Jagodzianki z budyniem na cieście francuskim – kruche zamiast drożdżowych, robię je w pół godziny i nigdy nie zostaje ani jedna

Prawdziwe drożdżowe jagodzianki to pół dnia przy misce. A ja mam sposób na skróty. Arkusz ciasta francuskiego, gęsty budyń, garść jagód i po trzydziestu pięciu minutach na blasze stoi sześć chrupiących zawiniątek. W środku kremowo, na wierzchu cynamon, a ciasto strzela pod palcami.

Jagodzianki z budyniem na cieście francuskim - kruche zamiast drożdżowych, robię je w pół godziny i nigdy nie zostaje ani jedna

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem35 min
Porcje6 / 6 sztuk

Składniki:

Ciasto i nadzienie

  • 1 arkusz ciasta francuskiego
  • około 200 g jagód wymieszanych z łyżką ksylitolu
  • budyń śmietankowy ugotowany na mleku lub napoju owsianym, z łyżką ksylitolu
  • 1 jajko do posmarowania
  • cynamon do posypania

Przygotowanie:

1. Zaczynam od budyniu, bo musi mieć czas ostygnąć. Gotuję śmietankowy na mleku albo na napoju owsianym, ale wlewam o jakieś 50 ml płynu mniej, niż każe torebka. Wsypuję łyżkę ksylitolu. Ma wyjść gęsty, taki, co się leniwie zsuwa z łyżki.

2. Gorący budyń przelewam do miski i przykrywam folią tak, żeby dotykała samej powierzchni. Wtedy nie zrobi się kożuch. Odstawiam, aż będzie chłodny w dotyku. Ciepły rozmiękczy ciasto i cała robota na nic.

3. Jagody przesypuję do miseczki i mieszam z łyżką ksylitolu. Odstawiam na chwilę, niech puszczą odrobinę soku i się przegryzą.

4. Nagrzewam piekarnik do 210 stopni, góra-dół. Nastawiam go wcześniej, bo ciasto francuskie wchodzi do naprawdę gorącego piekarnika, inaczej się nie podniesie tylko rozpłynie.

5. Rozwijam arkusz ciasta francuskiego wprost na papierze, w którym był zwinięty, i tnę nożem na sześć równych kwadratów. Nie bawię się w wykrawanie foremkami, zwykły nóż i linijka z oka wystarczą.

6. Na środek każdego kwadratu nakładam jedną, dwie łyżki budyniu. Zostawiam wolne brzegi. Na budyń idzie łyżka jagód.

7. Teraz najważniejszy ruch: cztery rogi kwadratu zbieram do środka i mocno dociskam palcami, jeden przez drugi. Muszą się skleić, bo w piekarniku będą chciały uciec.

8. Roztrzepuję jajko widelcem i smaruję każdą jagodziankę, ale delikatnie, żeby nie zalać zlepionych rogów. Potem sypię cynamonem, i nie żałuję go, on tu robi całą robotę.

9. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na jakieś 15 minut. Wyjmuję, kiedy są złote i mocno napuszone. Studzę na kratce, żeby spód nie zaparował.

Rady babci:

Budyń gotuj gęstszy, niż zwykle byś jadła, i studź do końca. Ciepłe, rzadkie nadzienie zamienia chrupiący spód w gumę.

Jagody możesz wcześniej przez chwilę podprażyć z ksylitolem na suchej patelni, tylko do momentu, aż zaczną pachnieć. Smak robi się głębszy, a mniej soku zostaje w cieście.

Jeśli rogi rozchodzą się w piekarniku, następnym razem posmaruj miejsce zlepienia odrobiną jajka jak klejem i dociśnij mocniej.

Jagody z mrożonki nie rozmrażaj. Wrzuć prosto z zamrażarki, wymieszaj z ksylitolem i od razu na ciasto, inaczej zrobi się kałuża.

Ciasto francuskie lubi zimno, a nie ciepłe ręce. Jeśli robi się miękkie i klei, włóż blachę z uformowanymi jagodziankami na dziesięć minut do lodówki, dopiero potem piecz.

Jak przechowywać:

Najlepsze są tego samego dnia, jeszcze letnie. W szczelnym pudełku w temperaturze pokojowej wytrzymają dwa dni. Można je też zamrozić od razu po ostudzeniu, a przed podaniem wstawić na kilka minut do piekarnika, żeby wróciła chrupkość.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast ksylitolu wchodzi miód albo cukier trzcinowy, przy czym miód zostawi po sobie własny aromat. Budyń śmietankowy spokojnie zastąpisz waniliowym albo kremem budyniowym ugotowanym od zera. Jagody można wymienić na maliny lub jeżyny.

Z czym podać:

Podaję lekko ciepłe, z kleksem bitej śmietany albo gałką lodów waniliowych. Do tego kawa lub herbata z cytryną i miodem.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy ciasto francuskie naprawdę nadaje się na jagodzianki zamiast drożdżowego?

Nadaje się i wychodzi zupełnie inna rzecz, ale bardzo dobra. Zamiast miękkiej, puszystej bułeczki dostajesz kruche, warstwowe ciasto, które strzela przy nadgryzieniu. Do gęstego budyniu i kwaśnych jagód pasuje wyśmienicie.

Co zrobić, żeby spód nie rozmókł od nadzienia?

Dwie rzeczy załatwiają sprawę. Ugotuj budyń na mniejszej ilości płynu, żeby był naprawdę gęsty, i wystudź go do końca przed nakładaniem. Ciepłe, lejące się nadzienie zawsze rozmiękczy ciasto od spodu.

Czym zastąpić jagody poza sezonem?

Sprawdzą się maliny, borówki albo pokrojone śliwki. Wybieraj owoce raczej zwarte, nie przejrzałe i ociekające sokiem, bo woda z nich zaleje ciasto. Mrożone też są dobre, tylko wkładaj je bez rozmrażania.

Jaka przyprawa najlepiej pasuje do jagód w tym wypieku?

Cynamon i nic więcej nie trzeba. Sypnięty na wierzch tuż przed pieczeniem daje ciepłą, korzenną nutę, która świetnie łączy słodycz budyniu z kwaskowatością owoców. Używaj świeżego, ten sprzed lat w szufladzie już nic nie pachnie.

Jak sprawić, żeby jagodzianki wyszły ładnie złociste?

Posmaruj je przed pieczeniem roztrzepanym jajkiem, cienką warstwą, pędzelkiem. To ono daje ten błyszczący, rumiany wierzch. Bez tego kroku ciasto upiecze się blade i będzie wyglądało na surowe.

U mnie w domu te jagodzianki znikają, zanim zdążę zaparzyć herbatę. Zrób sześć, a i tak będziesz żałować, że nie dwanaście. Smacznego.