Wiosenne ciasto jagodowe ze szpinakiem – zielone jak łąka w maju, a szpinaku nikt przy stole nie odgadnie

Ciasto wychodzi zielone jak młoda trawa, a smakuje jak zwykły, dobry biszkopt z owocami. Szpinak nie daje tu smaku warzyw, tylko wilgoć i kolor – i to jest cała sztuczka. Na spodzie miękkie ciasto, na nim krem z mascarpone przetartym jagodami, a na wierzchu borówki zatopione w galaretce. U mnie w domu robi się je w piątek wieczorem, żeby w sobotę było gotowe.

Wiosenne ciasto jagodowe ze szpinakiem - zielone jak łąka w maju, a szpinaku nikt przy stole nie odgadnie

4,7/5 · 45 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje12 / 12 porcji
Kalorie350 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 150 g szpinaku, świeżego albo mrożonego, dobrze osączonego
  • 125 ml oleju rzepakowego
  • 4 duże jajka rozmiaru L, wyjęte wcześniej z lodówki
  • 170 g cukru
  • 2-3 łyżeczki cukru wanilinowego
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Poncz do nasączenia

  • 90 ml wody
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka cukru pudru

Krem

  • 250 ml dobrze schłodzonej śmietanki kremówki 36%
  • 250 g schłodzonego serka mascarpone
  • 80 g jagód, świeżych albo rozmrożonych
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki fixu do śmietany (jeśli ktoś woli pewniej)

Wierzch

  • około 300 g borówki amerykańskiej
  • 1,5 opakowania galaretki jagodowej albo borówkowej
  • 700 ml gorącej wody

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni, góra-dół. Kwadratową formę 25×25 albo 26×26 cm wykładam papierem do pieczenia, z zapasem po bokach – potem łatwiej wyjąć.

2. Szpinak wrzucam do kielicha blendera, zalewam olejem i miksuję tak długo, aż zostanie gładka, zielona papka bez ani jednego kawałka listka. To trwa dłużej, niż się wydaje, i tego kroku nie skracam.

3. Jajka ubijam mikserem z cukrem i cukrem wanilinowym przez dobre 4-5 minut. Masa ma zbieleć i wyraźnie urosnąć. Na koniec dorzucam skórkę z cytryny i mieszam tylko przez chwilę.

4. Mąkę łączę z proszkiem do pieczenia i przesiewam przez sitko wprost do ubitych jajek. Mieszam szpatułką, od dołu do góry, bez pośpiechu. Potem dolewam zieloną papkę ze szpinaku i łączę do jednolitego koloru – ciasto powinno być równo zielone, bez smug.

5. Przelewam do formy, wyrównuję wierzch i wstawiam na 30-35 minut. Sprawdzam patyczkiem: ma wyjść suchy. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystudzenia w formie.

6. Wodę mieszam z sokiem z cytryny i cukrem pudrem, aż cukier się rozpuści. Tym ponczem skrapiam zimne ciasto po całej powierzchni, łyżka po łyżce. Nie żałuję – suche ciasto to zmarnowana robota.

7. Jagody miksuję na gładko. Śmietankę ubijam z cukrem pudrem, a jeśli używam fixu, dodaję go teraz. Zatrzymuję się na półsztywnym kremie, bo mascarpone jeszcze go zwiąże. Dokładam mascarpone i przetarte jagody, miksuję krótko, tylko do jednolitego różu.

8. Krem rozprowadzam na nasączonym cieście i wygładzam. Na wierzchu układam borówki ciasno, jedna przy drugiej, lekko je wciskając. Wstawiam do lodówki, żeby krem stężał.

9. Galaretkę rozpuszczam w gorącej wodzie, mieszam do ostatniego kryształka i odstawiam. Czekam, aż zacznie gęstnieć i będzie się leniwie zsuwać z łyżki – dopiero wtedy wylewam ją na krem. Ciasto wraca do lodówki na całą noc. Rano odcinam brzegi nożem, wyjmuję z formy i podaję dobrze schłodzone.

Wiosenne ciasto jagodowe ze szpinakiem - zielone jak łąka w maju, a szpinaku nikt przy stole nie odgadnie

Rady babci:

Mrożony szpinak trzeba wycisnąć naprawdę mocno, najlepiej w dłoni nad zlewem albo przez gazę. Zostawiona woda rozwodni ciasto i będzie zakalec.

Jeśli galaretka wyleje się na krem zbyt gorąca, zrobi w nim dziury i spłynie po bokach. Lepiej odczekać kwadrans dłużej niż ratować później.

Krem robi się wodnisty, gdy śmietanka albo mascarpone nie były zimne. Wstaw jedno i drugie do lodówki na noc przed pieczeniem.

Nie ubijaj kremu za długo po dodaniu mascarpone – zetnie się i zrobi zsiadły. Kilkanaście sekund miksera wystarczy.

Kolor wychodzi mocniejszy przy świeżym szpinaku. Jeśli po upieczeniu jest bledszy, niż liczyłaś, nic nie szkodzi – smak jest ten sam.

Jak przechowywać:

Trzymam w lodówce, przykryte folią albo w zamkniętym pojemniku, bo galaretka chłonie zapachy z całej półki. Spokojnie stoi kilka dni i drugiego dnia smakuje nawet lepiej. Da się je też zamrozić – po rozmrożeniu w lodówce nadal jest dobre.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast świeżego szpinaku bez problemu wchodzi mrożony, tylko odsączony do ostatniej kropli. Mascarpone można zastąpić serkiem śmietankowym, ale krem wyjdzie cięższy. Jagody w kremie zamieniam czasem na maliny albo truskawki, w zależności od tego, co akurat jest w sezonie.

Z czym podać:

Podaję prosto z lodówki, w kwadratach, do kawy albo mocnej herbaty. Świetnie wygląda na stole na imieniny czy niedzielne odwiedziny.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy w cieście czuć szpinak?

Nie, pod warunkiem że zmiksujesz go z olejem na zupełnie gładką masę. Szpinak daje tu wilgoć i kolor, a smak zagłuszają cytryna i wanilia. Dzieci zjadają i nie pytają, co jest w środku.

Mogę użyć mrożonych jagód do kremu?

Tak, wchodzą bez rozmrażania albo po krótkim odsączeniu. Chodzi tylko o to, żeby nie wpuścić do kremu nadmiaru soku, bo wtedy zrobi się rzadki.

Da się zrobić to ciasto dzień wcześniej?

Nie tylko się da – tak trzeba. Galaretka potrzebuje nocy w lodówce, żeby dobrze stężała, a ciasto przez ten czas przechodzi kremem i ponczem.

Dlaczego moja galaretka spłynęła po bokach?

Bo była za ciepła albo krem był za miękki. Galaretkę wylewaj dopiero wtedy, gdy zaczyna gęstnieć, a krem wcześniej dobrze schłodź w lodówce.

Co jeśli nie mam formy 25×25 cm?

Możesz upiec w podobnej wielkości blaszce prostokątnej, tylko pilnuj czasu – w większej ciasto wyjdzie niższe i upiecze się szybciej. Sprawdzaj patyczkiem od 25 minuty.

Takie zielone ciasto zawsze robi na stole trochę zamieszania, a przepis jest prostszy, niż wygląda. Smacznego.