzie gładka i błyszcząca.
10. Na dolny blat rozsmaruj całą piankę, wyrównaj i przykryj drugim blatem. Polej czekoladą, posyp wiórkami kokosowymi i wstaw do lodówki na kilka godzin. Dopiero wtedy da się to porządnie pokroić.
Rady babci:
Jeśli używasz mrożonych malin, rozmroź je wcześniej i odsącz na sitku. Sok z nich rozwodni piankę i galaretka nie chwyci.
Gdy galaretka nie chce się ubić na biało, znaczy że była jeszcze ciepła. Wstaw miskę na kwadrans do lodówki i spróbuj jeszcze raz — zwykle się udaje.
Jogurt dodawaj prosto z lodówki i miksuj krótko. Długie ubijanie z jogurtem potrafi piankę rozrzedzić zamiast ją wzmocnić.
Polewy nie gotuj. Wystarczy małe grzanie i mieszanie, bo przegrzana czekolada traci połysk i robi się matowa, ziarnista.
Jeśli ciasto wyszło suchawe, posmaruj blaty odrobiną soku z rozmrożonych malin, zanim nałożysz piankę. Odzyska wilgoć.
Jak przechowywać:
Trzymam je w lodówce, dobrze przykryte albo w zamykanym pojemniku, żeby nie nabrało zapachów z innych potraw. Jest świeże przez trzy dni, a dobrze schłodzone trzyma kształt jeszcze dłużej. Przed podaniem wyjmuję je na kilkanaście minut, wtedy polewa lekko mięknie.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast dżemu truskawkowego nada się każdy inny, byle bez dużych kawałków owoców — masa będzie wtedy równiejsza. Jogurt naturalny możesz zastąpić greckim, jest gęstszy i pianka wychodzi z niego mocniejsza. Mleko da się wymienić na roślinne, na przykład migdałowe, ale przy wersji bez nabiału trzeba jeszcze czymś zastąpić jajka.
Z czym podać:
Najlepiej smakuje z filiżanką kawy albo herbaty z cytryną. Dokładam do talerzyka świeże owoce sezonowe albo łyżkę delikatnie ubitej śmietany.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego ciasto wyszło mi grudkowate?
Prawie zawsze przez zimne składniki. Jajka i mleko prosto z lodówki nie chcą połączyć się z olejem i masa się warzy. Wyjmij je pół godziny wcześniej, a suche składniki wymieszaj dokładnie przed dodaniem mokrych.
Jak sprawić, żeby pianka była naprawdę puszysta?
Cała sztuka to temperatura galaretki — musi być zimna, ale jeszcze płynna. Ubijaj ją na najwyższych obrotach kilka minut, aż z przezroczystej zrobi się biała i gęsta. Dopiero wtedy dodawaj jogurt i już tylko na chwilę.
Czy mogę użyć mrożonych malin?
Jak najbardziej, zimą robię to ciasto właśnie z mrożonych. Trzeba je tylko wcześniej rozmrozić i odsączyć nadmiar soku, bo inaczej pianka wyjdzie wodnista i nie stężeje jak trzeba.
Pianka mi się rozwarstwia, co robię źle?
Zwykle to kwestia zbyt długiego miksowania po dodaniu jogurtu — pianka opada i oddziela się od reszty. Ubijaj szybko, ale krótko, a maliny wmieszaj dopiero na sam koniec, kilkoma ruchami łyżki.
Ile ciasto musi stać w lodówce przed pokrojeniem?
Minimum kilka godzin, a najlepiej całą noc. Pianka musi porządnie stężeć, żeby kawałki trzymały się w całości, a przy okazji smaki się przegryzają i całość jest po prostu lepsza.