Jajka zapiekane w szynce – dziesięć koszyczków z formy na muffinki, gotowe w pół godziny bez stania przy patelni

Śniadanie, przy którym nie muszę pilnować patelni. Wykładam szynkę do formy na muffinki, wbijam po jajku i wstawiam do piekarnika. Wychodzą z tego równiutkie koszyczki, każdy w swojej przegródce, nic się nie rozlewa. U mnie w domu robi się je wtedy, gdy przy stole siada więcej osób niż zwykle.

Jajka zapiekane w szynce - dziesięć koszyczków z formy na muffinki, gotowe w pół godziny bez stania przy patelni

4,3/5 · 15 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem35 min
Porcje10 / 10 porcji

Składniki:

Mięso i wędliny

  • 10 plastrów szynki o średnicy około 10 cm

Jaja i przyprawy

  • 10 małych jajek
  • sól do smaku
  • świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Zioła

  • szczypiorek lub natka pietruszki do dekoracji

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 180 stopni i zostawiam, żeby porządnie się nagrzał. Zimny piekarnik to najczęstszy powód, dla którego jajka schodzą się nierówno.

2. Formę na muffinki smaruję cienko tłuszczem. Naprawdę cienko – chodzi tylko o to, żeby szynka potem sama odeszła od ścianek.

3. Do każdego zagłębienia wkładam jeden plaster szynki. Wciskam go palcem na dno i układam brzegi w falbankę, tak żeby dookoła powstał kubeczek bez dziur. Jeśli gdzieś plaster pęknie, zakładam brzeg na brzeg.

4. Do każdego koszyczka wbijam po jednym małym jajku. Rozbijam je najpierw na spodeczku, a dopiero potem przelewam do szynki – łatwiej wyłowić skorupkę i nic nie chlapie poza formę.

5. Każde jajko solę i sypię świeżo mielonym pieprzem. Nie żałuję pieprzu, bo to on robi tu cały smak. Sól dawkuję rozsądniej, szynka też jest słona.

6. Wstawiam formę do nagrzanego piekarnika. Piekę 25 minut, jeśli chcę żółtko ścięte na wskroś, albo około 15 minut, jeśli ma zostać płynne i kremowe.

7. Po wyjęciu daję im dwie, trzy minuty spokoju w formie. Wtedy białko dochodzi, koszyczki się usztywniają i dają się wyjąć w całości.

8. Podważam każdy łyżeczką od brzegu, przekładam na talerz i sypię świeżo posiekanym szczypiorkiem albo natką pietruszki. Zioła zawsze na sam koniec, na gorące jajko – inaczej tracą kolor i zapach.

Rady babci:

Jeśli plastry szynki są mniejsze niż zagłębienia, wykładam je po dwa, na zakładkę. Dziura w ściance oznacza, że białko wypłynie pod spód i się przypiecze.

Za duże jajko przeleje się przez brzeg. Gdy mam tylko większe, odlewam odrobinę białka albo wybieram formę o głębszych zagłębieniach.

Niedopieczone żółtko rozlewa się przy przekładaniu na talerz. Jeśli nie jesteś pewien, dołóż dwie minuty – lepiej trochę ścięte niż rozmazane po całym półmisku.

Kiedy białko już zbite, a żółtko wciąż zbyt płynne, przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej i dopiecz. Wierzch przestanie się rumienić, a ciepło dojdzie do środka.

Gdy koszyczki nie chcą wyjść, wstaw formę na chwilę na wilgotną ściereczkę. Para poluzuje spód i szynka sama odejdzie.

Jak przechowywać:

Najlepsze są prosto z piekarnika, jeszcze gorące – wtedy mają właściwą teksturę. Jeśli coś zostanie, wkładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do dwóch dni.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast szynki można wyłożyć formę cienkimi plastrami boczku albo wędzonym kurczakiem. Szczypiorek zastąpi natka selera lub świeża bazylia, jeśli chcesz inny smak.

Z czym podać:

Podaję ze świeżym pieczywem albo lekką sałatką z ogórka i pomidora. Bardzo dobrze pasuje do nich sos chrzanowy, który dokłada ostrzejszą nutę.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile piec, żeby żółtko zostało płynne?

Około 15 minut w 180 stopniach. Żółtko zostaje wtedy kremowe i lekko leje się po przekrojeniu. Na w pełni ścięte trzeba pełnych 25 minut.

W czym to upiec, jeśli nie mam formy na muffinki?

Forma na muffinki jest tu najwygodniejsza, bo trzyma szynkę i jajko razem w jednym kształcie. W ostateczności sprawdzą się małe kokilki albo żaroodporne miseczki o podobnej wielkości.

Jakie zioła oprócz szczypiorku tu pasują?

Poza szczypiorkiem i natką pietruszki dobrze wypada bazylia, tymianek albo rozmaryn. Dodaję je zawsze po upieczeniu, na gotowe jajka.

Czy to danie nadaje się tylko na śniadanie?

Nie. Świetnie sprawdza się jako przystawka na przyjęcie, bo każdy bierze sobie jeden koszyczek. Na lekką kolację też jest w sam raz.

Z czym najlepiej to podać?

Świeże pieczywo i sos chrzanowy to u mnie zestaw obowiązkowy. Pieczywo zbiera żółtko, a chrzan przełamuje tłustość szynki.

Prosta rzecz, a znika ze stołu pierwsza. Smacznego!