Tarta z mascarpone i jagodami na herbatnikowym spodzie – bez pieczenia, a wygląda jak z cukierni
Robię ją zawsze wtedy, kiedy jagody są najtańsze, a w kuchni za gorąco, żeby włączać piekarnik. Spód z herbatników chrupie, krem z mascarpone jest gładki jak aksamit, a owoce dosypuję garściami. Cała robota to dwadzieścia minut przy blacie, resztę załatwia lodówka. U mnie w domu znika w jeden wieczór, choć porcji jest osiem.

Składniki:
Spód
- 200 g herbatników
- 100 g masła
Masa serowa
- 250 g sera mascarpone
- 150 ml śmietany kremówki 30%
- 3 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka cukru waniliowego
Dekoracja
- 300 g jagód
Przygotowanie:
1. Herbatniki wrzucam do malaksera i mielę tak długo, aż zrobi się z nich drobny piasek. Żadnych większych kawałków – one później rozsypują spód przy krojeniu.
2. Masło rozpuszczam w rondelku na małym ogniu, nie doprowadzam do skwierczenia. Odstawiam na chwilę, żeby przestało być wrzące.
3. Wlewam masło do okruchów i mieszam łyżką dokładnie, do ostatniego suchego okruszka. Masa ma wyglądać jak wilgotny piasek i trzymać się, kiedy ścisnę ją w garści.
4. Przekładam wszystko do formy na tartę. Rozgarniam po dnie, wyrównuję i mocno ugniatam dnem szklanki, nie żałując siły. Boki wygniatam kciukiem, żeby były równie zbite jak dno.
5. Formę wstawiam do lodówki na 30 minut. Spód musi stwardnieć na kamień, inaczej krem go rozmiękczy.
6. Do miski daję mascarpone prosto z lodówki, dolewam zimną kremówkę, wsypuję cukier puder i cukier waniliowy. Ubijam mikserem na najniższych obrotach, krótko – tylko do połączenia i zgęstnienia. Za długo miksowane mascarpone potrafi się zwarzyć i zrobić ziarniste.
7. Krem wykładam na schłodzony spód i rozprowadzam łyżką albo szpatułką aż po brzegi. Wierzch wygładzam, ale nie muszę cyzelować – i tak zniknie pod owocami.
8. Jagody rozsypuję po całej powierzchni, jedna przy drugiej, żeby nie było łysych miejsc. Tartę wstawiam do lodówki na co najmniej godzinę przed podaniem – dopiero wtedy ładnie się kroi.

Rady babci:
Jeśli masa herbatnikowa nie chce się kleić i sypie się przy ugniataniu, dolej łyżkę rozpuszczonego masła – herbatniki bywają różnie suche.
Krem zrobił się rzadki? Wstaw miskę na kwadrans do lodówki i ubij jeszcze chwilę na wolnych obrotach. Za to zwarzonego już nie uratujesz, dlatego lepiej niedomiksować niż przemiksować.
Mascarpone i kremówka muszą być zimne prosto z lodówki. Z ciepłych składników krem się rozlewa i nigdy porządnie nie zgęstnieje.
Jagody opłucz dzień wcześniej albo przynajmniej na godzinę przed i osusz na ściereczce. Mokre owoce puszczają sok i robią na kremie fioletowe strużki.
Do krojenia bierz duży nóż zanurzony we wrzątku i wytarty do sucha – przechodzi przez spód jak przez masło i nie ciągnie kremu.
Jak przechowywać:
Trzymam ją w lodówce, szczelnie przykrytą folią albo pod kloszem, i zjadamy w ciągu dwóch dni. Bez przykrycia krem obsycha i łapie zapachy z lodówki. Poza lodówką nie zostawiaj jej na dłużej – mascarpone ze śmietaną psuje się szybko.
Czym zastąpić składniki:
Jeśli nie masz mascarpone, zrób krem z serka śmietankowego i kremówki – smak będzie odrobinę inny, bardziej kwaskowy, ale konsystencja podobna. Jagody spokojnie zamień na maliny, truskawki albo plasterki kiwi. Cukier waniliowy zastąpisz kilkoma kroplami ekstraktu z wanilii.
Z czym podać:
Podaję ją dobrze schłodzoną, do czarnej herbaty albo niemocnej kawy. Przed wniesieniem na stół sypię kilka listków mięty i mgiełkę cukru pudru.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy tartę trzeba piec?
Nie, piekarnik w ogóle nie jest potrzebny. Spód zastyga w lodówce dzięki masłu, które twardnieje na zimno. Dlatego to dobry przepis na upalne dni.
Dlaczego mój spód się kruszy przy krojeniu?
Najczęściej dlatego, że herbatniki były zmielone za grubo albo masło nierówno rozprowadzone. Miel je na zupełnie drobny piasek i mieszaj tak długo, aż cała masa będzie jednolicie wilgotna. Ugniataj też mocniej, niż ci się wydaje potrzebne.
Można użyć mrożonych jagód?
Można, ale rozmrożone puszczają dużo soku i rozmakają. Jeśli nie masz świeżych, rozłóż je na wierzchu jeszcze zmrożone tuż przed podaniem. Wtedy krem zostanie biały, a nie zabarwiony.
Ile czasu musi się chłodzić przed podaniem?
Minimum godzinę, licząc od momentu nałożenia kremu. Krótsze chłodzenie i krem będzie się rozjeżdżał przy krojeniu. Jak masz czas, zrób ją rano na wieczór – tylko zyska.
Ile kalorii ma jeden kawałek?
Przy podziale na osiem porcji wychodzi około 320 kcal na kawałek, w tym mniej więcej 22 g tłuszczu i 28 g węglowodanów. To deser dość treściwy, więc porcje robię raczej wąskie.