Ciasto z brzoskwiniami na maśle – owoce sypię na wierzch, a i tak schodzą w głąb ciasta i zostają soczyste

Robię to ciasto zawsze wtedy, gdy brzoskwinie w koszyku zaczynają się już robić za miękkie na surowo. Ciasto jest maślane, puszyste i nie wymaga żadnych sztuczek – cała robota to porządne ubicie jajek z cukrem. Dwadzieścia minut przy stole, pięćdziesiąt minut w piekarniku i po domu niesie się zapach, po którym wszyscy sami schodzą do kuchni. U mnie na blaszce nigdy nie zostaje do wieczora.

Ciasto z brzoskwiniami na maśle - owoce sypię na wierzch, a i tak schodzą w głąb ciasta i zostają soczyste

4,5/5 · 50 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie50 min
Razem1 godz. 10 min
Porcje8 / Blaszka 24x24 cm, około 1500 g ciasta
Kalorie273 kcal

Składniki:

Suche składniki

  • 320 g mąki pszennej tortowej typ 450
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • około 170 g cukru

Mokre składniki

  • 200 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 5 średnich jajek w temperaturze pokojowej

Owoce

  • 3 średnie brzoskwinie (około 800 g), pokrojone na kawałki do 2 cm

Przygotowanie:

1. Najpierw piekarnik – nastawiam go na 180 stopni, grzanie góra i dół, bez termoobiegu. Musi być naprawdę rozgrzany, zanim ciasto do niego wejdzie.

2. Blaszkę 24×24 cm smaruję masłem i obsypuję bułką tartą, obracając ją nad zlewem, żeby nadmiar wypadł. Kto woli spokój, ten wykłada papier do pieczenia i ma to z głowy.

3. Masło rozpuszczam i odstawiam na bok. Ma zdążyć przestygnąć – gorące zetnie mi jajka i zamiast puszystej masy zrobi się jajecznica na słodko.

4. Do miski wsypuję cukier, wbijam jajka i ubijam mikserem na najwyższych obrotach. Nie skracam tego – kilka dobrych minut, aż masa zrobi się jasna, gęsta i wyraźnie urośnie, a cukier zniknie pod palcami. To jedyna rzecz, która trzyma to ciasto w górze.

5. Nie przerywając miksowania, wlewam przestudzone masło cienką strużką po ściance miski. Powoli, bo wlane naraz od razu zbije mi cały puch.

6. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewam wprost do miski i odkładam mikser. Dalej mieszam już tylko szpatułką albo drewnianą łyżką, ruchem od dołu do góry, aż mąki nie widać. Ani chwili dłużej.

7. Brzoskwinie myję, wyjmuję pestki i kroję na kawałki nie większe niż 2 cm. Ciasto przelewam do formy, wyrównuję wierzch, a owoce rozkładam na całej powierzchni, do samych brzegów.

8. Wstawiam na środkową półkę i piekę około 50 minut. Po 45 minutach wbijam patyczek w środek – jeśli wychodzi suchy, ciasto jest gotowe. Jeśli nie, daję jeszcze kilka minut i sprawdzam ponownie.

9. Po upieczeniu uchylam drzwiczki piekarnika na dziesięć minut, potem otwieram je do połowy. Dopiero wtedy wyjmuję blaszkę i studzę ciasto na kratce – nagły chłód potrafi je ściągnąć w dół.

10. Wystudzone oprószam cukrem pudrem przez sitko. Tyle, ile kto lubi.

Rady babci:

Jeśli masa jajeczna po ubiciu wciąż jest ciemna i rzadka, ubijaj dalej – lepiej minutę za długo niż za krótko, bo tego już potem niczym nie nadrobisz.

Ciasto opadło po wyjęciu? Prawie zawsze znaczy to, że było wyjęte za wcześnie albo za szybko wystygło. Następnym razem sprawdź patyczek w kilku miejscach i studź przy uchylonych drzwiczkach.

Kawałki brzoskwiń, które opadną na dno, to nic złego, ale jeśli chcesz je zatrzymać wyżej, obtocz je w łyżce mąki wziętej z odmierzonej porcji.

Gdy wierzch złapie kolor, a środek jest jeszcze mokry, przykryj ciasto luźno kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.

Brzoskwinie bywają bardzo różne – jeśli trafią się mocno słodkie i przejrzałe, ciasto może wyjść wilgotniejsze przy dnie. Wtedy daj mu spokojnie wystygnąć do końca, zanim je pokroisz.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej – przez dwa, trzy dni jest wilgotne i miękkie. W lodówce wytrzyma do pięciu dni, ale traci trochę puszystości. Wystudzone można też zamrozić i rozmrażać po prostu w temperaturze pokojowej.

Czym zastąpić składniki:

Masło zastąpisz olejem kokosowym albo innym łagodnym olejem roślinnym – smak będzie odrobinę inny, ale ciasto wyrośnie tak samo. Zamiast proszku do pieczenia można wziąć sodę oczyszczoną z odrobiną soku z cytryny. Brzoskwinie spokojnie zamienisz na morele, nektarynki albo jabłka, dostosowując cukier do słodyczy owoców.

Z czym podać:

Najlepsze jest z gałką lodów waniliowych albo kleksem bitej śmietany, a szczypta cynamonu na wierzchu nie zaszkodzi. Podaję je ciepłe zaraz po upieczeniu albo lekko schłodzone na drugie śniadanie czy popołudniową kawę.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak długo ubijać jajka z cukrem, żeby ciasto wyszło puszyste?

Kilka dobrych minut na najwyższych obrotach miksera, aż masa zrobi się jasna, gęsta i wyraźnie zwiększy objętość. Cukier musi się całkowicie rozpuścić – sprawdź, rozcierając odrobinę masy między palcami. To ubijanie odpowiada za całą lekkość tego ciasta.

Czy zamiast masła mogę dać olej?

Tak, sprawdzi się roztopiony olej kokosowy albo olej roślinny o łagodnym smaku, na przykład z pestek winogron. Pamiętaj tylko, żeby tłuszcz był przestudzony przed wlaniem do masy jajecznej.

Czy można użyć brzoskwiń z puszki zamiast świeżych?

Można, ale trzeba je bardzo dokładnie odsączyć z syropu, najlepiej odłożyć na sitko na kilkanaście minut. Są też słodsze od świeżych, więc warto wtedy zmniejszyć ilość cukru w cieście.

W jakiej formie najlepiej upiec to ciasto?

Klasyczna blaszka 24×24 cm z wysokimi rantami jest tu w sam raz. Równie dobrze sprawdzi się tortownica o średnicy 24-25 cm. Formę wysmaruj tłuszczem i obsyp bułką tartą albo wyłóż papierem do pieczenia.

Po czym poznam, że ciasto jest już upieczone?

Po około 45 minutach wbij drewniany patyczek w środek ciasta. Jeśli wychodzi suchy, można je wyjmować – jeśli zostaje na nim wilgotne ciasto, piecz jeszcze kilka minut i sprawdź ponownie.

Upiecz je, póki brzoskwinie mają jeszcze ten letni zapach – potem będziesz do niego wracać co roku. Smacznego!