Roladki z szynki w galarecie – robię je wieczorem, a rano stoją gotowe na stole i nikt już nie pyta, co na przystawkę
Szynka zwinięta z serkiem i chrzanem, przykryta warstwą przejrzystej galarety. Wygląda jak z cukierni, a roboty jest przy tym kwadrans. Cała reszta dzieje się sama w lodówce, więc mogę spokojnie zająć się czym innym. U mnie w domu to stały punkt świąt i każdych większych urodzin.

Składniki:
Podstawowe składniki
- 7 plasterków szynki konserwowej
- pół opakowania serka śmietankowego do smarowania
- 1-2 łyżki chrzanu ze słoiczka
- 180 ml bulionu
- 1 kopiasta łyżeczka żelatyny z przyprawami do mięs i ryb
Do dekoracji
- ugotowana marchewka
- natka pietruszki
- kukurydza z puszki
- borowiki marynowane
Przygotowanie:
1. Zaczynam od galarety, bo ona potrzebuje czasu. Bulion musi być gorący, ale nie wrzący – wtedy żelatyna rozpuszcza się gładko. Wsypuję kopiastą łyżeczkę żelatyny z przyprawami i mieszam, aż nie widzę na łyżce ani jednego ziarenka.
2. Odstawiam bulion w chłodne miejsce. Ma lekko stężeć, czyli zgęstnieć jak rzadki syrop. Zaglądam do niego co kilka minut, bo jak przegapię, zrobi mi się w misce galareta i będę musiała ją odgrzać.
3. W tym czasie robię farsz. Serek śmietankowy wykładam do miseczki, dodaję chrzan i mieszam widelcem, aż masa będzie jednolita. Zaczynam od jednej łyżki chrzanu, próbuję i dopiero wtedy decyduję, czy dołożyć drugą – chrzan ze słoiczka bywa raz łagodny, raz taki, że łzy stają w oczach.
4. Plasterki szynki rozkładam na desce. Na każdym rozsmarowuję serek cienką, równą warstwą, ale odpuszczam sobie sam brzeg – inaczej przy zwijaniu farsz wyjdzie bokiem.
5. Zwijam każdy plaster w roladkę. Ciasno, ale bez siłowania się, żeby szynka nie pękła. Zwijam zawsze od węższego końca, wtedy roladka trzyma się sama i nie trzeba jej niczym spinać.
6. Roladki układam na półmisku, jedna obok drugiej, złączeniem do dołu. Nie wciskam ich do siebie na siłę – między nimi musi się zmieścić trochę galarety.
7. Teraz dekoracja. Na wierzchu i wokół roladek układam plasterki ugotowanej marchewki, listki natki, ziarna kukurydzy i marynowane borowiki. Robię to spokojnie, bo galareta zaraz wszystko unieruchomi i nic już nie poprawię.
8. Lekko stężałym bulionem zalewam roladki. Leję powoli, po łyżce, żeby nie zbić dekoracji z miejsca. Półmisek wstawiam do lodówki i zostawiam, aż galareta całkowicie się zetnie. U mnie stoi zwykle całą noc.
Rady babci:
Jeśli w bulionie zostały grudki żelatyny, przecedź go przez sitko, zanim odstawisz do stężenia – potem już tego nie naprawisz, a grudki w galarecie widać i czuć.
Za rzadka galareta po nocy w lodówce znaczy, że bulion był za ciepły albo żelatyny za mało. Zbierz ją, podgrzej i wsyp odrobinę więcej żelatyny, potem zalej roladki jeszcze raz.
Gdy zalewasz zbyt płynnym bulionem, dekoracja odpływa na boki. Poczekaj, aż zacznie ciągnąć się za łyżką, i dopiero wtedy lej.
Szynka rozrywa się przy zwijaniu, kiedy jest prosto z lodówki. Wyjmij ją kwadrans wcześniej, będzie miękka i posłuszna.
Nakładaj serek oszczędnie. Gruba warstwa wypycha roladkę, ta się rozwija i galareta wchodzi do środka zamiast po wierzchu.
Jak przechowywać:
Roladki trzymam w lodówce przykryte folią spożywczą, najlepiej w zamkniętym naczyniu, żeby nie nabrały zapachu innych rzeczy z półki. Zjadamy je do dwóch dni. Nie mrożę ich – żelatyna po rozmrożeniu puszcza wodę i cała konsystencja idzie na marne.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast szynki konserwowej wchodzi dobra szynka gotowana albo wędzona, tylko wtedy warto dobrać galaretę tak, żeby nie zagłuszyła wędzonki. Serek śmietankowy zastąpisz kremowym twarożkiem albo majonezem, jeśli lubisz gęściej. Bulion warzywny też się sprawdzi, będzie tylko delikatniejszy w smaku, a chrzan ze słoiczka spokojnie wymienisz na świeżo tarty – ten jest ostrzejszy i bardziej pachnie.
Z czym podać:
Podaję do świeżej bagietki albo chrupiącej bułki, czasem z sałatką z rukoli lub kiszonym ogórkiem dla kontrastu. Na święta stawiam je obok czerwonego barszczu i lekkich zimowych sałatek.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić, żeby galareta ładnie się ścięła i nie była mętna?
Żelatynę rozpuść w gorącym bulionie do ostatniego ziarenka i nie gotuj jej ponownie. Potem odstaw w chłodne miejsce, aż zgęstnieje na tyle, że ciągnie się za łyżką – dopiero taką zalewaj roladki i wstaw do lodówki do pełnego stężenia.
Czym zastąpić serek śmietankowy?
Najlepiej czymś o podobnej gęstości, żeby dało się rozsmarować cienko – sprawdzi się kremowy twarożek naturalny. Majonez też zadziała, tylko farsz wyjdzie tłuściejszy i bardziej się rozpływa.
Jakie warzywa najlepiej wyglądają w galarecie?
Ugotowana marchewka pokrojona w cienkie plasterki, ziarna kukurydzy i listki natki. Dają kolor i nie puszczają soku do galarety, więc zostaje przejrzysta.
Nie lubię chrzanu, czym go zamienić?
Wsyp do serka łyżeczkę musztardy albo wmieszaj łagodną pastę ziołową. Smak będzie inny, ale farsz nadal wyjdzie wyrazisty i nie zblednie pod galaretą.
Ile roladki muszą stać w lodówce przed podaniem?
Minimum kilka godzin, a najlepiej całą noc. Galareta zwiąże się na dobre, a farsz przez ten czas przejdzie chrzanem i smakuje wtedy pełniej niż zaraz po zrobieniu.