Sałatka z tortellini, brokułami i kurczakiem – kolacja w pół godziny, po której nikt już nie prosi o kanapki
Robię ją, kiedy dzień był długi, a w domu wszyscy głodni. Makaron gotuje się chwilę, kurczak smaży się obok, a sos mieszam w kubku łyżką. Wychodzi sałatka, która naprawdę syci – nie taka, po której godzinę później szuka się czegoś w lodówce. U mnie w domu ląduje na stole latem, przy otwartym oknie, i wraca do lodówki pusta miska.

Składniki:
Węglowodany i makarony
- 400 g świeżych tortellini z ricottą i szpinakiem
Mięso
- 300 g filetu z piersi kurczaka
Warzywa
- 250 g brokułów, czyli pół główki
- 200 g pomidorków koktajlowych, dwie garście
- 30 g czerwonej cebuli, pół sztuki
- 60 g kukurydzy konserwowej, 3 łyżki
Dodatki i przyprawy
- 30 g majonezu, czubata łyżka
- 180 g jogurtu naturalnego, jedno opakowanie
- 5 g czosnku, jeden ząbek
- 4 g świeżego koperku, łyżka po posiekaniu
- 10 g oliwy z oliwek, łyżka
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- jedna trzecia łyżeczki ostrej papryki
Przygotowanie:
1. Nastawiam duży garnek wody i solę ją porządnie – nie żałuję soli, bo to jedyny moment, kiedy makaron i brokuł mogą się doprawić od środka. Brokuła rozbieram na różyczki, niezbyt drobne, żeby się potem nie rozpadły w misce.
2. Wrzucam brokuła do wrzątku na 3-4 minuty. Ma być miękki, ale przy nadgryzieniu jeszcze lekko chrupać. Wyławiam go łyżką cedzakową, przelewam zimną wodą i zostawiam na sicie, żeby porządnie obciekł. To ważniejsze, niż się wydaje.
3. W tej samej wodzie gotuję tortellini – dosłownie 3-4 minuty, aż wypłyną na wierzch. Odcedzam delikatnie, bez wytrząsania, i rozkładam na dużym talerzu, żeby przestygły i się nie posklejały.
4. Kurczaka kroję w kostkę na dwa kęsy. Sypię sól, pieprz, słodką i ostrą paprykę, mieszam ręką, żeby każdy kawałek był oprószony. Zostawiam na chwilę, niech przyprawy chwycą.
5. Na patelni rozgrzewam łyżkę oliwy – naprawdę mocno, mięso ma zaskwierczeć w momencie, gdy dotknie patelni. Układam kurczaka jedną warstwą i przez pierwszą minutę go nie ruszam. Potem przewracam i smażę razem 6-8 minut, aż złapie złotą skórkę. Zdejmuję i studzę.
6. W międzyczasie kroję pomidorki na pół, cebulę w naprawdę drobną kostkę, a kukurydzę odsączam z zalewy na sitku. Cebula w grubych kawałkach zdominuje wszystko – lepiej ją posiekać drobno.
7. Sos mieszam w kubku: jogurt naturalny, majonez, czosnek przeciśnięty przez praskę, posiekany koperek, sól i pieprz. Mieszam do gładkości i próbuję – powinien być wyraźny, bo za chwilę rozejdzie się po całej misce.
8. W dużej misce łączę tortellini, brokuła, kurczaka, pomidorki, cebulę i kukurydzę. Wlewam sos i mieszam powoli, dwiema łyżkami, od dołu do góry. Doprawiam na koniec, jeśli trzeba, i odstawiam na kwadrans, żeby smaki się przegryzły.

Rady babci:
Jeśli sałatka wyszła wodnista, winny jest zwykle brokuł. Następnym razem zostaw go na sicie dłużej, a teraz po prostu odlej nadmiar płynu i dołóż pół łyżki majonezu.
Tortellini rozpadają się, gdy woda mocno buzuje i gdy się je miesza. Zmniejsz ogień do spokojnego bulgotu i odcedzaj bez szarpania.
Kurczaka wrzucaj na gorącą patelnię i partiami. Gdy mięsa jest za dużo naraz, patelnia stygnie, kurczak puszcza sok i zamiast smażyć się – dusi.
Przypraw dodawaj stopniowo i próbuj. Ostra papryka bywa różna, raz jest łagodna, raz gryzie – lepiej dosypać niż ratować sałatkę jogurtem.
Nie mieszaj gorących składników z zimnym sosem. Jogurt zrobi się rzadki i zsiądzie. Poczekaj, aż makaron i mięso będą ledwie letnie.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się do dwóch dni. Sos lubi się rozwarstwić, więc przed podaniem wymieszaj sałatkę jeszcze raz. Mrozić nie ma po co – warzywa zwiotczeją, a sos się zwarzy.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast świeżych tortellini sprawdzą się mrożone albo inne pierożki z serowym nadzieniem. Kurczaka można podmienić na indyka lub podsmażony wędzony boczek, a brokuła na kalafior. Jogurt grecki zamiast naturalnego da gęstszy, bardziej kremowy sos.
Z czym podać:
Podaję z bagietką albo kromką pszennego chleba na zakwasie. Garść rukoli lub młodego szpinaku wrzucona na wierzch tuż przed podaniem też jej dobrze robi – zwłaszcza gdy sałatka jedzie na grilla albo na piknik.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak ugotować tortellini, żeby się nie porozklejały i nie popękały?
Gotuj je w dużej ilości osolonej wody, na spokojnym bulgocie, około 3-4 minuty – aż wypłyną i będą al dente. Odcedzaj delikatnie, bez potrząsania sitkiem, i od razu rozłóż na talerzu, żeby przestygły w jednej warstwie.
Gotować brokuły w wodzie czy na parze?
Oba sposoby są dobre. W osolonej wodzie wystarczy kilka minut, do momentu gdy różyczki są miękkie, ale jeszcze się bronią przy gryzieniu. Na parze zachowają więcej witamin i mniej nasiąkną wodą, co przy sałatce jest sporą zaletą.
Czym doprawić kurczaka do tej sałatki?
Wystarczy sól, świeżo zmielony pieprz oraz słodka i odrobina ostrej papryki. Nie trzeba nic więcej – sos jogurtowy z czosnkiem i koperkiem i tak niesie smak, a zbyt wiele przypraw zaczyna się z nim gryźć.
Da się zrobić sos bez majonezu?
Tak, sam jogurt naturalny w zupełności wystarczy i sałatka będzie lżejsza. Majonez daje jednak kremowość i sprawia, że sos lepiej oblepia makaron zamiast spływać na dno miski. Jeśli go pomijasz, dołóż szczyptę soli więcej.
Jak długo sałatka wytrzyma i czy podawać ją prosto z lodówki?
Najlepsza jest tego samego dnia, ale w szczelnym pojemniku spokojnie przetrwa dobę, a najdłużej dwa dni. Wyjmij ją z lodówki kwadrans przed podaniem – w temperaturze pokojowej smaki są pełniejsze i sos nie jest ścięty.