Szyszki z ryżu preparowanego na maśle i krówce – garnek, kwadrans i po robocie, a dzieciaki i tak podbierają je z lodówki

Robię je zawsze wtedy, gdy ktoś zadzwoni, że wpadnie za godzinę. Trzy składniki, jeden garnek i piętnaście minut przy kuchni. Ryż chrupie, krówka trzyma wszystko razem, a słodycz jest taka staroświecka, bez wymyślania. U mnie w domu nigdy nie doczekały do następnego dnia.

Szyszki z ryżu preparowanego na maśle i krówce - garnek, kwadrans i po robocie, a dzieciaki i tak podbierają je z lodówki

4,3/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie5 min
Razem20 min
Porcje14 / około 14 sztuk
Kalorie180 kcal

Składniki:

Składniki główne

  • 400 g masy krówkowej (jedna puszka)
  • 120 g ryżu preparowanego
  • 100 g masła

Przygotowanie:

1. Masło kroję w kostkę i wrzucam do dużego garnka – dużego, bo za chwilę wejdzie tam cały ryż i trzeba mieć czym mieszać.

2. Dokładam całą masę krówkową, 400 g, i stawiam na małym ogniu. Mieszam bez przerwy, aż masło się rozpuści i zrobi się gładka, gorąca, płynna masa. Nie odchodzę od garnka, bo krówka lubi przywrzeć do dna.

3. Garnek zdejmuję z ognia. To ważne – dalej pracujemy już bez ognia, inaczej ryż zmięknie i zrobi się z tego klej.

4. Wsypuję do gorącej masy 90 g ryżu preparowanego, czyli mniej więcej trzy czwarte torebki. Mieszam porządnie, żeby każde ziarenko było oblepione.

5. Odczekuję dwie minuty. Masa lekko przystyga, ryż wciąga słodycz. Wtedy dosypuję resztę ryżu i mieszam energicznie, szybkimi ruchami, aż wszystko się połączy.

6. Moczę dłonie w zimnej wodzie i formuję szyszki – okrągłe albo podłużne, jak kto lubi. Ręce zwilżam co kilka sztuk, bo masa klei się bezlitośnie.

7. Gotowe szyszki układam na desce albo tacy i wstawiam do lodówki na kilka godzin, żeby porządnie stężały. Wcześniej nie ma sensu ich ruszać, rozjadą się w palcach.

8. Przed podaniem wkładam każdą w papierową papilotkę. Wtedy je się je bez lepkich rąk i bez awantury o pobrudzony obrus.

Szyszki z ryżu preparowanego na maśle i krówce - garnek, kwadrans i po robocie, a dzieciaki i tak podbierają je z lodówki

Rady babci:

Jeśli masa robi się za gęsta i nie chce się formować, dorzuć odrobinę masła albo postaw garnek na chwilę z powrotem na ciepłe – od razu zrobi się posłuszna.

Nie sypaj całego ryżu naraz. Podział na dwie partie to cała tajemnica tego przepisu – dzięki temu szyszki są chrupiące, a nie zbite.

Mieszaj drewnianą łyżką, nie metalową. Krówka na gorąco jest ciężka i metal potrafi odjechać z ręki.

Jeżeli szyszki po kilku godzinach nadal są miękkie, zostaw je w lodówce na całą noc. Masa krówkowa tężeje powoli i nie ma co jej poganiać.

Formuj szybko, dopóki masa jest ciepła. Gdy przestygnie w garnku, zrobi się twarda i już jej nie ulepisz.

Jak przechowywać:

Trzymam je w lodówce, w szczelnym pudełku – wytrzymują kilka dni i zostają chrupiące. Nie zostawiaj ich na blacie, bo w cieple krówka mięknie i szyszki się rozłażą. Można je też zamrozić i wyjąć na pół godziny przed podaniem.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast masy krówkowej sprawdzi się gęsty kajmak albo masa mleczno-karmelowa. Masło klarowane lepiej znosi podgrzewanie i nie przypala się tak łatwo jak zwykłe. Ryż preparowany możesz zastąpić preparowanym amarantusem albo popcornem – byle bez soli i tłuszczu.

Z czym podać:

Podaję je same, w papilotkach, do herbaty. Kto lubi bardziej odświętnie, polewa je rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą albo sosem waniliowym, obsypuje wiórkami kokosowymi lub posiekanymi orzechami.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak formować szyszki, żeby masa nie kleiła się do rąk?

Zwilż dłonie zimną wodą przed każdą partią – masa wtedy odchodzi od palców i szyszki dają się ładnie ulepić. Powtarzaj to co kilka sztuk, bo woda szybko schodzi z rąk.

Ile czasu szyszki muszą stać w lodówce?

Kilka godzin, żeby masa całkiem stężała. Jeśli masz czas, zostaw je na noc – wtedy trzymają kształt najlepiej i nie brudzą palców.

Czy zamiast masy krówkowej mogę dać coś innego?

Tak, dobrze wychodzi na gęstym kajmaku albo masie mleczno-karmelowej. Smak i konsystencja będą trochę inne, ale zasada ta sama – masa musi być gęsta, nie wodnista.

Da się zrobić szyszki na margarynie?

Da się, choć to masło daje ten pełny, mleczny smak i porządną strukturę. Na margarynie wyjdą, ale efekt będzie nieco słabszy.

Dlaczego ryż dodaje się dopiero po zdjęciu garnka z ognia?

Bo na ogniu ryż w gorącej masie natychmiast mięknie i traci chrupkość. Po zdjęciu z palnika masa jest jeszcze gorąca i wszystko oblepia, ale ziarenka zostają twarde.

Zrób jedną porcję i zobacz, ile z niej zostanie do wieczora. U mnie zwykle nic. Smacznego!