Kremowy słonecznikowiec kakaowy – warstwowe ciasto bez pieczenia, które składam wieczorem, a rano samo jest gotowe

To ciasto robię wtedy, kiedy nie mam siły do piekarnika, a chcę czymś porządnie ludzi nakarmić. Herbatniki, kajmak, budyń i konfitura wiśniowa układają się warstwami same z siebie. Cała robota to karmelizowany słonecznik – i to on robi tu największą różnicę, bo chrupie między miękkimi warstwami. Reszta dzieje się w lodówce przez noc.

Kremowy słonecznikowiec kakaowy - warstwowe ciasto bez pieczenia, które składam wieczorem, a rano samo jest gotowe

4,7/5 · 100 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem1 godz.
Porcje24 / 1 forma 20x30 cm
Kalorie350 kcal

Składniki:

Karmelizowany słonecznik

  • 70 g masła
  • 60 ml mleka
  • 100 g cukru (8 łyżek)
  • 250 g łuskanego słonecznika

Krem kajmakowy

  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 450 g masy kajmakowej z puszki
  • 30 ml likieru Baileys (opcjonalnie)
  • karmelizowany słonecznik łuskany, przygotowany wcześniej

Budyń

  • 500 ml mleka
  • 50 g masła
  • 25 g cukru (2 łyżki)
  • 10 g cukru waniliowego z prawdziwej wanilii lub cukru wanilinowego
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego bez cukru
  • 10 g mąki pszennej (czubata łyżka)

Dodatki

  • 500 g herbatników kakaowych
  • 1 słoiczek konfitury wiśniowej
  • 20 wiśni z nalewki do dekoracji (opcjonalnie)

Przygotowanie:

1. Zaczynam od słonecznika, bo musi zdążyć wystygnąć. Do garnuszka wrzucam masło, wlewam mleko, sypię cukier i wsypuję ziarna. Stawiam na średnim ogniu i mieszam, aż masło się rozpuści, a cukier przestanie chrzęścić o dno. Doprowadzam do zagotowania i zdejmuję.

2. Blachę wykładam papierem do pieczenia albo matą silikonową. Wylewam na nią gorącą masę ze słonecznikiem i rozprowadzam łyżką w jedną cienką warstwę, żeby ziarna nie leżały na sobie w kopcach. Wtedy piecze się równo.

3. Wstawiam do 180°C na 10-20 minut. Od dziesiątej minuty stoję przy piekarniku i zaglądam, bo słonecznik potrafi w minutę przejść ze złotego w spalony. Ma być rumiany i pachnieć orzechami, nie dymem. Wyjmuję i zostawiam na blasze do całkowitego wystudzenia – dopiero zimny robi się twardy i chrupiący.

4. Wystudzoną taflę łamię rękami na kawałki, a potem kruszę drobniej – nożem albo wałkiem przez ściereczkę. U mnie idzie wałek, bo szybciej i można się przy tym wyładować. Nie mielę na pył, mają zostać wyczuwalne okruchy.

5. Miękkie masło ucieram z masą kajmakową na średnich obrotach miksera. Nie na najwyższych – krem ma być gładki i zwarty, a nie napowietrzony jak bita śmietana. Kiedy jest jednolity, wlewam Baileys i mieszam jeszcze chwilę. Na koniec łyżką wmieszuję pokruszony słonecznik, ale garść odkładam na wierzch ciasta.

6. Budyń gotuję dopiero teraz, tuż przed składaniem, bo ciepły rozsmarowuje się jak marzenie. W garnku zagotowuję 250 ml mleka z masłem, cukrem i cukrem waniliowym. W kubku rozrabiam pozostałe 250 ml zimnego mleka z proszkiem budyniowym i mąką – do gładkości, bez ani jednej grudki. Wlewam do wrzącego mleka i mieszam bez przerwy, aż zgęstnieje. Gotuję jeszcze minutę i zdejmuję z ognia.

7. W formie 20×30 cm układam pierwszą warstwę herbatników, przycinając brzegowe nożem, żeby wypełnić całe dno. Smaruję je konfiturą wiśniową, a na to wykładam 2/3 kremu kajmakowego ze słonecznikiem i równo rozsmarowuję.

