Babka trzy kolory ze szpinakiem – zielonej warstwy nikt przy stole nie rozpozna, a cała babka znika w jeden wieczór

Kroi się ją i od razu widać trzy pasy: jasny, kakaowy i zielony. Zielony to szpinak, ale nikt tego nie zgaduje – smakuje po prostu jak dobra, wilgotna babka. Kefir robi tu całą robotę, ciasto jest miękkie jeszcze trzeciego dnia. A cytrynowy lukier na ciepłym cieście wsiąka w wierzch i zostaje kwaskowa skorupka.

Babka trzy kolory ze szpinakiem - zielonej warstwy nikt przy stole nie rozpozna, a cała babka znika w jeden wieczór

4,6/5 · 87 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje10 / 1 babka o średnicy 24 cm
Kalorie320 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 4 jajka w temperaturze pokojowej
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 szklanki mąki tortowej (około 280 g), przesianej
  • 1 szklanka cukru (około 200 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 180 ml kefiru lub jogurtu naturalnego w temperaturze pokojowej
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 1 opakowanie cukru waniliowego (około 16 g)
  • 3 łyżki świeżego szpinaku zmiksowanego na papkę
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • olej do wysmarowania formy
  • bułka tarta do wysypania formy

Lukier

  • sok z jednej cytryny
  • 0,5-1 szklanka cukru pudru (około 65-130 g)
  • skórka otarta z cytryny do dekoracji

Przygotowanie:

1. Godzinę przed pieczeniem wyjmuję z lodówki masło, jajka i kefir. To nie jest fanaberia – zimne masło zetnie się w grudki i nic już tego nie naprawi. Jajka od razu rozdzielam: żółtka do miseczki, białka do drugiej, czystej i suchej.

2. Masło ucieram z cukrem i cukrem waniliowym. Ucieram długo, aż masa zbieleje i zrobi się puszysta jak krem – u mnie to jakieś pięć minut mikserem. Potem dorzucam żółtka, po jednym, i za każdym razem mieszam, aż zniknie.

3. Mąkę tortową przesiewam razem z proszkiem do pieczenia i sodą. Przesiewam zawsze, bo soda lubi się zbić w grudki i potem w cieście zostaje gorzka kropka.

4. Teraz na przemian: łyżka mąki, trochę kefiru, znowu mąka, znowu kefir. Mieszam krótko, tylko do połączenia. Im dłużej się miesza, tym babka twardsza.

5. Białka ubijam na sztywną pianę – taką, która się nie wylewa, gdy przechylę miskę. Wkładam ją do ciasta w trzech partiach i wmieszuję szpatułką, ruchem z dołu do góry. Nie mikserem, bo cała praca pójdzie na marne.

6. Ciasto dzielę na trzy równe części. Do pierwszej wsypuję kakao, do drugiej dodaję zmiksowany szpinak wymieszany wcześniej z łyżką mąki ziemniaczanej, trzecią zostawiam jasną. Każdą mieszam osobno, tylko do koloru.

7. Formę o średnicy 24 cm smaruję cienko olejem i wysypuję bułką tartą. Obracam ją nad zlewem, żeby nadmiar wypadł. Bułka tarta trzyma lepiej niż mąka, babka wychodzi z formy sama.

8. Nakładam ciasto łyżką, warstwami: jasne, kakaowe, zielone i tak w kółko. Nie wygładzam, nie mieszam – niech się same ułożą w piekarniku.

9. Piekę w nagrzanym piekarniku w 170 stopniach przez 40-45 minut. Sprawdzam patyczkiem w najgrubszym miejscu: ma wyjść suchy. Do trzydziestej minuty nie otwieram drzwiczek.

10. Cytrynę wyciskam i mieszam sok z cukrem pudrem, dosypując po trochu, aż lukier będzie gładki i leniwie spływał z łyżki. Babkę studzę 10 minut w formie, przekładam na kratkę i jeszcze ciepłą polewam lukrem. Na wierzch startą skórkę z cytryny.

Rady babci:

Szpinak trzeba zmiksować naprawdę dokładnie i odsączyć z wody. Mokra papka wciągnie ciasto w dół i zielona warstwa wyjdzie zbita.

Jeśli babka opadła w środku, prawie zawsze winne jest za wczesne otwarcie piekarnika albo za mocno wymieszana piana. Następnym razem mieszaj szpatułką i cierpliwie.

Kiedy masa maślana się zwarzy po dodaniu żółtek, dosyp łyżkę przesianej mąki i ucieraj dalej – zbierze się z powrotem.

Lukier za rzadki? Dosyp cukru pudru po łyżeczce. Za gęsty? Kilka kropli soku, nie więcej, bo zaraz zrobi się mleko.

Gdy wierzch ciemnieje, a środek jeszcze surowy, przykryj babkę kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku albo pod folią babka stoi w temperaturze pokojowej trzy dni i wcale nie wysycha. Można ją też zamrozić – po rozmrożeniu zostawiam ją na kilka godzin, aż dojdzie do temperatury pokojowej. Lukier wtedy robię świeży, tuż przed podaniem.

Czym zastąpić składniki:

Kefir spokojnie zastąpisz jogurtem naturalnym, kwasowość i wilgoć będą podobne. Masło można zamienić na margarynę roślinną, tylko smak wyjdzie mniej kremowy. Zamiast szpinaku sprawdzi się świeży jarmuż albo obrany, odsączony bób, jeśli masz ochotę poeksperymentować.

Z czym podać:

Najlepiej z filiżanką czarnej kawy albo owocowej herbaty – na ciepło pachnie mocniej, na zimno jest bardziej wilgotna. Do tego garść świeżych owoców i łyżka jogurtu naturalnego obok.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy w gotowej babce czuć szpinak?

Nie, trzy łyżki papki dają kolor, a nie smak. Kakao i cytrynowy lukier zupełnie go przykrywają. U mnie w domu przez lata nikt się nie domyślił, co siedzi w zielonej warstwie.

Jak zrobić, żeby zielony kolor był wyraźny, a nie brudnoszary?

Bierz świeży szpinak, nie mrożony, i miksuj go na gładką papkę. Wymieszanie z płaską łyżką mąki ziemniaczanej stabilizuje barwę i nie pozwala jej wyblaknąć w piekarniku.

Po co czekać, aż masło i jajka się ogrzeją?

Składniki w tej samej temperaturze łączą się w jednolitą, napowietrzoną masę. Zimne masło z ciepłymi jajkami się warzy, a takie ciasto rośnie nierówno i wychodzi zbite.

Dlaczego moja babka opadła zaraz po wyjęciu z piekarnika?

Zwykle przez zbyt energiczne wmieszanie piany albo za wysoką temperaturę pieczenia. Trzymaj się 170 stopni i łącz białka szpatułką, delikatnie, ruchem z dołu do góry.

Czym zastąpić kefir, jeśli nie mam go w lodówce?

Jogurtem naturalnym o podobnej gęstości, w tej samej ilości. Da tę samą kwaskowatość i wilgoć, więc babka wyjdzie równie miękka.

Upiecz ją raz, a potem będziesz ją robić przy każdej okazji, kiedy trzeba czymś zaskoczyć gości. Smacznego!