Kremowa sałatka z brokułem z fetą i prażonym słonecznikiem – robię ją w dwadzieścia minut, a stoi na stole krócej niż się gotowała
Bywają dni, kiedy nie mam siły na wielkie gotowanie, a zjeść coś porządnego trzeba. Wtedy robię tę sałatkę. Brokuł ugotowany tak, żeby jeszcze chrupał, do tego gęsty sos z jogurtu z majonezem, kostki sera i garść prażonych pestek na wierzch. Cała robota to dwadzieścia minut, a smakuje jak coś, nad czym się nasiedziałam.

Składniki:
Warzywa
- 1 duży brokuł
Nabiał
- 150 g sera feta lub mozzarelli w kostce
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżki majonezu
Dodatki
- 2-3 łyżki prażonych pestek słonecznika
- 1 ząbek czosnku
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- kilka kropel soku z cytryny (opcjonalnie)
Przygotowanie:
1. Brokuł rozbieram na małe różyczki – takie na jeden kęs, żeby nie trzeba było ich potem kroić na talerzu. Grubsze łodygi obieram z twardej skórki i też kroję, szkoda je wyrzucać.
2. Wrzucam różyczki do osolonej wrzącej wody albo wkładam do parownika. Gotuję cztery, najwyżej pięć minut. Sprawdzam widelcem – ma wejść, ale z lekkim oporem. Ani chwili dłużej, bo z brokuła zrobi się papka.
3. Odcedzam i od razu rozkładam na sicie albo na ściereczce, żeby para uszła, a woda spłynęła. Zostawiam do całkowitego ostygnięcia. Ciepły brokuł rozpuści sos i sałatka zrobi się wodnista.
4. Pestki słonecznika wysypuję na suchą patelnię, bez tłuszczu, i trzymam na średnim ogniu. Mieszam co chwilę. Kiedy zaczną skwierczeć i ładnie zapachną orzechami, zdejmuję z ognia i przesypuję na talerzyk – na gorącej patelni potrafią się przypalić w dziesięć sekund.
5. Ser kroję w równą kostkę, mniej więcej takiej wielkości jak różyczki brokuła. Fetę wcześniej odsączam z zalewy, mozzarellę odciskam w dłoni, bo obie lubią puścić wodę.
6. W miseczce łączę jogurt z majonezem. Czosnek przeciskam przez praskę prosto do sosu, dosypuję sól i pieprz, mieszam do gładkości. Nie żałuję pieprzu, brokuł go lubi. Jeśli chcę, żeby sos był bardziej rześki, wpuszczam kilka kropel soku z cytryny.
7. Sos próbuję łyżeczką i doprawiam do końca właśnie teraz. Kiedy już wszystko będzie wymieszane, nie da się dosolić po równo bez rozdrobnienia brokuła.
8. W dużej misce składam ostudzony brokuł z kostkami sera, polewam sosem i mieszam – ale delikatnie, najlepiej dwiema łyżkami, jakbym przewracała, a nie mieszała. Różyczki mają zostać całe.
9. Prażone pestki rozsypuję po wierzchu, równo po całej sałatce. Nie wmieszuję ich do środka, bo w sosie zmiękną i po chrupaniu nie zostanie śladu.
10. Wstawiam do lodówki na pół godziny. Przez ten czas czosnek się rozejdzie, a smaki zwiążą w jedno. Dopiero wtedy niosę na stół.

Rady babci:
Jeśli brokuł wyszedł za miękki, nie ratuj go mieszaniem – odsącz dokładnie i podaj jako sałatkę na łyżkę, do pieczywa. Smakuje tak samo dobrze, tylko wygląda inaczej.
Sałatka zrobiła się rzadka? Zwykle to wina niedosuszonego brokuła albo zalewy z sera. Odstaw na kwadrans, zlej nadmiar płynu i dołóż łyżkę gęstego jogurtu.
Bierz jogurt gęsty, typu greckiego. Rzadki jogurt spłynie na dno miski i zamiast kremowego sosu zostanie ci mleczna kałuża.
Pestek nie przesypuj z patelni zbyt późno – rozgrzana blacha praży dalej i z ładnie złotych robią się gorzkie w chwilę.
Jeśli sos wydaje się mdły, dolej cytryny zamiast dosalać. Kwas budzi cały smak lepiej niż kolejna szczypta soli.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się dwa dni, nie dłużej – potem brokuł mięknie i traci świeżość. Po kilku godzinach smakuje nawet lepiej niż od razu, więc spokojnie można ją zrobić dzień wcześniej. Pestki wtedy dosypuję dopiero przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast fety czy mozzarelli równie dobrze sprawdzi się ser kozi albo zwykły twaróg – zależy, czy wolisz słony, czy łagodny. Majonez można zastąpić samym jogurtem naturalnym z odrobiną musztardy, wtedy sos wychodzi lżejszy. Pestki słonecznika bez straty zamienisz na orzechy włoskie albo pestki dyni.
Z czym podać:
Podaję ją do pieczonego mięsa albo osobno, z chrupiącym pieczywem, jako lekką kolację. Dobrze wygląda posypana natką pietruszki lub szczypiorkiem, a i do kanapek pasuje.
Najczęściej zadawane pytania:
Ile gotować brokuł, żeby nie rozpadł się w sałatce?
Cztery do pięciu minut w osolonym wrzątku albo na parze i ani chwili dłużej. Widelec ma wchodzić w różyczkę, ale z wyczuwalnym oporem. Jak przekroczysz ten moment, brokuł rozpadnie się przy mieszaniu.
Feta czy mozzarella – który ser lepiej pasuje?
Oba są dobre, tylko dają inny efekt. Feta jest wyraźnie słona i mocniej się czuje, mozzarella łagodna i bardziej kremowa. Jeśli lubisz odważniejszy smak, bierz fetę.
Da się zrobić bez majonezu?
Da się – wystarczy zwiększyć ilość jogurtu, najlepiej greckiego. Sos będzie lżejszy i trochę bardziej kwaskowaty, mniej gładki. Łyżeczka musztardy przywraca mu głębię.
Co jeszcze można do niej dorzucić?
Świeże zioła robią najwięcej dobrego – natka pietruszki albo koperek. Z dodatków chrupiących sprawdzą się orzechy włoskie i migdały. Trzymaj się jednak umiaru, bo brokuł łatwo zagłuszyć.
Można przygotować sałatkę dzień wcześniej?
Można i nawet warto. Połącz od razu wszystkie składniki i wstaw do lodówki – już po trzydziestu minutach smaki się przegryzają, a po kilku godzinach jest jeszcze lepsza. Pestki dosyp dopiero przed podaniem.