Krewetki w kremowej zielonej salsie – papryczki pieczone zamiast surowych i to właśnie robi całą robotę
Zielona salsa, która wygląda jak śmietana, a nie ma w sobie ani kropli nabiału. Robi ją jogurt kokosowy i ćwiartka awokado, a całą głębię smaku dają papryczki upieczone w piekarniku. U mnie w domu to danie wjeżdża na stół, kiedy nie mam czasu, a chcę, żeby wyglądało jak coś z restauracji. Od pierwszego noża do talerza mija jakieś pół godziny.

Składniki:
Główne składniki
- 2 papryczki serrano
- 4 papryczki poblano
- 4 ząbki czosnku
- 40 g dymki
- 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin
- 100 g jogurtu kokosowego
- 1/4 awokado
- sok z 1/2 limonki
- 1 łyżka świeżej kolendry
- 200 g krewetek
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 180 stopni i zostawiam, żeby porządnie doszedł. Zimny piekarnik tylko wysuszy papryczki, zamiast je upiec.
2. Papryczki serrano i poblano kroję na większe kawałki, czosnek obieram, dymkę siekam. Wszystko wrzucam do naczynia żaroodpornego.
3. Skrapiam warzywa oliwą, solę i pieprzę. Soli nie żałuję, bo to ona wyciąga z papryczek smak. Mieszam ręką, żeby każdy kawałek był tłusty.
4. Wstawiam do piekarnika na jakieś 15 minut. W połowie czasu wyjmuję i przemieszuję, żeby brzegi się nie przypaliły. Papryczki mają zmięknąć i miejscami złapać ciemne plamki – to właśnie tam siedzi cały smak.
5. Upieczone warzywa, razem z tym, co zostało na dnie naczynia, przekładam do blendera. Dorzucam jogurt kokosowy, ćwiartkę awokado, sok z połówki limonki i kolendrę. Wlewam odrobinę wody i miksuję do gładkości. Jak salsa wychodzi za gęsta, dolewam wodę łyżka po łyżce.
6. Krewetki osuszam papierowym ręcznikiem. To krok, który wielu pomija, a mokre krewetki nie usmażą się tylko uduszą we własnej wodzie.
7. Rozgrzewam patelnię teflonową, wykładam krewetki i smażę 2-3 minuty. Mają zacząć skwierczeć od razu po dotknięciu patelni. Kiedy zrobią się różowe, ściągam patelnię z ognia – jeszcze chwila i będą jak guma.
8. Zieloną salsę rozlewam do miseczek, na wierzch układam krewetki. Sypię posiekaną kolendrą, młotkuję świeżym pieprzem i wkładam z boku ćwiartkę limonki do wyciśnięcia przy stole.

Rady babci:
Krewetki zawsze osusz przed smażeniem. Sucha krewetka się rumieni, mokra się gotuje i robi blada.
Jak salsa wyszła za ostra, dodaj jeszcze łyżkę jogurtu kokosowego albo kawałek awokado – tłuszcz łagodzi ogień lepiej niż woda.
Za mało wyrazista? Zwykle brakuje soli albo kwasu. Dosól i dociśnij jeszcze trochę limonki, spróbuj po każdej zmianie.
Kiedy już rozgrzewasz piekarnik, upiecz od razu podwójną porcję papryczek. Nadmiar wrzuć do zamrażarki, a następnym razem salsa będzie gotowa w pięć minut.
Salsa rozcieńczona odrobiną wody robi się świetnym dipem do surowych warzyw albo dressingiem do sałaty. Nie wylewaj resztek.
Jak przechowywać:
Salsa trzyma się w lodówce dwa dni w szczelnym pojemniku. Zalej ją na wierzchu cienką warstwą oliwy, żeby nie ściemniała – lekkie zbrązowienie i tak niczego nie psuje w smaku. Krewetki smaż tuż przed podaniem, odgrzewane robią się twarde.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast jogurtu kokosowego możesz wziąć gęsty jogurt grecki albo inny jogurt roślinny. Do salsy dobrze wchodzi kilka tomatillo dla kwaskowatości, a garść pestek dyni zmiksowana z resztą zagęści ją bez śmietany.
Z czym podać:
Podaję to na ryżu z kolendrą i limonką albo z ciepłymi tortillami kukurydzianymi, kiedy ma być sycąco. Na przyjęciu układam salsę i krewetki w małych szklaneczkach, do chipsów tortilla.
Najczęściej zadawane pytania:
Da się zrobić łagodniej, żeby dzieci też zjadły?
Tak. Przed pieczeniem wyskrob z papryczek wszystkie nasiona i białe błonki, bo to w nich siedzi ostrość. Możesz też dać tylko jedną papryczkę serrano zamiast dwóch – poblano same w sobie są łagodne.
Czym zastąpić jogurt kokosowy?
Najbliżej będzie gęsty jogurt grecki, jeśli nabiał ci nie przeszkadza. Z roślinnych sprawdzi się każdy naturalny, byle nie słodzony – słodki jogurt zepsuje całą salsę.
Skąd wiem, że krewetki są już gotowe?
Kiedy zrobią się różowe i zwiną w literę C, są gotowe. To dwie, trzy minuty na patelni. Jak zwiną się w ciasne O, to znak, że są przesmażone i będą gumowate.
Mogę zrobić salsę dzień wcześniej?
Właśnie tak robię, kiedy mam gości. Zblenduj ją, przełóż do szczelnego pojemnika i wstaw do lodówki. Przed podaniem porządnie wymieszaj, bo lubi się rozwarstwić.
Muszę piec papryczki, czy wystarczy je zmiksować na surowo?
Piec trzeba. Surowe papryczki dają ostry, trawiasty smak, a pieczone robią się słodkie i dymne – to właśnie z tego bierze się cały charakter tej salsy. Te 15 minut w piekarniku jest tu najważniejsze.