Ziemniaki z kiełbasą i papryką z jednej blachy – podgotowuję je przed pieczeniem i dlatego chrupią z wierzchu, a w środku są miękkie jak masło
To u mnie danie na dni, kiedy nie mam siły stać przy garnkach. Wszystko ląduje na jednej blasze i piekarnik robi swoje. Ziemniaki najpierw krótko podgotowuję, bo tylko wtedy wychodzą chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. A zapach wędzonego boczku niesie się po całym mieszkaniu, zanim jeszcze zdążę nakryć do stołu.

Składniki:
Warzywa i zioła
- 1,5 kg ziemniaków
- 1 czerwona papryka
- 1/2 zielonej papryki
- 2 średnie białe cebule
- 1/2 pęczka świeżego koperku
Mięso i wędliny
- około 400 g kiełbasy – śląska, podwawelska albo inna, jaką lubisz
- około 150 g surowego boczku wędzonego
Przyprawy i oleje
- 2-3 łyżki oleju rzepakowego
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
- 1/2 łyżeczki soli
Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieram, dokładnie myję i kroję na grube plastry albo na ósemki. Grube – to ważne. Cienkie rozpadną się w garnku, a potem przypalą na blasze.
2. Wrzucam je do garnka, sypię 1/2 łyżeczki soli i zalewam gorącą wodą. Przykrywam i gotuję jakieś 10 minut, licząc od chwili, kiedy woda zacznie bulgotać. Mają być podgotowane, nie ugotowane – widelec wchodzi z lekkim oporem.
3. Odcedzam na sicie i zostawiam na chwilę, żeby przestygły i odparowały. Gorące ziemniaki wrzucone od razu do miski zaparują całą resztę i nic się potem ładnie nie zarumieni.
4. W tym czasie kroję kiełbasę w plasterki, a boczek w paski. Przekładam do dużej miski razem z przestudzonymi ziemniakami.
5. Papryki obieram, wycinam gniazda nasienne i kroję w kostkę. Cebule obieram, przekrawam na pół i tnę w półplasterki. Wszystko ląduje w tej samej misce.
6. Polewam olejem rzepakowym, sypię pieprz, słodką i ostrą paprykę oraz kurkumę. Mieszam delikatnie, ale dokładnie – rękami idzie najlepiej. Każdy kawałek ma być otulony przyprawami, inaczej połowa blachy wyjdzie blada.
7. Blachę wykładam papierem do pieczenia i rozsypuję na niej całą mieszankę jedną warstwą. Nie usypuję górki, bo wtedy się udusi zamiast upiec.
8. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę około 30 minut. Po pierwszych 15 minutach włączam termoobieg i schodzę z temperaturą do 180 stopni – wtedy wierzch się pięknie rumieni, a nic nie wysycha.
9. Koperek myję, osuszam i drobno siekam. Posypuję nim gorące danie tuż przed podaniem, nigdy wcześniej, bo w cieple traci cały zapach.
Rady babci:
Nie pomijaj podgotowania ziemniaków. To jedyna rzecz, która decyduje o tym, czy wyjdą chrupiące z wierzchu i miękkie w środku, czy twarde i suche.
Jeśli blacha jest za mała, a składników dużo, użyj dwóch. Stłoczone warzywa parują we własnym soku i nigdy się nie zarumienią.
Wyszły blade po 30 minutach? Daj im jeszcze 5-8 minut na termoobiegu i nie ruszaj – rumieniec przychodzi zawsze na końcu.
Boczek puszcza tłuszcz w trakcie pieczenia, więc jeśli twój jest wyjątkowo tłusty, śmiało zejdź z olejem do dwóch łyżek.
W połowie pieczenia warto raz przemieszać całość łopatką, żeby to, co przy brzegach, zamieniło się miejscami ze środkiem.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się spokojnie do trzech dni. Przed odgrzaniem dodaję odrobinę oleju albo masła, żeby nie wyschło, a najlepiej wychodzi odsmażone na patelni – wtedy wraca chrupkość. Do zamrażarki nie wkładam, bo ziemniaki po rozmrożeniu robią się wodniste i rozpadają.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast śląskiej czy podwawelskiej możesz wziąć kabanosy albo kiełbasę wiejską – ważne, żeby była wędzona i dobrze przyprawiona. Paprykę spokojnie zastąpisz cukinią albo marchewką pokrojoną w kostkę. Boczek można wymienić na wędzoną słoninę, aromat będzie równie mocny.
Z czym podać:
U mnie na stole zawsze stoi obok surówka z kapusty albo marchewka z jabłkiem i miska ogórków kiszonych. Kto lubi, nakłada łyżkę kwaśnej śmietany lub odrobinę chrzanu.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy muszę gotować ziemniaki przed pieczeniem?
Warto, i to bardzo. Krótkie gotowanie w osolonej wodzie, około 10 minut, sprawia że w środku są miękkie, a skorupka na zewnątrz robi się chrupiąca. Bez tego kroku ziemniaki potrafią zostać twarde nawet po pół godzinie w piekarniku.
Jaka kiełbasa najlepiej nadaje się na blachę?
Każda wędzona i wyrazista – śląska, podwawelska, wiejska. Chude, delikatne kiełbasy gubią się wśród przypraw i nie dają tego charakterystycznego zapachu.
Można zrobić to danie bez papryki?
Jak najbardziej. Zamiast niej wrzuć cukinię, marchewkę w kostce albo daj po prostu więcej cebuli. Smak wyjdzie inny, ale równie dobry.
W jakiej temperaturze i jak długo to piec?
Zaczynam od 200 stopni i piekę łącznie około 30 minut. Po pierwszych 15 minutach włączam termoobieg i schodzę do 180 stopni – wtedy danie się rumieni, zamiast wysychać.
Czy można przygotować składniki wcześniej?
Tak, warzywa, kiełbasę i boczek możesz pokroić nawet dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Ziemniaki najlepiej podgotować w dniu pieczenia, bo po nocy w lodówce robią się szkliste.