Tiramisu Lotus bez pieczenia – kremowe ciasto z konfiturą porzeczkową, które robię wieczorem, a do południa nie ma czego kroić

To ciasto robię wtedy, kiedy nie mam siły do piekarnika, a musi być coś porządnego. Biszkopty maczane w mleku, gruba warstwa kremu z mascarpone i zmielonych ciastek, a na wierzchu lejący krem ciasteczkowy. Konfitura porzeczkowa między warstwami robi całą robotę – przecina słodycz i deser nie zatyka. Trzydzieści minut przy stole, reszta dzieje się sama w lodówce.

Tiramisu Lotus bez pieczenia - kremowe ciasto z konfiturą porzeczkową, które robię wieczorem, a do południa nie ma czego kroić

4,7/5 · 50 ocen

Przygotowanie30 min
Razem30 min
Porcje12
Kalorie480 kcal

Składniki:

Biszkopty i dodatki

  • 400 g podłużnych biszkoptów
  • 250 g mleka
  • konfitura porzeczkowa do smarowania

Krem

  • 1 kg serka mascarpone
  • 800 ml śmietany 30%
  • 4 torebki śmietanfixu
  • 130 g cukru pudru

Krem ciasteczkowy i dekoracja

  • 400 g kremu ciasteczkowego Lotus Biscoff
  • 130 g ciastek Lotus Biscoff

Przygotowanie:

1. Mleko wlewam do płaskiego talerza. Biszkopty maczam pojedynczo – raz w jedną stronę, raz w drugą i już wyjmuję. Mają się napić, nie utopić.

2. Układam je ciasno na dnie formy 30×25 cm, jeden przy drugim, bez dziur. Wierzch smaruję cienko konfiturą porzeczkową.

3. Mascarpone przekładam do dużej miski i miksuję z cukrem pudrem, aż zrobi się zupełnie gładkie. Tego kroku nie wolno odpuścić, bo później grudek już nie rozbijesz.

4. Wlewam zimną śmietanę, wsypuję śmietanfix i ubijam dalej, aż krem będzie sztywny. Ma trzymać ślad po trzepaczce i nie spływać z łyżki.

5. Ciastka mielę w malakserze na drobny piasek. Dwie, trzy łyżki odsypuję na bok do dekoracji, resztę wsypuję do kremu i mieszam łyżką – powoli, żeby nie stracił puszystości.

6. Połowę kremu wykładam na biszkopty i wyrównuję. Na to druga warstwa biszkoptów maczanych w mleku, znowu konfitura, a na wierzch cała reszta kremu.

7. Słoik z kremem ciasteczkowym wstawiam do garnka z ciepłą wodą i trzymam chwilę, mieszając. Ma się tylko rozpuścić do konsystencji polewy – żadnego gotowania.

8. Wylewam go na wierzch ciasta i rozprowadzam łyżką albo szpatułką na cienką, równą warstwę. Posypuję odłożonymi okruchami z ciastek.

9. Wstawiam do lodówki na minimum 8 godzin, u mnie zawsze stoi całą noc. Wcześniej nie kroję, bo krem nie zdąży stężeć.

Tiramisu Lotus bez pieczenia - kremowe ciasto z konfiturą porzeczkową, które robię wieczorem, a do południa nie ma czego kroić

Rady babci:

Jeśli krem wyszedł luźny, wstaw miskę na kwadrans do lodówki i ubij jeszcze raz – ciepłe mascarpone i ciepła śmietana rzadko się dobrze łączą.

Nie dodawaj zmielonych ciastek do rzadkiego kremu. Obciążą go i masa rozjedzie się po formie zamiast trzymać kształt.

Biszkopty maczaj krótko i tylko tyle, ile w danej chwili układasz. Namoczone na zapas rozłażą się w palcach, a ciasto robi się wodniste.

Krem ciasteczkowy podgrzewaj w ciepłej, nie wrzącej wodzie i krótko. Przegrzany traci aromat i po zastygnięciu robi się twardy jak szkło.

Konfiturę rozsmarowuj cienko, samą warstewką. Za dużo i deser zrobi się mdło-słodki, a soki puszczą w biszkopty.

Jak przechowywać:

Ciasto trzymam w lodówce, przykryte folią spożywczą albo w szczelnym pojemniku, żeby nie ciągnęło zapachów z półki. Zjadamy je w ciągu dwóch, trzech dni – i szczerze mówiąc, drugiego dnia smakuje jeszcze lepiej.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kremu ciasteczkowego można dać masę orzechową albo karmelową – będzie dobre, ale smak wyjdzie inny. Śmietanfix da się zastąpić żelatyną, tylko rozpuść ją wcześniej i wmieszaj dopiero wystudzoną. Konfiturę porzeczkową spokojnie zamień na malinową albo wiśniową, byle była kwaskowa.

Z czym podać:

Podaję dobrze schłodzone, prosto z lodówki, do kawy albo mocnej herbaty. Kto lubi, może dołożyć na talerzyk kilka świeżych malin albo listek mięty.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak długo moczyć biszkopty, żeby ciasto nie było mokre?

Wystarczy sekunda z każdej strony – biszkopt ma zmięknąć na wierzchu, a w środku zostać sprężysty. Jeśli po wyjęciu ugina się jak szmatka, trzymałaś go za długo. Nadmiar mleka w spodzie zrobi z deseru breję.

Czym zastąpić krem ciasteczkowy, jeśli nie mogę go dostać?

To on daje ten karmelowo-korzenny smak, więc każda zamiana zmieni charakter ciasta. Najbliżej będzie krem orzechowy albo karmelowy, ewentualnie inna masa na bazie kruchych ciastek. Wtedy jednak potraktuj to jako inny deser, nie ten sam.

Czy zamiast porzeczki mogę dać inny dżem?

Tak, byle był kwaśny – malinowy albo wiśniowy sprawdzą się równie dobrze. Chodzi o to, żeby przełamać słodycz kremu. Słodkich dżemów typu truskawkowy czy brzoskwiniowy bym tu nie dawała.

Mogę zrobić to ciasto dzień wcześniej?

Nie tylko możesz – powinnaś. Deser potrzebuje co najmniej ośmiu godzin w lodówce, żeby krem stężał, a warstwy się połączyły. Zrobione dzień wcześniej kroi się równiutko i smakuje pełniej.

Dlaczego mój krem jest rzadki i nie chce się ubić?

Najczęstsza przyczyna to za ciepłe składniki albo pominięte miksowanie mascarpone z cukrem na samym początku. Śmietana musi być prosto z lodówki, a śmietanfix dodany razem z nią, nie na końcu. Ubijaj do momentu, aż masa wyraźnie zgęstnieje i przestanie spływać.

U mnie to ciasto zawsze wraca na stół, kiedy ktoś zapowie się na kawę. Zrób je wieczorem, a rano będziesz miała gotowy deser – Smacznego!