Kremowa sałatka z brokułem z fetą i prażonym słonecznikiem – robię ją w dwadzieścia minut, a stoi na stole krócej niż się gotowała

Bywają dni, kiedy nie mam siły na wielkie gotowanie, a zjeść coś porządnego trzeba. Wtedy robię tę sałatkę. Brokuł ugotowany tak, żeby jeszcze chrupał, do tego gęsty sos z jogurtu z majonezem, kostki sera i garść prażonych pestek na wierzch. Cała robota to dwadzieścia minut, a smakuje jak coś, nad czym się nasiedziałam.

Kremowa sałatka z brokułem z fetą i prażonym słonecznikiem - robię ją w dwadzieścia minut, a stoi na stole krócej niż się gotowała

4,6/5 · 99 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie5 min
Razem20 min
Porcje3 / 3 porcje
Kalorie280 kcal

Składniki:

Warzywa

  • 1 duży brokuł

Nabiał

  • 150 g sera feta lub mozzarelli w kostce
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu

Dodatki

  • 2-3 łyżki prażonych pestek słonecznika
  • 1 ząbek czosnku
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku
  • kilka kropel soku z cytryny (opcjonalnie)

Przygotowanie:

1. Brokuł rozbieram na małe różyczki – takie na jeden kęs, żeby nie trzeba było ich potem kroić na talerzu. Grubsze łodygi obieram z twardej skórki i też kroję, szkoda je wyrzucać.

2. Wrzucam różyczki do osolonej wrzącej wody albo wkładam do parownika. Gotuję cztery, najwyżej pięć minut. Sprawdzam widelcem – ma wejść, ale z lekkim oporem. Ani chwili dłużej, bo z brokuła zrobi się papka.

3. Odcedzam i od razu rozkładam na sicie albo na ściereczce, żeby para uszła, a woda spłynęła. Zostawiam do całkowitego ostygnięcia. Ciepły brokuł rozpuści sos i sałatka zrobi się wodnista.

4. Pestki słonecznika wysypuję na suchą patelnię, bez tłuszczu, i trzymam na średnim ogniu. Mieszam co chwilę. Kiedy zaczną skwierczeć i ładnie zapachną orzechami, zdejmuję z ognia i przesypuję na talerzyk – na gorącej patelni potrafią się przypalić w dziesięć sekund.

5. Ser kroję w równą kostkę, mniej więcej takiej wielkości jak różyczki brokuła. Fetę wcześniej odsączam z zalewy, mozzarellę odciskam w dłoni, bo obie lubią puścić wodę.

6. W miseczce łączę jogurt z majonezem. Czosnek przeciskam przez praskę prosto do sosu, dosypuję sól i pieprz, mieszam do gładkości. Nie żałuję pieprzu, brokuł go lubi. Jeśli chcę, żeby sos był bardziej rześki, wpuszczam kilka kropel soku z cytryny.

7. Sos próbuję łyżeczką i doprawiam do końca właśnie teraz. Kiedy już wszystko będzie wymieszane, nie da się dosolić po równo bez rozdrobnienia brokuła.

8. W dużej misce składam ostudzony brokuł z kostkami sera, polewam sosem i mieszam – ale delikatnie, najlepiej dwiema łyżkami, jakbym przewracała, a nie mieszała. Różyczki mają zostać całe.

9. Prażone pestki rozsypuję po wierzchu, równo po całej sałatce. Nie wmieszuję ich do środka, bo w sosie zmiękną i po chrupaniu nie zostanie śladu.

10. Wstawiam do lodówki na pół godziny. Przez ten czas czosnek się rozejdzie, a smaki zwiążą w jedno. Dopiero wtedy niosę na stół.

Kremowa sałatka z brokułem z fetą i prażonym słonecznikiem - robię ją w dwadzieścia minut, a stoi na stole krócej niż się gotowała

Rady babci:

Jeśli brokuł wyszedł za miękki, nie ratuj go mieszaniem – odsącz dokładnie i podaj jako sałatkę na łyżkę, do pieczywa. Smakuje tak samo dobrze, tylko wygląda inaczej.

Sałatka zrobiła się rzadka? Zwykle to wina niedosuszonego brokuła albo zalewy z sera. Odstaw na kwadrans, zlej nadmiar płynu i dołóż łyżkę gęstego jogurtu.

Bierz jogurt gęsty, typu greckiego. Rzadki jogurt spłynie na dno miski i zamiast kremowego sosu zostanie ci mleczna kałuża.

Pestek nie przesypuj z patelni zbyt późno – rozgrzana blacha praży dalej i z ładnie złotych robią się gorzkie w chwilę.

Jeśli sos wydaje się mdły, dolej cytryny zamiast dosalać. Kwas budzi cały smak lepiej niż kolejna szczypta soli.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się dwa dni, nie dłużej – potem brokuł mięknie i traci świeżość. Po kilku godzinach smakuje nawet lepiej niż od razu, więc spokojnie można ją zrobić dzień wcześniej. Pestki wtedy dosypuję dopiero przed podaniem.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast fety czy mozzarelli równie dobrze sprawdzi się ser kozi albo zwykły twaróg – zależy, czy wolisz słony, czy łagodny. Majonez można zastąpić samym jogurtem naturalnym z odrobiną musztardy, wtedy sos wychodzi lżejszy. Pestki słonecznika bez straty zamienisz na orzechy włoskie albo pestki dyni.

Z czym podać:

Podaję ją do pieczonego mięsa albo osobno, z chrupiącym pieczywem, jako lekką kolację. Dobrze wygląda posypana natką pietruszki lub szczypiorkiem, a i do kanapek pasuje.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile gotować brokuł, żeby nie rozpadł się w sałatce?

Cztery do pięciu minut w osolonym wrzątku albo na parze i ani chwili dłużej. Widelec ma wchodzić w różyczkę, ale z wyczuwalnym oporem. Jak przekroczysz ten moment, brokuł rozpadnie się przy mieszaniu.

Feta czy mozzarella – który ser lepiej pasuje?

Oba są dobre, tylko dają inny efekt. Feta jest wyraźnie słona i mocniej się czuje, mozzarella łagodna i bardziej kremowa. Jeśli lubisz odważniejszy smak, bierz fetę.

Da się zrobić bez majonezu?

Da się – wystarczy zwiększyć ilość jogurtu, najlepiej greckiego. Sos będzie lżejszy i trochę bardziej kwaskowaty, mniej gładki. Łyżeczka musztardy przywraca mu głębię.

Co jeszcze można do niej dorzucić?

Świeże zioła robią najwięcej dobrego – natka pietruszki albo koperek. Z dodatków chrupiących sprawdzą się orzechy włoskie i migdały. Trzymaj się jednak umiaru, bo brokuł łatwo zagłuszyć.

Można przygotować sałatkę dzień wcześniej?

Można i nawet warto. Połącz od razu wszystkie składniki i wstaw do lodówki – już po trzydziestu minutach smaki się przegryzają, a po kilku godzinach jest jeszcze lepsza. Pestki dosyp dopiero przed podaniem.

Zrób ją raz, a wróci na twój stół jeszcze nieraz – u mnie w domu ląduje w misce co drugi tydzień. Smacznego!