Skrzydełka ranch z piekarnika – chrupią jak smażone, a w kuchni nie ma ani kropli tłuszczu na podłodze
Kiedyś smażyłam skrzydełka w głębokim tłuszczu i przez trzy dni całe mieszkanie pachniało fryturą. Teraz robię je na kratce w piekarniku i wychodzą chrupiące tak samo, a może i lepiej. Cały sekret to sucha skórka, odrobina proszku do pieczenia i cierpliwość. Na koniec sypię przyprawę ranch na gorące mięso i schodzą z talerza szybciej, niż zdążę usiąść.

Składniki:
Drób
- 907 g skrzydełek z kurczaka, podzielonych na bębenki i płaskie części
Przyprawy i panierka
- 15 ml proszku do pieczenia bez aluminium
- 5 ml soli
- 2,5 ml świeżo mielonego czarnego pieprzu
- 30 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
- 45 ml mieszanki przypraw typu ranch
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni. Dużą blachę wykładam papierem do pieczenia i stawiam na niej metalową kratkę. To nie fanaberia – pod kratką chodzi powietrze i spód skrzydełka nie zaparza się we własnym sosie.
2. Skrzydełka osuszam papierowym ręcznikiem, kawałek po kawałku. Nie żałuję ręcznika. Mokra skórka nigdy nie będzie chrupiąca, choćbyś piekła ją do wieczora.
3. Wrzucam mięso do dużej miski i sypię proszek do pieczenia, sól i pieprz. Mieszam ręką, aż każdy kawałek zrobi się matowy i lekko przyprószony. Proszek wyciąga resztki wilgoci ze skóry, dlatego się go tu nie żałuje.
4. Skrapiam całość oliwą i przemieszuję jeszcze raz, tym razem lekko. Ma zostać cieniutka warstwa, nie kąpiel. Za dużo tłuszczu i skórka zmięknie zamiast się przypiec.
5. Układam skrzydełka na kratce pojedynczo, skórą do góry, z odstępem na palec między kawałkami. Jak się dotykają, w tych miejscach zostaną blade i miękkie. Lepiej wziąć drugą blachę niż upychać.
6. Wstawiam do piekarnika i piekę 45 do 50 minut. Mniej więcej w połowie otwieram i przewracam każdy kawałek na drugą stronę, żeby zarumienił się równo. Poza tym drzwiczek nie otwieram – z każdym zaglądaniem ucieka gorąco.
7. Na ostatnie 10 minut podkręcam piekarnik do 220 stopni. Wtedy skórka zaczyna bąbelkować i robi się szklisto złota. Stoję wtedy blisko, bo z tego etapu do przypalenia jest bliżej niż się wydaje.
8. Gorące skrzydełka przekładam do czystej, suchej miski i od razu sypię przyprawę ranch. Zamykam miskę dłonią i potrząsam kilka razy. Przyprawa musi trafić na gorące mięso, bo tylko wtedy się do niego przykleja.
9. Podaję natychmiast, prosto z miski. Skrzydełka są najlepsze w pierwszych piętnastu minutach, potem zaczynają odpuszczać chrupkość.

Rady babci:
Jeśli skrzydełka wyszły blade i gumowate, to prawie zawsze wina wody – następnym razem osusz je dokładniej i daj im kwadrans postać w lodówce bez przykrycia.
Nie kładź mięsa bezpośrednio na blachę zamiast na kratkę. Spód zacznie się dusić w wytopionym tłuszczu i dolna strona zostanie miękka.
Proszek do pieczenia musi być bez aluminium, inaczej po upieczeniu zostaje metaliczny posmak, którego niczym nie zagłuszysz.
Gdy przyprawa ranch nie chce się trzymać, to znaczy, że skrzydełka za bardzo przestygły. Wstaw je na dwie minuty do gorącego piekarnika i wymieszaj jeszcze raz.
Piekarniki bywają różne. Jeśli twój grzeje słabo, sprawdź po 50 minutach – skórka ma być twarda w dotyku, a nie tylko brązowa.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, spokojnie wytrzymują 4 dni. Odgrzewam wyłącznie w gorącym piekarniku na kratce, kilka minut i znów są chrupiące. W mikrofalówce zrobią się miękkie i nic już ich nie uratuje.
Czym zastąpić składniki:
Nie masz gotowej mieszanki ranch? Wymieszaj suszoną pietruszkę, cebulę w proszku, czosnek w proszku i szczyptę suszonego koperku – wyjdzie bardzo podobnie. Proszek do pieczenia można zastąpić sodą oczyszczoną, ale daj jej mniej, bo działa dużo mocniej. Najpewniejszy efekt daje jednak proszek bez aluminium.
Z czym podać:
U mnie na stół idą z selerem naciowym i marchewką w słupkach oraz miseczką sosu ranch albo blue cheese do maczania. Dobrze robi im też lekka surówka albo świeża sałata, żeby przełamać tłustość.
Najczęściej zadawane pytania:
Da się zrobić naprawdę chrupiące skrzydełka bez smażenia?
Da się i to bez żadnych sztuczek. Trzeba je porządnie osuszyć, obtoczyć w proszku do pieczenia i upiec na kratce, żeby powietrze krążyło ze wszystkich stron. Skórka wychodzi twarda i złocista jak z frytury.
Po co w skrzydełkach proszek do pieczenia?
Wyciąga wilgoć ze skóry i podnosi jej odczyn, przez co szybciej się rumieni i robi krucha. Smaku nie zmienia, o ile używasz proszku bez aluminium.
Czy mogę dać mniej albo więcej przyprawy ranch?
Oczywiście, to kwestia gustu. Zacznij od połowy, spróbuj jednego skrzydełka i dosyp, jeśli za mało. Odwrotnie się nie da, więc lepiej dodawać stopniowo.
Dlaczego trzeba podnosić temperaturę na koniec pieczenia?
Pierwsze 40 minut wytapia tłuszcz spod skóry, a ostatnie dziesięć na 220 stopniach ją dopieka. Bez tego skoku skrzydełka będą ugotowane, ale nie chrupiące.
Można przygotować je dzień wcześniej?
Przypraw je solą, pieprzem i proszkiem do pieczenia, przykryj i trzymaj w lodówce nawet całą noc – skóra tylko lepiej obeschnie. Sama pieczenie zostaw na ostatnią chwilę, bo odgrzewane nigdy nie są tak dobre.