Sałatka z tortellini i kurczakiem w sosie jogurtowym – robię ją wieczorem, a rano wyjmuję z lodówki gotowy obiad do pracy

To jedna z tych sałatek, które robię wtedy, gdy nie mam siły stać przy garnkach, a chcę zjeść coś porządnego. Tortellini z ricottą i szpinakiem plus podsmażony kurczak – i już jest to pełny obiad, nie przystawka. Sos robię sama z jogurtu i odrobiny majonezu, bo gotowe są albo za słodkie, albo za kwaśne. Cała robota zajmuje trzydzieści pięć minut, a smakuje najlepiej na zimno, prosto z lodówki.

Sałatka z tortellini i kurczakiem w sosie jogurtowym - robię ją wieczorem, a rano wyjmuję z lodówki gotowy obiad do pracy

4,3/5 · 50 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem35 min
Porcje3
Kalorie590 kcal

Składniki:

Makaron i mięso

  • 400 g świeżych tortellini z ricottą i szpinakiem
  • 400 g filetu z piersi kurczaka (2 sztuki)

Warzywa

  • 150 g ogórka konserwowego (2 sztuki)
  • 200 g pomidorków koktajlowych (około 2 garście)
  • 20 g czerwonej cebuli (1/3 sztuki)
  • 100 g kukurydzy konserwowej (1/2 puszki)
  • 12 g natki pietruszki (1 łyżka posiekanej)

Przyprawy i dodatki

  • 4 g curry (1 łyżeczka)
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku
  • 180 g jogurtu naturalnego (1 opakowanie)
  • 25 g majonezu (1 łyżka)
  • 10 g oliwy z oliwek (1 łyżka)

Przygotowanie:

1. Piersi kurczaka kroję na małe kawałki, takie na jeden kęs. Wrzucam do miski, sypię łyżeczkę curry, pół łyżeczki słodkiej papryki i solę. Mieszam ręką, żeby każdy kawałek był oprószony.

2. Na patelnię wlewam łyżkę oliwy i dobrze ją rozgrzewam. Mięso ma zaskwierczeć, jak tylko dotknie patelni – na letniej patelni puści wodę i zamiast się przyrumienić, ugotuje się we własnym sosie. Smażę do złocistego koloru, mieszając od czasu do czasu.

3. W tym czasie nastawiam garnek osolonej wody. Tortellini gotuję dokładnie tyle, ile pisze na opakowaniu, ani minuty dłużej – świeży makaron robi się miękki błyskawicznie. Ma być al dente, bo w sosie jeszcze trochę zmięknie.

4. Odcedzam tortellini i od razu przelewam zimną wodą. To zatrzymuje gotowanie i makaron nie skleja się w jedną bryłę. Zostawiam na sicie, żeby dobrze obciekł.

5. Ogórki konserwowe kroję w kostkę, pomidorki koktajlowe na połówki albo ćwiartki, czerwoną cebulę siekam naprawdę drobno – dwadzieścia gramów to niewiele, ale w surowej cebuli czuć każdy większy kawałek. Kukurydzę odsączam z zalewy.

6. Sos mieszam w osobnej miseczce: jogurt naturalny, łyżka majonezu, posiekana natka pietruszki i świeżo zmielony pieprz. Roztrzepuję widelcem, aż będzie gładki.

7. Czekam, aż kurczak i makaron całkiem wystygną. Ciepłe składniki rozrzedzą sos i sałatka zrobi się wodnista – u mnie w domu to jedyny moment, w którym trzeba się wstrzymać.

8. Wszystko przekładam do dużej miski: tortellini, kurczaka, warzywa. Wlewam sos i mieszam delikatnie, od dołu, żeby nie porozrywać makaronu. Próbuję i doprawiam solą i pieprzem – nie żałuję pieprzu.

9. Wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny. Smak się przez ten czas układa i sałatka staje się zupełnie inna niż zaraz po zmieszaniu.

Sałatka z tortellini i kurczakiem w sosie jogurtowym - robię ją wieczorem, a rano wyjmuję z lodówki gotowy obiad do pracy

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł za gęsty, dolej łyżkę wody z gotowania makaronu albo odrobinę jogurtu – nie oliwy, bo zrobi się tłusto.

Sałatka po nocy w lodówce potrafi wyschnąć, bo makaron wypija sos. Wtedy dodaj dwie łyżki jogurtu i przemieszaj, wróci do formy.

Za ostra od cebuli? Pokrojoną cebulę zalej na pięć minut zimną wodą i odsącz – straci gryzącą nutę, a zostanie chrupkość.

Pomidorki koktajlowe puszczają sok. Jeśli robisz sałatkę na następny dzień, dodaj je dopiero przed podaniem.

Kurczaka smaż partiami, jeśli patelnia jest mała. Wrzucony na raz zacznie się dusić i nie złapie złocistej skórki.

Jak przechowywać:

Trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, spokojnie wytrzyma dwa dni. Dłużej nie warto – sos rzednieje, a warzywa tracą jędrność. Przed podaniem zawsze mieszam jeszcze raz.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast świeżych tortellini można wziąć mrożone, choć świeże smakują wyraźnie lepiej. Kurczaka zastąpisz indykiem, a w wersji bezmięsnej – podsmażonym tofu. Ogórek konserwowy można zamienić na świeży pokrojony w kostkę, wtedy sałatka jest chrupkoja i mniej kwaśna.

Z czym podać:

Podaję jako samodzielne danie albo pakuję do pudełka na drugi dzień do pracy. Pasuje do niej lekkie pieczywo lub chleb czosnkowy, a garść rukoli czy szpinaku wrzucona na wierzch dodaje świeżości.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak ugotować tortellini, żeby nie rozpadło się w sałatce?

Gotuj w osolonej wodzie dokładnie tyle, ile podaje opakowanie, i wyjmij, gdy makaron jest jeszcze al dente. Od razu przelej zimną wodą – przestanie się gotować i nie sklei.

Czym doprawić kurczaka do tej sałatki?

Wystarczy słodka papryka, curry i sól – wmieszane w mięso przed smażeniem, nie po. Przyprawy muszą przejść przez gorący tłuszcz, wtedy uwalniają aromat i sałatka nie jest mdła.

Czy mogę użyć innych warzyw niż ogórek i kukurydza?

Jak najbardziej. Świetnie sprawdzi się świeża papryka, rzodkiewka albo zielony groszek. Trzymaj się warzyw, które są chrupkie – miękkie rozmiękną w sosie.

Czy sałatka nadaje się do pracy na drugi dzień?

Tak, wręcz do tego ją robię. Ma dużo białka z kurczaka i serowego nadzienia, więc syci na długo. Jeśli chcesz mieć pewność, że nic nie zwilgotnieje, przełóż sos w osobnym słoiczku i wymieszaj na miejscu.

Czy można zrobić ją dzień wcześniej?

Można, nawet dobę przed podaniem – smaki się przegryzą. Trzymaj w zamkniętym pojemniku w lodówce i przed podaniem przemieszaj, a jeśli sos wsiąknął, dolej łyżkę jogurtu.

Zrób ją raz i sama zobaczysz, że w tygodniu wraca na stół co chwilę. Smacznego!