8. Kładę drugą warstwę herbatników i wylewam na nie jeszcze ciepły budyń. Rozprowadzam go delikatnie, żeby herbatniki nie popływały. Na wierzch idzie trzecia, ostatnia warstwa herbatników, a na nią reszta kremu kajmakowego. Wygładzam.

9. Wstawiam do lodówki na minimum 8 godzin, a najlepiej na całą noc. Herbatniki muszą zmięknąć, krem stężeć, a smaki się przegryźć. Przed podaniem oprószam wierzch kakao przez sitko, posypuję odłożonym słonecznikiem i układam wiśnie z nalewki.

Kremowy słonecznikowiec kakaowy - warstwowe ciasto bez pieczenia, które składam wieczorem, a rano samo jest gotowe

Rady babci:

Karmelizowania słonecznika nie da się pominąć ani zastąpić prażeniem na sucho – to on daje chrupnięcie i karmelowy smak, dla którego robi się to ciasto.

Jeśli słonecznik wyszedł ciemnobrązowy i gorzki, nie ratuj go cukrem. Wyrzuć i zrób nową porcję, bo goryczka przejdzie na cały krem.

Masło do kremu musi być naprawdę miękkie, wyjęte z lodówki na dwie godziny wcześniej. Zimne zetnie się z kajmakiem w drobne grudki i krem się zwarzy.

Gdyby krem mimo wszystko się rozwarstwił, wstaw miskę na chwilę do ciepłej wody i miksuj dalej powoli – zwykle wraca do gładkości.

Budyń z grudkami przetrzyj przez sitko, póki jest gorący. Zimnego już nie uratujesz, a grudki widać po przekrojeniu ciasta.

Jak przechowywać:

Trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku – wtedy słonecznik najdłużej zostaje chrupiący. Można też zamrozić, ale koniecznie w porządnym opakowaniu do mrożenia, bo krem chłonie zapachy wszystkiego, co leży obok.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast masy kajmakowej z puszki równie dobrze sprawdzi się domowy kajmak albo dobra masa krówkowa. Baileys można zastąpić kilkoma kroplami esencji waniliowej albo zupełnie odpuścić. Herbatniki kakaowe zamieniam czasem na zwykłe maślane lub pełnoziarniste.

Z czym podać:

Podaję dobrze schłodzone, prosto z lodówki, z mocną kawą albo mocną herbatą, które przełamią słodycz. Do tego wiśnie z nalewki lub sezonowe owoce dla kwaskowatego kontrastu.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy to ciasto trzeba piec?

Samego ciasta nie. Do piekarnika wędruje tylko słonecznik na 10-20 minut, a reszta to składanie warstw i lodówka. Dlatego robię je latem, kiedy nie chcę grzać kuchni.

Ile godzin ciasto musi stać w lodówce?

Minimum 8 godzin, a najlepiej całą noc. Wcześniej herbatniki są jeszcze twarde i ciasto rozjeżdża się przy krojeniu. Cierpliwość naprawdę robi tu różnicę.

Dlaczego mój słonecznik gorzknieje?

Bo przesiedział w piekarniku. Ma być złocisty i rumiany, nie brązowy. Od dziesiątej minuty zaglądaj co dwie minuty, różnica między idealnym a spalonym to dosłownie chwila.

Jaki budyń wybrać do tego deseru?

Śmietankowy albo waniliowy, koniecznie bez cukru. Krem kajmakowy jest bardzo słodki, więc budyń ma go wyrównać, a nie dołożyć cukru. Cukier dodajesz osobno, dokładnie odmierzony.

Czy mogę zrezygnować z konfitury wiśniowej?

Możesz, ale odradzam. To ona wprowadza kwaskowatość, która przecina słodycz kajmaku i karmelu. Bez niej ciasto robi się jednostajnie słodkie i szybciej się nim nudzimy.

Pokrój na małe kawałki, bo to ciasto jest treściwe i nikt nie da rady dużej porcji. Smacznego.