Makaron z kurkami i śmietanką – gotowy w pół godziny, a smakuje jak niedzielny obiad u babci
Kurki mają swoje krótkie tygodnie w roku i szkoda je zmarnować na skomplikowane wymysły. U mnie w domu lądują na patelni z masłem, czosnkiem i odrobiną śmietanki – i tyle. Cały obiad robię w trzydzieści minut, a pachnie w całej kuchni jak po powrocie z lasu. To porcja dla dwóch osób, więc jeśli gotujesz dla większej gromady, licz podwójnie.

Składniki:
Makaron
- 120 g makaronu
Grzyby i warzywa
- 250 g kurek
- 1/3 cebuli
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
Tłuszcze i śmietanka
- 1/2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka masła
- 80 ml śmietanki 30%
Przygotowanie:
1. Nastawiam duży garnek wody i solę ją porządnie – nie żałuję soli, bo makaron przyprawia się tylko raz, właśnie tutaj. Gotuję do al dente, czyli minutę krócej niż każe opakowanie, i odcedzam na sitku.
2. W tym czasie zajmuję się kurkami. Płuczę je szybko, osuszam na ściereczce i większe przekrawam na pół albo na ćwiartki, żeby wszystkie usmażyły się w tym samym tempie. Mokre kurki będą się dusić zamiast smażyć, więc na osuszeniu nie oszczędzam czasu.
3. Cebulę siekam drobno, czosnek też. Nie na plasterki – drobno, żeby rozpłynęły się w sosie.
4. Na patelni rozgrzewam oliwę razem z masłem. Oliwa pilnuje, żeby masło się nie przypaliło, a masło daje smak – dlatego idą tam oba naraz.
5. Wrzucam cebulę i czosnek. Smażę, mieszając, aż cebula zrobi się szklista i złapie złoty kolor po brzegach. To moment, którego nie wolno skrócić – stąd bierze się cała głębia sosu.
6. Dosypuję kurki. Powinny od razu zaskwierczeć. Solę i smażę około dwóch minut, mieszając co chwilę – dłużej nie trzeba, bo zrobią się gumowate. Na koniec wsypuję posiekaną natkę.
7. Wlewam śmietankę, zagotowuję i mielę do środka świeży pieprz. Sos od razu zrobi się kremowy i zacznie pachnieć.
8. Dorzucam odcedzony makaron, mieszam i trzymam na ogniu jeszcze jakieś pół minuty, aż sos lekko zgęstnieje i oblepi każdą nitkę. Próbuję i, jeśli trzeba, dosalam. Podaję od razu, prosto z patelni.
Rady babci:
Jeśli sos wyszedł za rzadki, potrzymaj patelnię na ogniu jeszcze pół minuty dłużej i mieszaj – odparuje sam. Nie ratuj go mąką, zrobi się kleisty.
Gdy sos zrobił się za gęsty albo makaron go wypił, wlej dwie łyżki wody z gotowania makaronu. Zawsze zostawiam sobie w kubku pół szklanki na wszelki wypadek.
Śmietankę wlewaj do gorącej, ale nie buzującej patelni i od razu mieszaj – wtedy się nie zważy. Jeśli mimo wszystko się zetnie, ściągnij patelnię z ognia i energicznie wymieszaj.
Nie wrzucaj wszystkich kurek naraz na małą patelnię. Stłoczone puszczą wodę i będą się dusić zamiast rumienić – lepiej usmażyć je w dwóch turach.
Kurki lubią sól dodaną w trakcie smażenia, a nie na końcu – wtedy przechodzą smakiem, zamiast leżeć w słonym sosie.
Jak przechowywać:
Gotowy makaron trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku do trzech dni. Przed podgrzaniem dobrze go mieszam, żeby sos wrócił do kremowej postaci, i grzeję na małym ogniu. Można też porcjować i mrozić – wtedy rozmrażaj powoli w lodówce, nie na blacie.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kurek sprawdzą się inne leśne grzyby, na przykład podgrzybki albo borowiki. Śmietankę 30% można zastąpić kremowym mlekiem kokosowym w wersji wegańskiej lub jogurtem naturalnym, jeśli ma być lżej. Oliwę spokojnie zamień na masło klarowane – doda lekko orzechowego posmaku.
Z czym podać:
Podaję z garścią świeżej rukoli albo z sałatką z pomidorów i ogórków, a na wierzch sypię parmezan. Do tego kieliszek białego wina albo lekkie piwo.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaki makaron najlepiej pasuje do kurek w sosie śmietankowym?
Najlepiej wstążki – tagliatelle albo fettuccine, bo szeroka nitka zbiera sos. Ze świderkami też jest dobrze, bo sos zostaje w skrętach. Cienkie spaghetti gubi kremowy sos i grzyby zostają na dnie talerza.
Jak przygotować kurki przed smażeniem?
Umyj je szybko i porządnie osusz – to najważniejsze, bo mokre grzyby puszczą wodę na patelni. Większe potnij na mniejsze kawałki, żeby wszystkie usmażyły się równo i zostały soczyste.
Czy muszę użyć śmietanki 30%, czy wystarczy lżejsza?
Trzydziestka daje najbardziej aksamitny sos i najlepiej znosi zagotowanie. Lżejszą też można wlać, ale wtedy grzej ostrożnie i nie doprowadzaj do mocnego wrzenia, bo łatwiej się zważy.
Ile smażyć kurki, żeby nie były gumowate?
Wystarczą dwie minuty na dobrze rozgrzanej patelni, przy ciągłym mieszaniu. Kurki nie potrzebują długiego smażenia – im dłużej siedzą na ogniu, tym bardziej robią się twarde i tracą swój aromat.
Czym mogę zastąpić natkę pietruszki?
Świetnie sprawdzi się tymianek albo świeże oregano, ale dodawaj ich mniej, bo są mocniejsze w smaku. Natka jest bezpieczniejsza – odświeża danie i nie przykrywa smaku grzybów.