Ciasto kokosowe łabędzi puch – biszkopt, krem na bułkach i prażone wiórki, robię je zawsze, gdy ktoś zapowie się na kawę

To ciasto ma w sobie coś ze starej szkoły. Krem robi się na namoczonych kajzerkach, więc wychodzi gęsty i syty, a mimo to lekki, bo biszkopt jest cieniutki jak piórko. Kwaśny dżem porzeczkowy przecina słodycz, a prażone wiórki na wierzchu chrupią. U mnie w domu znika w dwa dni.

Ciasto kokosowe łabędzi puch - biszkopt, krem na bułkach i prażone wiórki, robię je zawsze, gdy ktoś zapowie się na kawę

4,6/5 · 120 ocen

Przygotowanie40 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 40 min
Porcje8 / 1 ciasto 24x24 cm
Kalorie450 kcal

Składniki:

Biszkopt

  • 5 jajek
  • 150 g cukru
  • 95 g mąki pszennej
  • 30 g mąki ziemniaczanej

Masa kokosowa

  • 750 ml mleka
  • 100 g cukru
  • 2 kajzerki
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 200 g masła

Posypka kokosowa

  • 100 g wiórków kokosowych
  • 15 g masła
  • 45 g cukru

Dodatkowo

  • 1 słoik dżemu porzeczkowego

Przygotowanie:

1. Zaczynam od biszkoptu. Rozdzielam 5 jajek. Białka ubijam mikserem na sztywno – tak sztywno, że miska odwrócona do góry dnem nic nie wypuści. Dopiero wtedy sypię cukier, po łyżce, nie wszystko naraz. Na końcu wbijam żółtka, jedno po drugim, i mieszam już tylko chwilę.

2. Mąkę pszenną przesiewam razem z ziemniaczaną. Zawsze razem, nigdy osobno. Wsypuję do piany partiami i łączę szpatułką, ruchem od dołu do góry. Mikser odkładam – tu miksowanie zabija całą robotę, którą wykonały białka.

3. Formę 24×24 cm wykładam papierem, przelewam ciasto i wyrównuję. Piekę w 180°C przez jakieś 30 minut, do suchego patyczka. Studzę do końca, na kratce, a potem przecinam poziomo na dwa blaty. Ostrym nożem i bez pośpiechu.

4. Teraz krem. Dwie kajzerki zalewam 500 ml mleka i zostawiam, aż porządnie zmiękną. Rozgniatam je widelcem albo miksuję na gładko – jak kto lubi, ale bez grudek będzie ładniej.

5. Resztę mleka zagotowuję ze 100 g cukru. Dodaję masę z kajzerek i 100 g wiórków, i gotuję na małym ogniu jakieś 5 minut, mieszając. Masa ma zgęstnieć i zacząć leniwie bulgotać. Zdejmuję i studzę całkowicie – ciepła masa rozpuści masło i krem się zważy.

6. 200 g masła w temperaturze pokojowej ubijam na jasną, puszystą masę. Potem dokładam ostudzoną masę kokosową, po łyżce, cały czas miksując. Cierpliwie. Krem ma być gładki i lśniący.

7. Składam ciasto. Dolny blat smaruję dżemem porzeczkowym – równo, aż do brzegów. Na to wykładam większość kremu, ale 3-4 łyżki odkładam na bok. Przykrywam drugim blatem, dociskam dłonią i wierzch smaruję odłożonym kremem.

8. Na suchej patelni rozpuszczam 15 g masła z 45 g cukru, wsypuję 100 g wiórków i prażę kilka minut, mieszając bez przerwy. Pilnuję ich jak oka w głowie, bo z jasnych na przypalone przechodzą w pół minuty. Gdy się zezłocą i zapachną, zsypuję na wierzch ciasta.

9. Wstawiam do lodówki na 2-3 godziny. To nie jest krok do pominięcia – dopiero po schłodzeniu masa tężeje i ciasto daje się ładnie kroić.

Ciasto kokosowe łabędzi puch - biszkopt, krem na bułkach i prażone wiórki, robię je zawsze, gdy ktoś zapowie się na kawę

Rady babci:

Jeśli krem się zważy i wygląda jak twarożek, to znaczy, że masa kokosowa była za ciepła. Wstaw miskę na chwilę do miski z ciepłą wodą i ubijaj dalej – zwykle wraca do siebie.

Biszkopt opadł po wyjęciu? Prawdopodobnie zaglądałaś do piekarnika w pierwszych 20 minutach. Przez pierwsze pół godziny drzwiczek nie otwieram wcale.

Wiórki na posypkę praż na średnim ogniu i nie odchodź od patelni. Przypalone dają gorzki posmak, którego nic już nie zamaskuje.

Gdy biszkopt trudno przekroić, wstaw go na 20 minut do lodówki. Zimny kroi się dużo równiej.

Masło do kremu musi mieć temperaturę pokojową. Prosto z lodówki nigdy się nie napowietrzy i krem wyjdzie ciężki.

Jak przechowywać:

Trzymam pod przykryciem w lodówce, najlepiej w szczelnym pojemniku, żeby masa nie obeschła. Do trzech dni jest jak trzeba, a po nocy smaki nawet ładniej się układają.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kajzerek można wziąć inne jasne pieczywo tostowe, byle bez ziaren i dodatków. Mleko krowie zastąpisz łagodnym roślinnym, a mleko kokosowe jeszcze podkręci kokosowy charakter. Dżem porzeczkowy można wymienić na inny kwaśny – malinowy albo wiśniowy sprawdzą się równie dobrze.

Z czym podać:

Podaję lekko schłodzone, do mocnej kawy albo herbaty. Jeśli chcę, żeby wyglądało odświętnie, dorzucam garść wiórków i listek mięty.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy da się zrobić biszkopt bez rozdzielania jajek?

W tym cieście nie radzę. Cała lekkość bierze się ze sztywnej piany z białek – bez niej wyjdzie zbity placek. Rozdzielanie zajmuje dwie minuty i naprawdę robi różnicę.

Po co w kremie bułki, czy nie da się bez nich?

Kajzerki zagęszczają masę i nadają jej aksamitną konsystencję, bez mąki i bez budyniu. Nie czuć ich w smaku, a krem dzięki nim trzyma się blatów i nie wycieka przy krojeniu.

Co zrobić, jeśli nie mam formy 24×24 cm?

Weź podobną powierzchnią, na przykład okrągłą tortownicę 26 cm. Przy szerszej blaszce biszkopt będzie niższy, więc skróć pieczenie o kilka minut i sprawdzaj patyczkiem wcześniej.

Czy ciasto trzeba jeść od razu, czy lepiej zrobić dzień wcześniej?

Spokojnie można upiec dzień wcześniej i to nawet lepsze wyjście. Po nocy w lodówce krem jest ścięty jak trzeba, a dżem zdąży przejść w biszkopt.

Ile trzeba chłodzić ciasto przed krojeniem?

Minimum 2-3 godziny w lodówce. Wcześniej krem jest za miękki i przy pierwszym cięciu wszystko się wysunie spod górnego blatu.

Pokrój na małe kawałki, bo jest sycące – i tak każdy sięgnie po drugi. Smacznego.