Sernik jajko sadzone na zimno – twaróg, galaretka i morele w syropie, a piekarnik zostaje zimny

Robię to ciasto zawsze wtedy, kiedy w kuchni jest za gorąco na pieczenie. Masa serowa wychodzi gładka i chłodna, a morele na wierzchu wyglądają jak jajka sadzone na patelni – stąd cała nazwa. Nic tu nie trzeba umieć, trzeba tylko poczekać, aż stężeje. U mnie w domu znika w dwa wieczory.

Sernik jajko sadzone na zimno - twaróg, galaretka i morele w syropie, a piekarnik zostaje zimny

4,5/5 · 50 ocen

Przygotowanie2 godz.
Razem2 godz.
Kalorie154 kcal

Składniki:

Masa serowa

  • 1 kg tłustego twarogu mielonego
  • 2 opakowania galaretki cytrynowej lub krystalicznej
  • 400 ml wrzącej, przegotowanej wody
  • 260 g śmietanki kremówki 30%, dobrze schłodzonej
  • 60 g cukru pudru

Pozostałe składniki

  • 100 g biszkoptów dowolnego rodzaju na spód
  • 1 opakowanie galaretki krystalicznej lub winogronowej
  • 350 ml wrzącej, przegotowanej wody
  • 300 g połówek moreli lub brzoskwiń z syropu

Przygotowanie:

1. Zagotowuję 400 ml wody i wsypuję do niej dwa opakowania galaretki cytrynowej. Mieszam cierpliwie, aż na dnie nie zostanie ani jedno ziarenko żelatyny. Odstawiam, żeby przestygła – ma być letnia, nie gorąca.

2. Do dużej miski przekładam kilogram mielonego twarogu i wlewam letnią galaretkę. Blenderem ręcznym zarabiam wszystko na gładko. Jak masa jest jednolita i lśniąca, przestaję – dłuższe miksowanie nic nie da.

3. W wysokim naczyniu ubijam zimną kremówkę z cukrem pudrem. Śmietanka musi być prosto z lodówki, inaczej się nie zbierze. Kończę, gdy trzymają się sztywne szczyty. Chwila dłużej i zrobi się masło, więc pilnuję.

4. Bitą śmietanę dokładam do masy serowej i mieszam szpatułką, ruchem od dołu do góry. Można też mikserem, ale na najniższych obrotach. Odstawiam miskę na bok – masa zacznie sama lekko gęstnieć.

5. Formę mniej więcej 24×24 cm wykładam papierem do pieczenia. Na dnie układam biszkopty jeden przy drugim. Dziury po bokach zapycham ułamanymi kawałkami albo mini biszkopcikami, żeby nigdzie nie prześwitywało.

6. Na biszkopty wykładam tężejącą masę serową. Rozprowadzam ostrożnie, żeby nie poprzesuwać spodu, i wyrównuję wierzch łyżką. Wstawiam do lodówki i zostawiam w spokoju, aż powierzchnia będzie sprężysta pod palcem.

7. W tym czasie rozpuszczam jedno opakowanie galaretki krystalicznej w 350 ml wrzątku. Mieszam do rozpuszczenia i odstawiam do przestudzenia, zaglądając co kilka minut i mieszając. Czekam, aż zrobi się gęsta jak rzadki kisiel.

8. Na stężałej masie układam połówki moreli, odsączone z syropu, przecięciem do dołu. Rozstawiam je równo, bo to będą te jajka sadzone. Potem łyżką polewam każdą z osobna tężejącą galaretką – nie leję prosto z garnka, bo owoce od razu popłyną.

9. Po dziesięciu minutach wylewam resztę galaretki na całą powierzchnię i wstawiam ciasto z powrotem do lodówki. Chłodzę minimum dwie godziny, a najlepiej cztery. Dopiero wtedy kroję.

Sernik jajko sadzone na zimno - twaróg, galaretka i morele w syropie, a piekarnik zostaje zimny

Rady babci:

Jeśli galaretka na wierzch jest jeszcze wodnista, poczekaj. Wylana za wcześnie zepchnie morele na dno i cała uroda ciasta przepada.

Kremówka, która nie chce się ubić, jest po prostu za ciepła. Wstaw ją razem z misą i trzepaczką na kwadrans do zamrażalnika i spróbuj jeszcze raz.

Twaróg z kostki, nawet drobno pokruszony, zostawi grudki. Zmiel go w maszynce dwa razy albo kup gotowy mielony – to jedyna rzecz, na której nie warto oszczędzać czasu.

Gdy masa tężeje szybciej, niż zdążysz ją rozprowadzić, wstaw miskę na chwilę do naczynia z ciepłą wodą i przemieszaj. Zmięknie i wróci do roboty.

Kroj ostrym nożem maczanym przed każdym cięciem w ciepłej wodzie i wycieranym do sucha. Kawałki wychodzą wtedy równe, a galaretka nie ciągnie się za ostrzem.

Jak przechowywać:

Trzymam ciasto w lodówce zawsze pod przykryciem, bo galaretka chłonie zapachy z całej półki. Dobre jest przez trzy, cztery dni, ale najlepsze pierwszego wieczoru.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast cytrynowej można wziąć galaretkę o innym smaku, tylko trzymaj się jasnych – ciemne przefarbują masę serową na szaro. Twaróg mielony zastąpi półtłusty, dobrze zmielony w maszynce. Spód zrobisz też z herbatników albo z własnego, upieczonego biszkoptu.

Z czym podać:

Podaję prosto z lodówki, dobrze schłodzony, z kleksem bitej śmietany albo garścią świeżych owoców. Listek mięty na wierzchu też nie zaszkodzi.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaki twaróg wybrać, żeby masa była gładka?

Bierz tłusty albo półtłusty twaróg mielony. Tłusty daje najbardziej kremową masę, półtłusty wychodzi lżejszy. Ważne, żeby był naprawdę zmielony, nie pokruszony.

Czy musi być galaretka cytrynowa?

Nie musi. Krystaliczna i winogronowa sprawdzają się tak samo dobrze i nie zmieniają koloru masy. Unikaj tylko ciemnych smaków w masie serowej, bo twaróg zrobi się brudno-różowy.

Ile ciasto musi stać w lodówce, zanim je pokroję?

Dwie godziny to minimum, cztery to pewniak. Za wcześnie pokrojone będzie się rozjeżdżać na talerzu. Można je spokojnie zrobić wieczorem i zostawić na noc.

Czym zastąpić śmietankę 30%?

Ta śmietanka odpowiada za puszystość i za to, że ciasto nie jest ciężkie. Śmietanka roślinna do ubijania jakoś się sprawdzi, ale masa wyjdzie słodsza i mniej delikatna. Śmietana 18% nie zadziała wcale.

Da się zrobić spód bez biszkoptów?

Tak, ułóż na dnie zwykłe herbatniki albo upiecz cienki biszkopt. Chodzi o to, żeby spód utrzymał masę i dał się pokroić razem z nią.

Postaw je na stole całe, nie krojone – niech każdy zobaczy te sadzone jajka, zanim zniknie pierwszy kawałek. Smacznego.