Kartoflanka z kiełbasą i majerankiem – połowę miksuję na krem, resztę zostawiam w kawałkach i dopiero wtedy smakuje jak trzeba
Ta zupa nie wymaga niczego wyszukanego. Ziemniaki, trochę włoszczyzny, kawałek kiełbasy i garnek bulionu. Sekret siedzi w dwóch rzeczach: część ziemniaków z kiełbasą podsmażam osobno, a połowę gotowej zupy miksuję na gładko. Wychodzi kremowo i z kawałkami naraz, a cały garnek robi się w niecałą godzinę.

Składniki:
Warzywa
- 500 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
- 1 marchewka pokrojona w plasterki
- 1 pietruszka pokrojona w plasterki
- 1 mały kawałek selera, drobno posiekany
- 1 por, sama biała część, w plasterkach
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
Mięso i tłuszcze
- 150 g kiełbasy pokrojonej w plasterki
- 2 łyżki masła lub oleju
Płyny i przyprawy
- 1,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
- 1 łyżeczka majeranku
- sól do smaku
- pieprz do smaku
Dodatki
- świeży koperek lub natka pietruszki do posypania
Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieram i kroję w niedużą kostkę. Odkładam na bok mniej więcej połowę — te pójdą na patelnię, reszta do garnka. Warzywa myję i kroję: marchewkę i pietruszkę w plasterki, seler drobno, por w krążki, cebulę w kostkę.
2. W dużym garnku rozgrzewam jedną łyżkę masła albo oleju. Wrzucam odłożoną połowę ziemniaków i plasterki kiełbasy. Smażę na średnim ogniu, aż zacznie skwierczeć i brzegi ładnie się zarumienią. Nie mieszam co chwilę, bo wtedy nic się nie przyrumieni. Przekładam wszystko na talerz i zostawiam.
3. Do tego samego garnka daję drugą łyżkę tłuszczu. Wsypuję cebulę i smażę, aż zrobi się szklista i miękka. Dorzucam czosnek i trzymam go dosłownie kilkanaście sekund — ma zapachnieć, nie zbrązowieć.
4. Wsypuję resztę ziemniaków, marchewkę, pietruszkę, seler i por. Mieszam z cebulą, żeby warzywa obtoczyły się w tłuszczu.
5. Wlewam 1,5 litra bulionu, dodaję łyżeczkę majeranku, sól i pieprz. Doprowadzam do wrzenia, potem zmniejszam ogień. Gotuję pod przykryciem 15-20 minut, aż warzywa dadzą się bez oporu przebić widelcem. Co jakiś czas zaglądam i mieszam od dna.
6. Wyjmuję połowę zupy — z płynem i warzywami — i miksuję na gładki krem. Wlewam z powrotem do garnka i mieszam. Zupa robi się gęsta i aksamitna, ale w łyżce nadal są kawałki.
7. Dodaję podsmażone wcześniej ziemniaki z kiełbasą razem z tym, co zostało na talerzu. Gotuję na małym ogniu jeszcze 5 minut, żeby smaki się dogadały.
8. Próbuję i dosalam. Zupa ziemniaczana lubi sól, więc nie żałuję jej. Rozlewam do talerzy i posypuję świeżym koperkiem albo natką pietruszki.
Rady babci:
Nie odpuszczaj podsmażania ziemniaków z kiełbasą. To pięć minut roboty, a bez tego zupa jest po prostu gotowana i płaska.
Jeśli wolisz mocniejszy zapach majeranku, rozetrzyj dodatkową szczyptę w palcach i wsyp ją na sam koniec gotowania — świeżo dodany pachnie zdecydowanie mocniej.
Za rzadka? Zmiksuj jeszcze jedną chochlę i wlej z powrotem. Za gęsta? Dolej trochę gorącego bulionu i zagotuj.
Po dodaniu bulionu mieszaj od czasu do czasu i sięgaj łyżką do dna — ziemniaki lubią się tam przykleić i przypalić.
Miksuj ostrożnie i nie za długo. Jeśli zmiksujesz wszystko na gładko, zamiast kartoflanki wyjdzie krem ziemniaczany i cała zabawa z teksturą przepada.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się do 3 dni. Podgrzewam zawsze na małym ogniu i mieszam, żeby nic nie przywarło. Można też rozlać do porcji i zamrozić na okres do 3 miesięcy.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kiełbasy sprawdzi się wędzony boczek albo mięso mielone. Bulion warzywny można zastąpić grzybowym — zupa robi się wtedy ciemniejsza i pachnie lasem. Majeranek zamień na tymianek lub oregano, jeśli wolisz inny aromat.
Z czym podać:
Podaję z łyżką kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego i pajdą wiejskiego chleba, bagietki albo chałki. Kto lubi chrupać, niech dorzuci prażoną cebulkę albo grzanki.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie ziemniaki najlepiej sprawdzą się w tej zupie?
Bierz mączyste, typu C — te rozpadają się przy gotowaniu i same zagęszczają zupę. Twarde, sałatkowe zostaną w kostkach i kartoflanka wyjdzie wodnista.
Czy mogę wziąć inną kiełbasę niż podana?
Spokojnie, każda się nada. Najlepiej wybrać taką o wyrazistym, wędzonym smaku, bo to ona daje zupie charakter.
Jak zrobić kremową zupę bez dodawania śmietany?
Wystarczy zmiksować połowę ugotowanej zupy i wlać z powrotem do garnka. Skrobia z ziemniaków sama zrobi robotę, a w talerzu nadal zostaną kawałki warzyw i kiełbasy.
Co zamiast bulionu warzywnego, jeśli nie mam go pod ręką?
Można wziąć drobiowy albo w ostateczności samą wodę. Na wodzie zupa wyjdzie łagodniejsza, więc trzeba ją mocniej doprawić solą i pieprzem.
Z czym podać kartoflankę, żeby był z tego pełny posiłek?
Świeży koperek lub natka pietruszki na wierzch i chrupiące pieczywo do maczania. Tyle wystarczy, żeby cztery osoby wstały od stołu najedzone.