Lemoniada malinowa z miętą i cytryną – dzbanek znika z werandy szybciej, niż zdążę go schłodzić
Robię ją zawsze wtedy, gdy maliny są tak dojrzałe, że rozpadają się w palcach. Trzy cytryny, garść malin, gałązka mięty i dzbanek zimnej wody – nic więcej nie trzeba. Sekret jest w przetarciu musu przez sito, bo pestki potrafią zepsuć nawet najlepszy napój. Wychodzi półtora litra, czyli akurat tyle, żeby wystarczyło na jedno popołudnie w ogrodzie.

Składniki:
Owoce
- około 300 g malin
- 3 duże cytryny, razem około 750 g – jedną tniemy w plasterki, z dwóch wyciskamy około 200 ml soku
Słodziki
- 150 g cukru, białego albo trzcinowego
Zioła
- 1 gałązka świeżej mięty
Płyny
- 1 litr zimnej wody niegazowanej
Dodatki
- 6-8 kostek lodu
Przygotowanie:
1. Maliny przepłukuję pod cieniutkim strumieniem wody, żeby ich nie potłuc. Odkładam na bok garstkę, jakieś 40 g, tych najładniejszych – pójdą potem do szklanek.
2. Resztę, czyli około 260 g, miksuję blenderem na gładki mus. Trwa to kilkanaście sekund, dłużej nie ma po co.
3. Mus przecieram przez sito, dociskając łyżką aż na sitku zostaną same pestki. Tego kroku nie odpuszczaj – pestki chrzęszczą potem w zębach i cała przyjemność znika.
4. Cytryny szoruję pod ciepłą wodą i wycieram do sucha. Jedną kroję na półplasterki grubości mniej więcej pół centymetra i układam na dnie dzbanka. Zalewam je trzema szklankami, czyli 750 ml, zimnej wody i odstawiam – niech sobie postoją i oddadzą aromat ze skórki.
5. Dwie pozostałe cytryny rolują po blacie, przyciskając dłonią. Puszczają wtedy dużo więcej soku. Wyciskam z nich około 200 ml.
6. W garnuszku podgrzewam jedną szklankę wody – ma być ciepła, nie wrząca. Wsypuję 150 g cukru i mieszam, aż woda zrobi się zupełnie przejrzysta. Zdejmuję z ognia i zostawiam do wystudzenia. Gorącego syropu nigdy nie wlewam do dzbanka, bo napój wyjdzie mętny i ciepły.
7. Do dzbanka z wodą i plasterkami cytryny wlewam sok z cytryn, przetarty mus malinowy i wystudzony syrop. Mieszam długą łyżką od dna, bo mus lubi się osadzać.
8. Gałązkę mięty rolują chwilę w dłoniach, aż zapachnie, i wrzucam do dzbanka. Wstawiam wszystko do lodówki na co najmniej godzinę – lemoniada musi być naprawdę zimna, letnia nie smakuje tak samo.
9. Przed podaniem wrzucam do dzbanka kostki lodu. Do każdej szklanki daję kilka całych malin, plasterek cytryny i listek mięty.
Rady babci:
Jeśli lemoniada wyszła zbyt kwaśna, dolej odrobinę syropu cukrowego – zawsze warto zrobić go łyżkę czy dwie więcej i trzymać w słoiczku w lodówce.
Za słodka? Dolej po prostu zimnej wody i spróbuj ponownie. Lepiej dosładzać stopniowo niż ratować później.
Kiedy mus malinowy opada na dno i napój wygląda smutno, wystarczy przemieszać przed nalaniem. To normalne, nic się nie zepsuło.
Lód wrzucaj dopiero na sam koniec. Jeśli poleży w dzbanku pół godziny, rozwodni całą lemoniadę i smak zrobi się blady.
Mięty nie siekaj i nie zostawiaj w dzbanku na drugi dzień – zaczyna gorzknieć. Wyjmij gałązkę, jeśli lemoniada ma poczekać do jutra.
Jak przechowywać:
Trzymam ją w szczelnie zamkniętym dzbanku albo w butelce z zakrętką, w lodówce, najwyżej dwa dni. Nie stawiaj jej obok wędlin czy sera, bo napój chłonie zapachy jak gąbka. Jeśli robisz z wyprzedzeniem, przelej do butelek i schłodź od razu.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast świeżych malin spokojnie użyjesz mrożonych – trzeba je tylko wcześniej rozmrozić. Miętę zastąpi melisa albo gałązka rozmarynu, a biały cukier miód, ale rozpuść go w letniej wodzie, bo w zimnej się nie podda. Cytryny można wymienić na limonki, choć wtedy smak wychodzi ostrzejszy i mniej słodki.
Z czym podać:
Nalewam do wysokich szklanek, z plasterkiem cytryny i kilkoma malinami na wierzchu. Pasuje do szarlotki, bezów i wszystkiego, co lekkie – a kto lubi bąbelki, może dopełnić szklankę wodą gazowaną.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić, żeby lemoniada nie miała pestek?
Zmiksowany mus malinowy trzeba przetrzeć przez drobne sitko, dociskając łyżką. Zostaje wtedy gładki, aksamitny sok, a pestki i skórki lądują na sitku. To jedyny pewny sposób – sam blender ich nie rozdrobni.
Czy mogę zrobić tę lemoniadę z mrożonych malin?
Tak, i zimą to jedyne wyjście. Rozmroź je wcześniej i wykorzystaj też sok, który się z nich wytopi – jest bardzo aromatyczny. Smak będzie odrobinę mniej intensywny niż z owoców prosto z krzaka.
Czym zastąpić biały cukier?
Cukrem trzcinowym w tej samej ilości albo miodem. Ważne, żeby słodzik rozpuścił się w ciepłej wodzie przed wlaniem do dzbanka – wsypany do zimnej lemoniady opadnie na dno i zostanie tam.
Ile lemoniada wytrzyma w lodówce?
Dwa dni w zamkniętym dzbanku i nadal jest dobra. Później traci świeżość i owocowy zapach, a mięta zaczyna gorzknieć. Najlepsza jest tego samego dnia, dobrze schłodzona.
Można użyć wody gazowanej zamiast zwykłej?
Można i wychodzi bardzo przyjemnie – napój robi się musujący i jeszcze bardziej orzeźwiający. Wlewaj ją jednak dopiero tuż przed podaniem, bo bąbelki uciekają w ciągu kilkunastu minut.