Frytki zapiekane z mielonym mięsem i serem – robię je, gdy nikomu nie chce się gotować, a talerze i tak wracają puste
To jedno z tych dań, które robię bez planowania. Frytki z piekarnika, mięso mielone doprawione tak, żeby pachniało na całe mieszkanie, garść sera na wierzch i chłodny sos ogórkowy, który to wszystko rozjaśnia. Cała robota to niecała godzina, a wychodzi kolacja, przy której nikt nie marudzi. U mnie w domu jada się to prosto z blachy, na kolanach, przed telewizorem.

Składniki:
Frytki i ziemniaki
- 500 g frytek mrożonych albo 600 g ziemniaków
Mięso i warzywa
- 300 g mięsa mielonego – wołowego, wieprzowego albo drobiowego
- 1 średnia cebula
- 1 czerwona papryka
Przyprawy i dodatki
- 150 ml passaty pomidorowej
- 80 g tartego sera – cheddar, mozzarella albo gouda
- 1 łyżka oliwy lub oleju do smażenia
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
- 1/3 łyżeczki kuminu albo przyprawy do kebaba lub gyrosa
- 1/2 łyżeczki soli do mięsa
- szczypta pieprzu
Sos ogórkowy
- 150 g jogurtu naturalnego lub greckiego
- 1/2 świeżego ogórka
- 1 mały ząbek czosnku
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- szczypta soli do sosu
- opcjonalnie szczypiorek albo natka pietruszki do posypania
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 220 stopni z termoobiegiem i daję mu się porządnie rozgrzać. Mrożone frytki rozsypuję na blasze wyłożonej papierem – luźno, jedną warstwą, bo stłoczone zaczną się dusić zamiast piec. Idą na 20-25 minut, aż złapią kolor. Jeśli robię ze świeżych ziemniaków, obieram je albo tylko szoruję, kroję w słupki, mieszam z łyżką oleju i solą i piekę 30-35 minut, obracając w połowie czasu. Blachy niczym nie przykrywam, bo pod przykryciem nic chrupiące nie będzie.
2. W tym czasie biorę się za warzywa. Cebulę obieram i siekam w drobną kostkę. Paprykę myję, wycinam gniazdo nasienne i kroję w małą kostkę, mniej więcej taką jak cebula – wtedy wszystko zmięknie równo.
3. Na dużej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy i wrzucam cebulę. Smażę na średnim ogniu 2-3 minuty, aż zrobi się szklista i przestanie być ostra. Tego kroku nie skracam, bo to na nim stoi cały smak. Potem dokładam mięso mielone, rozgniatam je łopatką na drobno i smażę 6-8 minut, aż straci różowość i tu i ówdzie się zarumieni.
4. Wsypuję pokrojoną paprykę, słodką paprykę, wędzoną paprykę, czosnek granulowany, kumin lub przyprawę do kebaba, sól i pieprz. Zmniejszam ogień i smażę jeszcze 3-4 minuty, mieszając. Przyprawy muszą się przegrzać w tłuszczu – poznasz to po tym, że kuchnia nagle pachnie zupełnie inaczej.
5. Wlewam passatę pomidorową, mieszam i duszę na średnim ogniu 4-5 minut. Sos ma zgęstnieć i oblepić mięso, a nie pływać po patelni. Wodnisty farsz zmoczy frytki, więc lepiej dać mu chwilę dłużej.
6. Ogórka ścieram na grubych oczkach i porządnie odciskam z wody – naprawdę porządnie, bo inaczej sos się rozjedzie. Przekładam do miseczki, dodaję jogurt, przeciśnięty przez praskę czosnek, sok z cytryny i szczyptę soli. Mieszam i wstawiam do lodówki, żeby się schłodził i przegryzł.
7. Gorące frytki wyjmuję z piekarnika i od razu rozkładam na nich mięso z papryką, równo po całej blasze. Na wierzch sypię tarty ser. Wsuwam blachę z powrotem na 3-5 minut – tylko tyle, żeby ser się rozpuścił. Dłużej nie trzymam, bo frytki zaczynają mięknąć.
