Keto princessa kokosowa – ciasto z trzech jajek i wiórków, które kroi się dopiero po schłodzeniu i wtedy dopiero pokazuje, co potrafi
To ciasto robię wtedy, gdy mam ochotę na coś słodkiego, a nie chcę potem chodzić ciężka jak worek mąki. Wszystko idzie do jednej miski, mieszam łyżką i wstawiam do piekarnika. Wychodzi kremowe od skyru i mleczka kokosowego, a wiórki dają temu takie delikatne chrupnięcie, że człowiek sięga po drugi kawałek zanim zdąży pomyśleć. Bez cukru, bez pszennej mąki, a syci porządnie.

Składniki:
Jajka
- 3 jajka rozmiaru M
Nabiał i mleczne zamienniki
- 300 g jogurtu skyr
- 150 g mleczka kokosowego
Suche składniki
- 30 g mąki kokosowej
- 100 g wiórków kokosowych
- 40-60 g erytrytolu
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 170 stopni, góra-dół. Nie na termoobieg, bo wierzch za szybko łapie kolor, a środek zostaje mokry.
2. Biorę formę o średnicy 16-18 centymetrów. Smaruję ją cienko masłem albo oliwą, dopiero potem wykładam papierem do pieczenia. Papier trzeba wcisnąć i na dno, i na boki – tłuszcz sprawia, że sam przylgnie i nie ucieka do środka.
3. Do dużej miski wbijam trzy jajka i rozbełtuję je widelcem, żeby białka się rozeszły. To zajmuje pół minuty, a potem masa łączy się dużo łatwiej.
4. Dodaję jogurt skyr i mleczko kokosowe. Mieszam, aż zrobi się gładko i nie widać już białych smug jogurtu.
5. Wsypuję mąkę kokosową, wiórki i erytrytol. Ilość słodzika dobieram na oko – jak lubię łagodnie, sypię mniej, jak ciasto ma być deserem z prawdziwego zdarzenia, idę w górę.
6. Teraz mieszam porządnie, łyżką albo mikserem, aż masa będzie jednolita. Tu nie ma co się oszczędzać. Jak zostaną kluski mąki kokosowej, poczujesz je potem w każdym kęsie.
7. Przekładam masę do formy i wyrównuję wierzch łyżką. Będzie gęsta i lepka, nie leje się jak ciasto biszkoptowe – tak ma być.
8. Wstawiam na środkową półkę i piekę 35-40 minut. Ciasto jest gotowe, gdy wierzch się zetnie, złapie ładny rumieniec, a patyczek wbity w środek wyjdzie ledwo wilgotny. Piekarnik piekarnikowi nierówny, więc od trzydziestej minuty zaglądam.
9. Wyjmuję i zostawiam w formie do całkowitego wystygnięcia. Ani chwili wcześniej nie ruszam – ciepłe rozpada się w rękach, wystudzone tnie się równiutko.
10. Najlepsze jest po nocy w lodówce. Wtedy robi się zwarte, kremowe i kokos wychodzi na pierwszy plan.

Rady babci:
Jeśli chcesz mocniejszy kokos, na dziesięć minut przed końcem pieczenia posyp wierzch dodatkową garścią wiórków – przyrumienią się i będą chrupać.
Wierzch ciemnieje szybciej niż środek się piecze. Gdy złapie za mocny kolor, przykryj go luźno kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.
Ciasto wyszło rzadkie i nie chce się kroić? Prawie zawsze winny jest zbyt rzadki jogurt albo krojenie na ciepło. Wstaw je na kilka godzin do lodówki, samo się poskłada.
Erytrytol lubi chrupać w zębach. Jeśli ci to przeszkadza, zmiel go wcześniej w młynku na puder – rozpuści się bez śladu.
Nie mieszaj masy pół godziny w nadziei, że zrobi się puszysta. Ona ma być gęsta. Wystarczy, żeby była jednolita.
Jak przechowywać:
Trzymam w lodówce, w zamkniętym pojemniku, i spokojnie stoi trzy dni – im dłużej leży, tym bardziej się skleja i lepiej kroi. Można też zamrozić, ale pokrój wcześniej na porcje. Rozmraża się w temperaturze pokojowej albo po krótkim podgrzaniu.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mąki kokosowej można wziąć migdałową, tylko konsystencja wyjdzie inna – mniej zwarta, bardziej wilgotna. Skyr zastąpi gęsty jogurt grecki, ale musi być naturalny i porządnie zawiesisty, inaczej masa będzie się lała. Erytrytol wymienisz na ksylitol albo inny słodzik, smak trochę się przesunie.
Z czym podać:
Podaję je samo, prosto z lodówki, albo polane roztopioną gorzką czekoladą bez cukru. Do tego garść leśnych owoców i kleks śmietanki kokosowej i człowiek ma deser jak na niedzielę.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje ciasto się kruszy przy krojeniu?
Bo najpewniej krojone było za ciepłe. To ciasto musi wystygnąć do końca w formie, a najlepiej przespać noc w lodówce. Dopiero wtedy masa się ścina i nóż przechodzi przez nią gładko.
Jak zrobić, żeby smakowało bardziej kokosowo?
Posyp wierzch dodatkową porcją wiórków na jakieś dziesięć minut przed końcem pieczenia. Przypieką się lekko, zapachną i dodadzą chrupkości, której samo ciasto nie ma.
Skąd bierze się ta kremowa konsystencja?
Z jogurtu skyr i mleczka kokosowego. Razem tworzą wilgotną, gęstą masę, która po schłodzeniu robi się aksamitna. Dlatego nie warto ich zamieniać na coś rzadszego.
Czy mogę dodać do tego czekoladę?
Jak najbardziej. Gorzka albo biała czekolada bez cukru, o niskiej zawartości węglowodanów, pasuje tu doskonale. Rozpuść ją i polej wierzch po ostudzeniu ciasta.
Ile słodzika dać, żeby nie przesadzić?
Przy 40 g wyjdzie delikatnie słodkie, ledwie muśnięte. Przy 60 g robi się słodkie jak zwykłe ciasto z cukrem. Zacznij od mniejszej ilości, dosypać zawsze zdążysz przy następnym pieczeniu.