8. Podaję od razu, na talerzach albo prosto z blachy. Na wierzch kładę łyżkę zimnego sosu ogórkowego i posypuję szczypiorkiem lub natką. Zimny sos na gorących frytkach – o to w tym daniu chodzi.
Rady babci:
Jeśli frytki wychodzą blade i miękkie, to prawie zawsze wina zbyt ciasnej blachy. Rozłóż je na dwie blachy albo piecz na dwie tury – lepiej poczekać, niż jeść rozmokłe.
Sos wyszedł rzadki? Ogórek był za mało odciśnięty. Wstaw sos na pół godziny do lodówki, odlej wodę, która się zbierze, i dołóż łyżkę jogurtu.
Mięso zrobiło się suche i twarde, jeśli smażyłaś je za długo na dużym ogniu. Przy następnej próbie zejdź z płomieniem po zarumienieniu i dolej odrobinę więcej passaty.
Ser nie chce się ciągnąć – kupiony gotowy tarty ser bywa oprószony mąką ziemniaczaną. Zetrzyj sam z kawałka, różnica jest widoczna od razu.
Składaj danie dopiero wtedy, gdy wszyscy siedzą już przy stole. To nie jest potrawa, która czeka – po dziesięciu minutach chrupkość znika.
Jak przechowywać:
Najlepsze są od razu z blachy, dopóki frytki chrupią. Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do dwóch dni i odgrzewam w piekarniku w 180 stopniach przez jakieś 10 minut – wtedy frytki wracają do siebie, a ser znów się rozpuszcza. Sos ogórkowy przechowuję zawsze osobno, bo inaczej wszystko rozmięknie.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast wołowiny spokojnie sprawdzi się mielony indyk albo kurczak. Passatę można zastąpić świeżymi pomidorami zmiksowanymi na sos albo koncentratem rozprowadzonym wodą. Jogurt zamieniam czasem na kwaśną śmietanę lub majonez, gdy chcę gęstszy sos, a twardy ser na topiony albo fetę – smak wychodzi inny, ale też dobry.
Z czym podać:
Podaję z prostą sałatką z surowych warzyw albo z kiszonym ogórkiem, który przecina tłustość. Kto lubi ostrzej, dostaje jeszcze pikantny ketchup lub sos czosnkowy, a do tego coś zimnego do picia.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić chrupiące frytki z surowych ziemniaków?
Kroję je w grubsze słupki, a potem dokładnie osuszam ściereczką – mokry ziemniak się zaparuje, a nie upiecze. Mieszam z olejem, rozkładam luźno na blasze i piekę w wysokiej temperaturze, obracając w połowie czasu.
Czym doprawić mięso, żeby smakowało jak z budki z kebabem?
Podstawa to słodka i wędzona papryka, czosnek granulowany oraz kumin albo gotowa mieszanka do kebaba czy gyrosa. Ważne, żeby wsypać je na patelnię do gorącego tłuszczu po zrumienieniu mięsa, a nie na sam koniec. Sól i pieprz dopiero dopinają całość.
Jak zrobić sos ogórkowy, żeby nie był wodnisty?
Starty ogórek trzeba mocno odcisnąć z soku, najlepiej w dłoni albo przez sitko. Potem mieszam go z jogurtem, przeciśniętym czosnkiem, sokiem z cytryny i solą i wstawiam do lodówki co najmniej na kwadrans.
Jaki ser najlepiej się tu topi?
Najlepiej sprawdzają się sery, które topią się gładko – cheddar, mozzarella albo gouda. Tworzą tę ciągnącą warstwę, przez którą całe danie trzyma się razem.
Czy mrożone frytki są gorsze od domowych?
Nie, przy tym daniu wychodzą świetnie i oszczędzają sporo czasu. Piecze się je według wskazówek z opakowania, tylko koniecznie w jednej warstwie.